czwartek, 20 lutego 2014

Witamina "C" - duże dawki witamin w leczeniu chorób

WITAMINA C

Witamina C była odkrywana stopniowo. Najpierw w 1913 roku amerykański naukowiec E.V.Mc Collum stwierdził, że istnieją ważne dla zdrowia składniki żywności, które zostały nazwane pierwszymi literami alfabetu A,B,C,D. Równocześnie polski biochemik Kazimierz Funk nadał nazwę tym składnikom żywności, określając je mianem witamina czyli "ważna dla zdrowia amina". Ostatecznego odkrycia witaminy C dokonano w latach 1925-33. Jednak znaczenie witaminy C było znane na długo przed jej odkryciem. Starożytnych marynarzy greckich, rzymskich, marynarzy z galeonów Vasco da Gamy i Ferdynanda Corteza dziesiątkował szalejący szkorbut. Dopiero w XVII Cook zabrał na swoją wyprawę na Pacyfik kapustę i cytryny i podczas tej wyprawy ku zdziwieniu wszystkich nikt nie zmarł na szkorbut. Musiało minąć wiele wieków zanim odkryto i wyizolowano ów czynnik antyszkorbutowy, który nazwano witaminą C.

Witamina C – kwas askorbinowy jest substancją rozpuszczalną w wodzie, której brak w organizmie wywołuje szkorbut czyli gnilec, zmniejsza się odporność organizmu na infekcje, opóźnia się gojenie ran oraz zwiększa się skłonność do krwawień. Niedobory witaminy C sprzyjają wystąpieniu próchnicy zębów, paradontozie, chorobom alergicznym. Witamina C to także znany przeciwutleniacz czyli antyoksydant przeciwnowotworowy. 
Człowiek, w odróżnieniu od innych ssaków nie potrafi samodzielnie syntetyzować witaminy C – całe zapotrzebowanie musi być dostarczone wraz z pokarmem. 
Jedną z najważniejszych funkcji witaminy C jest funkcja antyrodnikowa – jest jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy, wychwytującym krążące w organizmie wolne rodniki, które uszkadzają nić DNA i inicjują proces nowotworowy. Dlatego bardzo ważna jest odpowiednia ilość witaminy C w diecie jako istotnego czynnika przeciwnowotworowego. 

Jest wiadome, że stosowanie podwyższonych dawek witaminy C nawet do ok.10 000-15 000 mg (1-1,5 gr.) sprzyja szybszemu zdrowieniu i zwalczaniu infekcji głównie dróg oddechowych. Ale co niektórzy by powiedzieli, gdyby zastosować dawkę 7,5g i to w dodatku dożylnie? Pionierem w stosowaniu dużych dawek witaminy C był Linus Pauling-laureat nagrody Nobla w 1954 roku w dziedzinie chemii i w 1962 roku nagrody,pokojowej.
Ze względu na swoje poglądy na temat stosowania wysokich dawek witaminy C Pauling miał wielu zaciekłych wrogów wśród naukowców, którzy uważali, że tak wysokie dawki są szkodliwe dla ludzkiego organizmu. 

Główny i decydujący wpływ witamina C wywiera na układ odpornościowy czyli immunologiczny(RZS!). Powoduje ona wzrost produkcji immunoglobulin czyli białek odpornościowych, interferonu oraz spadek histaminy. Dzięki wzrostowi białek odpornościowych organizm szybciej walczy z drobnoustrojami i infekcją. Poprzez spadek histaminy zmniejsza się przekrwienie skóry i błon śluzowych, zmniejsza się katar i stan zapalny, co ma znaczenie również w alergiach. Bardzo obiecujące wyniki dają badania nad podawaniem witaminy C w chorobach nowotworowych, a zwłaszcza u pacjentów po chemioterapii i naświetlaniach – lepiej tolerowali oni sam proces leczenia choroby nowotworowej niż pacjenci, którzy nie otrzymywali kuracji witaminą C.

 Efekt korzystnego wpływu witaminy C w chorobach reumatycznych udokumentował japoński lekarz Kodama, stwierdzając, że po dożylnym podaniu wysokich dawek witaminy 1x w tygodniu zmniejszyły się u jego pacjentów objawy stanu zapalnego – obrzęki stawów, nastąpiła redukcja bólu, co pozwalało na zmniejszenie dawek leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Nie było też potrzeby stosowania sterydów. 

Witamina C występuje w roślinach w postaci kwasu askorbinowego – formy najbardziej odpornej na utlenianie. Rozpuszczalna w wodzie i alkoholu, ulega rozpadowi podczas długotrwałego gotowania, częściowo podczas suszenia roślin, wrażliwa na tlen z powietrza oraz światło.
Naturalna witamina C
Kwas L-askorbinowy pobudza utlenianie i oddychanie komórkowe oraz odgrywa ważną rolę w metabolizmie cukrów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów; jest niezbędna do produkcji kolagenu i tworzenia kości oraz powstania energii. Witamina C to substancja bezpieczna i na wiele sposobów niezmiernie dobroczynna zarówno dla ciała jak i dla mózgu. Jej potencjał w zapobieganiu i leczeniu autyzmu został zaledwie ‘muśnięty’. W mózgu witamina C zgromadzona jest w wielkich ilościach, jednakże wciąż nie rozumiemy dokładnej roli, jaką odgrywa w jego funkcjonowaniu.

Nie trzeba rozumieć biochemii witaminy C, ażeby wiedzieć, że substancja ta ma dla funkcjonowania mózgu znaczenie kluczowe. Najwcześniejszymi objawami deficytu witaminy C są zmieszanie i depresja. Witamina C polepsza funkcje poznawcze, na co pokazują lepsze wyniki IQ u dzieci w normie i u dzieci z zespołem Downa. Inne badania wskazują również na poprawę wyników EEG i polepszoną czujność. W wyniku serii znakomicie wykonanych badań Hoffer i Osmond wykazali, że witamina C jest również efektywna w leczeniu schizofrenii. Ale obrona przed zarazkami jest tylko jedną z wielu ról, jakie witamina C odgrywa w organizmie.

 Jak duża może być zatem bezpieczna dawka witaminy C ? Bardzo duża
Robert Cathcart, ekspert w tej dziedzinie, zaproponował na określenie bezpiecznej dawki metodę tzw. „tolerancji jelitowej”. Należy po prostu przyjmować każdego dnia coraz to większą ilość witaminy C, aż organizm osiągnie stan nasycenia. Powyżej poziomu nasycenia witamina C staje się środkiem przeczyszczającym. W przypadku większości zdrowych ludzi dobrze tolerowana dawka mieści się w granicach od 10 (10 000 mg) do 15 (15 000 mg) gramów na dzień. Kiedy zaczynamy chorować nasz organizm potrzebuje więcej witaminy C i nasza „tolerancja jelitowa” może wzrosnąć do 30 lub 100, a nawet więcej gramów/dzień. Zdaniem Cathcarta i innych specjalistów, zwiększenie przyjmowania witaminy C w czasie choroby drastycznie skraca czas jej trwania. Chorzy na mononukleozę zakaźną pacjenci Cathcarta zaczynali normalnie funkcjonować już po kilku dniach przyjmowania 200 g witaminy C dziennie (aplikowanej doustnie lub domięśniowo), podczas gdy pacjenci innych lekarzy musieli być hospitalizowani przez kilka tygodni. Większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie). Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników. Witamina C (akorbinian) jako silny antyoksydant oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników powodujących te choroby. Kluczowym zagadnieniem i zagadnieniem pomijanym nawet przez naukowców najbardziej zorientowanych w tematyce żywieniowej jest to, że przy pomocy większości antyoksydantów pochłaniających wolne rodników, elektrony wchłaniane w zwykłych, a nawet dużych dawkach są minimalne, a większość elektronów jest dostarczana przez proces metaboliczny u pacjenta. Te procesy są niestety lawinowe pod względem szybkości. Ilekroć pojawiają się objawy stanu zapalnego tempo, w jakim organizm może dostarczyć korzystne elektrony zostaje przekroczone. Witamina C jest jedynym czynnikiem zwalczającym wolne rodniki, który możemy przyswoić w dużych ilościach. Jest niezbędna do dostarczenia tej liczby elektronów, która zneutralizuje te ogromne ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w większości chorób. Jednakże w przypadku Eboli, Marburga, gorączki zachodniego Nilu i ptasiej grypy, te ilości wolnych rodników, jakie są wytwarzane w tych procesach chorobowych, są za duże nawet dla dużych doustnych dawek witaminy C (kwasu askorbinowego). Ilość elektronów w askorbinianie sodu, która może być tolerowana dożylnie jest nawet większa niż elektronów w kwasie askorbinowym tolerowanym doustnie. Dlatego też, w tych ciężkich przypadkach niezbędne jest dostarczenie wystarczającej ilości elektronów przy pomocy askorbinianu sodu podanego dożylnie. Mówiąc wprost, wszystkie te informacje muszą być chowane w tajemnicy przed opinią publiczną, ponieważ mogłoby się stać oczywistym dla każdej myślącej osoby, że skoro witamina C może leczyć Ebole, Marburg, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych?
Jest to powodem, dla którego wyleczenie polio przez dr med. FrederikKlennera opublikowane w 1949 roku było trzymane w tajemnicy.

Jeżeli każdy wiedziałby, jak używać dużych dawek witaminy C doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.

Dr hab. Linus Pauling był absolutnym fascynatem witaminy C. Za swoje entuzjastyczne poglądy na temat tej witaminy, przez całe dziesięciolecia był poddawany ostrej, niezasłużonej krytyce.
Donosił on bowiem, że witamina C jest niezbędna w organizmie dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki). Krwinki odżywione witaminą C działają energicznie, a te o niskim stężeniu witaminy C reagują niemrawo. Prawdopodobnie największa pogarda spotkała jego wczesne prace poświęcone antyrakowemu działaniu tej witaminy. Na próżno publikował dowody potwierdzające swoją teorię – lekarze alopaci ani o krok nie ruszyli się z wygodnie okopanych pozycji odrzucających świadectwo o potencjale witamin jako środków leczniczych. Na szczęście od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść zwolenników poglądów Paulinga



27 komentarzy:

  1. Wspaniały, obiektywny post! A jeśli w codziennej diecie brak składników bogatych w wit C to proponuje Pani jakiś lek z witaminą C na zasadzie suplementacji? ja obecnie daje moim dzieciom cebion w kroplach ale słyszałam, że syntetyczne witaminy mogą wyrządzić więcej strat niż pożytku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)
      Artykuł nie jest mój , źródło podane jest na dole artykułu.
      Nie jestem lekarzem i nie mogę udzielać porad. Jedynie zamieszczam informacje z których każdy powinien sam wyciągnąć wnioski.
      Atonko, najlepiej znajdź lekarza naturopatę, który nie będzie zalecał antybiotyków przy lada katarku i będziesz miała zaufanie do niego. Teraz coraz więcej jest takich lekarzy. Wczesna wiosna to trudny okres. Jeżeli już stosujesz jakieś suplementy to najlepiej najbardziej naturalne, lepiej dać trochę więcej kaski i nie zatruwać dzieciaków jakimś badziewiem.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Z tego co ja wyczytałem w necie w róznych źródłach nie ma dowodów na to, że syntetyczna witamina C może wyrządzic jakies szkody w organiźmie człowieka, ale.... ja tu tylko sprzatam

      Usuń
  2. Jednostki i ilość podawane są w ogóle nie zgodne.
    Proszę poprawić kiedy chodzi o 100miligramów, 1gram czyli 1000 miligramów, a kiedy o 1dekagram czyli 10gramów.
    Jestem w stanie się założyć, że nawet ten słaby kwas podany w ilości 200gramów na dzień może być szkodliwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej prawidłowe , kwas L-askorbionwy jest słąbym kwasem (kwas żołądkowy który mamy w żołądku jest znacznie silniejszy). CO do witaminy sam jej uzywam w ilościach 3-10 g i jestem pod wielkim wrażeniem co sie dzisje z moim organizmem (szczegolnie pod liposomalna postacia z lecytyną)
      tutaj ciekawy materiał o wit C :
      https://www.youtube.com/watch?v=vTXSTGGRvKY

      Usuń
  3. Ktoś stosuje tutaj taką kurację z witamina c. Jestem ciekaw jak efekty ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Branie dodatkowej wit C to moim zdaniem podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie,kiedyś systematycznie przynajmniej raz w roku byłam przeziębiona.Od kiedy staram się systematycznie przyjmować witaminę c w postaci kwasu L-askorbinowego jak i cała moja rodzina,nie wiemy co to przeziębienie lub grypa.
    Ja biorę ok.5g wit c podzielonych na kilka porcji w ciągu dnia. Wit C jest super :)
    Polecam wszystkim ,życzę dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Post o błędach w jednostkach jest prawidłowy. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak gr. (chyba że chodzi o monetę grosz).
    Gram ma skrót "g" po drugie 10000 mg (miligram).10 g a nie 1 g jak podane w artykule. o innych błędach nie wspomnę.
    szukałem czegoś innego i trafiłem tu przez przypadek, ale strasznie razi brak podstawowej wiedzy u osób starających się ją szerzyć w internecie wyrastając na pseudo ekspertów

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy artykuł. Szkoda, że nadal ludzie wierzą w syntetyczną witaminę C i tym faszerują siebie i swoje pociechy. Ja z rodziną od ponad pół roku zażywam tę naturalną, bez dodatku chemii a nazywa się Grykamina C. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wit. C wplywa na stawy, na kosci które byly np.zlamane

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie rozpoczęłam przyjmowanie wit c. 1000mg. po kilku dniach nie widzę żadnej zmiany, poza kolorem siuśków ;) Mam zamiar jednak przyjmować ją dalej- zobaczymy, jak się zachowa organizm.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od ponad roku suplementuję kwas ascorbinowy z flawonoidami, D3 (4 tys.), K2 MK7, ostropest plamisty, pektyny, oleje: lniany i rzepakowy tłoczony na zimno, siemię lniane (jako miotełka w całości), probiotyk, selen (orzechy brazylijskie), pestki dyni, jodynę transdermalnie. Całkowicie wyeliminowałam chemię z mojego otoczenia, detergenty, środki czystości i kosmetyczne, zastępując tymi własnej produkcji. Nawyki żywieniowe zmieniłam wiele lat temu, ale ciamkam wg zasady: coś, co szkodzi na jedno, a pomaga na dwa lub trzy, jest na moim talerzu mile widziane:-). Dotyczy to smalcu, masła, mięcha np. Mniej więcej rok temu wykryłam u siebie Hashimoto (choć dolegliwości dawały mi się we znaki od wielu lat). Ogromna zmiana stylu życia (wyprowadziłam się też na wieś), zaowocowała ogromną poprawą zdrowia, potwierdzoną tak wynikami badań jak samopoczuciem. Jednak... Jakieś dwa lata temu pojawił się w nocy dość nieprzyjemny ból w stawach palców lewej dłoni. Po dwóch, może trzech dniach ból ustąpił samoistnie. Mniej więcej w tym samym czasie to samo zjawisko dopadło mojego lewego palucha, z tym, że ból wystąpił za dnia. Dwa tygodnie temu powrócił, ale podstępnie nocą, by dać mi nieźle popalić. Wytchnieniem jest kwas ascorbinowy, ale nie rozwiązuje problemu. Obawiam się, że nie jest to zwykła podagra, a początki RZS. Dodam, że w ogóle nie mam bóli głowy - nie wiem, co to takiego:-), nie łapię infekcji i generalnie czuję się świetnie! Dlatego trochę trapią mnie ostatnie dolegliwości... Wiem, że choroby z autoagresji lubią chadzać parami... Stosuję również olejowe kąpiele z dodatkiem siarczanu magnezu. Świetnie odprężają! I to po nich w ostatnim czasie pojawia się ból palucha...
    Napisałam to, bo mam zagwozdkę. Może ktoś z Was podpowie coś mądrego:-). A po troszę dlatego, by w wielkim skrócie podzielić się z Wami moimi doświadczeniami z towarzyszem zwanym CHOROBĄ AUTOIMMUNOLOGICZNĄ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam Hashimoto i od wczoraj zaczęłam brać duże dawki wit. c, D3, K2 MK7. Przed witaminami jednak zrobiłam testy na nietolerancję. Okazało się, że orzechy np. brazylijskie i wiele innych produktów, które są zalecane przy Hashimoto są nie dla mnie, bo mam na nie dużą nietolerancję pokarmową. Także radzę zacząć od testów, bo bez szczelnego jelita na nic suplementacja. każdy organizm to wielka indywidualność. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Na 90% przypadków hashimoto pomaga jod nieorganiczny(płyn lugola) w dużych dawkach. Wpiszcie sobie na google jod i tarczyca to się pokarzą artykuły jak dawkować.

      Usuń
  11. Dodam jeszcze, że kwasu ascorbinowego aktualnie przyjmuję od 5 do 7 gram. Zaczynałam od 20 g. Po kilku dniach pojawiła się sraczka i systematycznie dawkę zmniejszałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witamina C ma wspaniałe właściwości zgadzam się z Tobą! Jest zdrowa i chroni przed wieloma chorobami! pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. M.K.L. - oficjalna diagnoza ZZSK, stadium początkowe, i Hashimoto, bez niedoczynności ale z przeciwciałami. Nie jestem pewny diagnozy z powodu braku sztywnienia porannego. Może to RZS? Główny objaw to bóle zaczepów mięśni w całym ciele, wysokie OB, CRP, anemia.
    Kurację witaminą C prowadzę od 3 tyg. Szukam osób z większym doświadczeniem.
    Zwiększając dawkę doszedłem do 10 x 5g na dzień. W trakcie początkowych prób tylko porcje 6g co 2,5 godz. wywołały biegunkę. Zamierzam zwiększać dawkę Równolegle prowadzę dietę zalecaną przez dr Myers czyli eliminacja glutenu, nabiału, strączkowych, psiankowych i jajek.
    Po 3 tyg. mogę stwierdzić nieznaczne zmniejszenie bólu przy poruszaniu się. (Nie biorę NLPZ)
    Czego mogę się spodziewać? Ile czasu mój organizm będzie tolerował tak duże dawki wit.C ?
    Ktoś zna lekarza z otwartą głową na niekonwencjonalne metody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Dawka witC już chyba za duża. Duże dawki przyjmuje się dożylnie, do jelitowo nie jesteś w stanie tyle przyjąć. Skontaktuj się w tej sprawie z Jerzym Ziębą ( http://ukryteterapie.pl/strona/o-mnie) , jak Ci się uda to może poleci ci jakiegoś lekarza , który potrafi to robić.
      Co do eliminacji glutenu i całej reszty - jak najbardziej. Dobrze byłoby gdybyś zastosował "protokół autoimmunologiczny" - możesz go znależć na stronie Moniki Skuza tu:http://www.tlustezycie.pl/p/blog-page_3199.html a tu protokół : http://www.tlustezycie.pl/2012/06/protoko-autoimmunologiczny.html. To pomoże rozpoznać , które pokarmy nie są dla Ciebie dobre. Monika jest świetną dietetyczką , która szkoliła się w Anglii - możesz spróbować do niej napisać - prowadzi terapie przez internet.
      Poza tym wspomagaj się witaminami oprócz C , którą już bierzesz - zwłaszcza B12, duże dawki wit d3 (najpierw zbadaj poziom - żeby nie przedawkować)
      Zapraszam Cię również na grupę fejsbukową Dieta w chorobach układowych tkanki łącznej : https://www.facebook.com/groups/autoimmuno/?ref=bookmarks. Jest tu wiele osób z chorobami auto , które radzą sobie bez leków , każdy ma jakieś doświadczenia ,którymi się dzieli.
      Dla nikogo nie ma takiej samej terapii , sam musisz dojść do tego co Ci pomaga a co szkodzi, dużo czytaj w internecie i próbuj.
      Pozdrawiam i życzę znalezienia swojej drogi do zdrowia :)

      Usuń
    2. https://www.facebook.com/groups/1657389137851218/?fref=ts - tu jeszcze druga grupa o diecie - tym razem otwarta

      Usuń
    3. M.K.L. serdecznie dziękuję za odpowiedź i wskazówki. Tymczsem zwiększyłem już dawkę dzienną do 70g i na razie bez skutku ubocznego w postaci biegunki. Zięba przytacza informacje, że doustnie stosowano nawet 100 - 200g.

      Usuń
    4. Widzę, ze znasz Ziębę :) on daje dużo wskazówek a blog Moniki Skuzy warto przeczytać od deski do deski - to kopalnia wiedzy.

      Usuń
  14. Osobiście korzystałam z dożylnej kuracji witaminą C w swoim mieście w Siedlcach. Tylko jedna przychodnia Fonte di Vitae ma taki zakres usług, a szkoda, bo to naprawdę nieinwazyjna, a skuteczna metoda w walce z rożnymi chorobami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to są koszty i jakie trwanie? Czy jesteś osobą z autoagresją? serdecznie pozdrawiam A.

      Usuń
  15. Najważniejsze w tym wszystkim, by zdrowo się odżywiać i spożywać to na co organizm ,,ma ochotę". Witamina C owszem ważna ale należy zauważyć, że naturalna w przeciwieństwie do syntetycznej może i jest droższa ale o wiele lepiej się wchłania niż syntetyczna, której nasz organizm ,,toleruje" znikome ilości. Od roku czasu codziennie przyjmuję jedną tabletkę Vit C 1000mg i nie mam problemu z infekcjami, bólem głowy, nie narzekam na brak energii, totez warto zadbać o swoje zdrowie, póki jeszcze jest na to czas...

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się, że witamina C może bardzo pomóc w leczeniu lub przynajmniej łagodzeniu objawów reumatyzmu. Odkąd moja żona ma problemy z reumatyzmem zmieniliśmy dietę i wzbogaciliśmy ją w witaminę C, ale także w suplement http://www.hyalutidin.pl/kwas-hialuronowy zawierający kwas hialuronowy i siarczan chondroityny, ponieważ lekarz powiedział, że te dwa składniki mogą mocno wzmocnić stawy.

    OdpowiedzUsuń