wtorek, 16 lutego 2016

Głodówka - za i przeciw

Coraz więcej jest programów o leczeniu za pomocą diety i postów. Co ciekawe i napawające optymizmem jest to , że do głosu zaczynają dochodzić lekarze, którzy zrozumieli, że jedzenie  może leczyć, że głodówka nie jest szarlatanerią. W programie "Pytanie na śniadanie" wystąpił dr Tadeusz Kurdyjski , lekarz internista z Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku i opowiedział o tym jak przez 4 lata jego koledzy lekarze leczyli go bezskutecznie z choroby wieńcowej. Pan doktor usłyszał wykład  dr.Dąbrowskiej  i teraz regularnie stosuje jej dietę a także 2 - 3 tygodniowe głodówki dwa razy w roku. Taką terapią można wyleczyć wszystkie choroby cywilizacyjne m in.nadciśnienie, cukrzycę typu II, alergie,   a także RSZ .Ogromne brawa dla pana dr. Tadeusza Kurdyjskiego za odwagę w głoszeniu tych informacji.

Audycję można obejrzeć tu:
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/23983133/glodowka-za-i-przeciw










8 komentarzy:

  1. Możesz Alicjo nam zdradzić jak aktualnie u Ciebie się sprawa zdrowia przedstawia, jak odżywiasz się na co dzień i jak często i w jakim wymiarze czasowym stosujesz Post Daniela ?
    Dziękuję Tobie za tak wiele zawartych na tym blogu wspaniałych zdrowotnych inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Weszłam na komentrze, aby zadać właśnie takie samo pytanie.
    Sama od 7 lat zmagam się z RZS.
    Ciekawa jestem jakie Alu osiągnęłaś rezultaty i ewentualnie, co zaskutkowało, że czujesz się lepej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała moja historia i to jak się kuruję zawarta jest w wątku "historia mojej choroby" i w komentarzach.
    Ale napiszę Wam jak obecnie mają się moje kosteczki.
    Stosuję głodówki od kilkudniowych do nawet 21 dniowych, na przemian z dietą dr. Dąbrowskiej. To co zastosuję zależy od mojej kondycji psychicznej. W przerwach między terapiami odżywiam się wegańsko tzn bez mięsa, bez nabiału, bez cukru. Staram się także jeść jak najwięcej pokarmów surowych.
    staram się suplementować wit D3 i B12 oraz kwasy omega3.
    Niestety jestem tylko człowiekiem i przyznaję Wam jak na spowiedzi , że zwłaszcza ostatnimi czasy zaczęłam sobie pozwalać na poważne odstępstwa od mojej kuracji. Zaczęłam częściej jeść ryby, sery, a zwłaszcza słodycze i ciasta. Trwało to dłuższy czas i poskutkowało atakiem choroby na drugi staw nadgarstkowy, spuchnięte kolano, spuchnięte i bolące ścięgno Achillesa . Próbowałam kilkakrotnie rozpocząć dietę ale zawsze trwało to tylko kilka dni i dawało tylko kilka chwil wytchnienia. Pocieszeniem niech będzie to, że pomimo takich karygodnych moich błędów czułam się na tyle dobrze, że nie musiałam brać żadnych leków p. bólowych.Noce przesypiam bez bólu a wiem, że niektóre osoby pomimo zażywania leków cierpią ogromny ból i w dzień i w nocy. Też kiedyś nie mogłam spać przez ten cholerny ból, wiem co się wtedy czuje.
    Teraz w końcu się opamiętałam i od 3 tygodni jestem na diecie dr. Dąbrowskiej. Pomału, pomału wszystko zaczyna wracać do normy. Wszystkich szkód chyba nie uda się naprawić , najlepiej ostro się brać za siebie kiedy nie ma jeszcze poważnych zmian.
    Każdy z nas jest inny i w innym stopniu ma zanieczyszczony organizm. Dlatego też każdy powinien stosować post na tyle ile potrzebuje. Wg dr. Dąbrowskiej zdrowa osoba powinna profilaktycznie przeprowadzać 6 tyg. post raz w roku, do tego 3 dniowy 1 raz w miesiącu i 1 dniowy raz w tygodniu. Chore osoby powinny stosować post nawet kilka razy w roku. Jedna osoba oczywiście pod okiem samej dr.dąbrowskiej przeprowadziła 6 tyg. posty 4 krotnie z 3 tygodniowymi przerwami na zdrowe odżywianie.
    mam zamiar wytrzymać 6 tygodni albo i dłużej dopóki ból i zapalenie nie przejdzie.
    Życzę wam również wytrwałości :)trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  4. Też w pewnym momencie tak miałam, że ból nie pozwalał mi spać. Zresztą jak kiedyś czytałam Twoją opowieść o chorobie, to do złudzenia przypominała ona moją historię.

    I tak lata mijają, a choroba wciąż się toczy.
    Widziałaś może Alu ten wykład Jerzego Zięby?
    https://www.youtube.com/watch?v=POKyyxpEdbI
    Ukryte Terapie PRZEZ ŻOŁĄDEK DO ZAWAŁU I CHORÓB PRZEWLEKŁYCH

    Moim zdaniem ma to sens. Tym bardziej, jeżeli weźmie się pod uwagę to, że właśnie brak trypsyny może poodować stany zapalne, jak mówią co niektórzy, to może w zakwaszeniu żołądka jest rozwiąznie dla nas.

    Właśnie połączyłam informacje dostępne tutaj
    https://radtrap.wordpress.com/2015/10/18/dr-john-beard/#more-11953

    i z wykładów Aleksandry Niedźwiecki, która mówi, że wiele chorób powstaje właśnie przez agresję taką samą, jaką wykazuje płód we wczesnym etapie. I że przy niedoborze pewnych składników w organizmie te reakcje nie mogą zostać wyhamowane. Z tego co pamiętam, to chodziło o niedobory m.in. kolagenu Q10, ale także pośrednio przez niedobory witaminy C, które umożliwiają powstawanie kolagenu Q10.

    Wyszukałam też coś takiego, gdzie mowa jest wpływie braku enzymów trawiennych trzustki w procesy zapalne:
    http://www.dbc.wroc.pl/Content/2067/a05-4-22_Orlo.pdf

    Może właśnie tutaj tkwi rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziębę oglądałam .
      Muszę przyznać , że znalazłaś pod tymi linkami ogromnie ciekawe informacje, do których ja wcześniej nie dotarłam , dziękuję Ci bardzo. Pozwolisz, że wykorzystam je w następnym wpisie?
      A czym Ty się kurujesz? Próbowałaś już enzymów?

      Usuń
    2. Alu, przepraszam, że dopiero teraz odpisuję.
      Oczywiście jestem pod tzw. 'opieką' reumatologa.
      Ale oprócz tego stosuję witaminy i minerały (np. witamina D3 - koniecznie z witaminą 2Mk7, a okresowo i naprzemiennie: skrzyp, pokrzywa, zielony jęczmień, jaskółcze ziele, ostropest, witamina B12, wit. A, wit. B. Od czasu do czasu jod lub srebro koloidalne.
      Od stycznia leczę się też u tybetańczyków (metotreksatu i metypredu nie kazali mi odstawiać).
      Brałam magnetoterapię okresowo. Od końca maja próbuję zappera. Co do tego ostatniego nie chcę się definitywnie wypowiadać, bo zbyt krótko, ale wydaje mi się, że być może to dobre rozwiązanie dla mnie.

      P.S. Jak znalazłaś coś ciekawego, Alu, to oczywiście bierz garściami ile chcesz :)

      Usuń
    3. cd.
      Enzymów nie stosowałam, bo nie mam z kim na ten temat porozmawiać :( lekarze wiadomo, jacy są :(

      Oprócz tego, co wyzej napisałam, to próbuję zmieniać dietę. Odsawiłam prawie zupełnie mięso wieprzowe i wołowe (jem tylko w kryzysowych sytuacjach), nabiał (z wyjątkiem mleka od krowy pasącej się na trawie i skwaszonego (dobre na leczenie jeli, a te z pewnoością po tych metotrekastach są w złym stanie; a przepuszczalne jelita dla nas, to zabójstwo) i jajek (też od kur pasących się na trawie).

      Dużo kaszy jaglanej, gryczanej i soczewicy, jarmużu, brokułów.

      Jak będę miała zauważalne i długotrwałe efeky po zapperze, to dam Tobie znać.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Mój znajomy jeździ co pół roku na zjazdy medytacyjne, gdzie nie jedzą ani nie piją nic przez tydzień - tylko medytują. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Próbowałam kiedyś tak zrobić, ale nie dałam rady.

    OdpowiedzUsuń