Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

Reumatoidalne Zapalenie Stawów w modelu funkcjonalnym

Bardzo ważny dla nas RZS-owców post z bloga Moniki Skuzy "Tłuste Zycie":


Reumatoidalne Zapalenie Stawów w modelu funkcjonalnym



Reumatoidalne zapalenie stawów jest jedną z lepiej zbadanych chorób autoimmunologicznych na świecie, a mimo wszystko konwencjonalne leczenie wciąż sprowadza się przede wszystkim do wyciszania symptomów. RZS to chroniczna choroba o podłożu zapalnym, która obejmuje głównie maż stawową, zwłaszcza małych stawów jak palce u rąk, dłonie, nadgarstki czy kolana. Ten chroniczny stan zapalny postępuje z czasem doprowadzając do nieodwracalnych, destrukcyjnych zmian w zaatakowanych stawach. Rokowania nie są optymistyczne. Badania sugerują, że trwałe remisje są rzadkością, mimo stosowania agresywnych terapii. Statystycznie mniej niż połowa pacjentów osiągnie remisję na dłużej niż rok, a tylko 6-14% będzie wolna od symptomów przez 2 lata. Konwencjonalna medycyna stara się spowolnić proces chorobowy, ale rzadko wpływa na jej przyczynę. 




Symptomy RZS
RZS najczęściej jest symetryczne, co w praktyce oznacza, że jeżeli dany staw, po jednej stronie ciała jest zaatakowany, to staw po drugiej stronie, który jest jego odpowiednikiem, również często jest zaatakowany. Z klinicznej perspektywy symetryczność jest cechą charakterystyczną RZS. Ponadto w obrazie widzimy zmiany o podłożu zapalnym, które manifestują się w postaci powiększonych, opuchniętych, czerwonych i dość bolesnych stawów wraz z poranną sztywnością. Często zaostrzone zmiany mogą trwać miesiącami i nagle zniknąć bez powodu. Takie nagle nawroty i remisje symptomów również charakteryzują RZS.



Diagnoza RZS
Gdy pojawiają się symptomy, zazwyczaj wykonuje się standardowy pakiet badań, takich jak przeciwciała ANA, czynnik reumatoidalny oraz przeciwciała przeciwko cyklicznemu peptydowi cytrulinowemu (anty-CCP). Chociaż pozytywne anty CCP nie są częścią oficjalnej diagnozy RZS, jest ono bardziej specyficzne i mogą wykryć chorobę dużo wcześniej niż test RF. 

Ponadto szuka się również innych biomarkerów stanu zapalnego np. podwyższonego OB, CRP czy kwasu moczowego. Czasami można także sprawdzić zapalenie wirusowe wątroby typu B i C, ponieważ maskują one symptomy RZS. Warto również zrobić zdjęcie rentgenowskie, które potwierdzi patognomoniczne dla RZS zmiany w obrębie stawów. 

Gdy wszystkie testy wracają negatywne, a symptomy nie ustępują można zbadać poziom cytokin. Badanie z 2010 roku pokazuje, że u osób z RZS wykrywa się zwiększona ilość pro zapalnych cytokin nawet do 3 lat przed oficjalną diagnozą. Cytokiny to proteiny, których komórki systemu odpornościowego używają do komunikacji pomiędzy sobą. Wiele biologicznych leków używanych w przypadku RZS właśnie blokuje cytokiny takie jak np. TNF alfa czy interleukina Il-1. Skoro podwyższony poziom TNF alfa u osób z RZS reaguje ma lek, to mierzenie TNF alfa może być skutecznym markerem wczesnej formy choroby. Być może nawet podwyższony poziom cytokin jest najwcześniejszym możliwym markerem wytrącenia systemu odpornościowego z równowagi. Niemniej jednak badanie cytokin jest drogie, a dodatkowo trudne do interpretacji. Badania pokazują, że najczęściej to nie poziom jednej cytokiny jest podniesiony, ale raczej jest wzór podniesionych cytokin, który jest unikatowy dla każdej osoby. 

Niestety wielu pacjentów z symptomami, które wyglądają jak RZS, ale niemających pozytywnych wyników badań serologicznych zostaje zdiagnozowanych z seronegatywną postacią RZS. Problem w tym, że leczenie jest dokładnie takie samo jak w przypadku klasycznego RZS i nie zwraca uwagi nad ukryte mechanizmy, które doprowadziły do choroby.



Czynniki chorobowe w RZS


  • Predyspozycje genetyczne

Naturalnym wydaje się pytanie czy w rodzinie chorego występują choroby autoimmunologiczne lub choroby o podłożu zapalnym. Przypuszcza się, że wariacje genu HLA mogą być biomarkeem dla RZS. Niestety nie istnieje żaden genetyczny profil jaki mógłby być weryfikacją dla chorych, żadna choroba nie jest tez jednogenetyczna. Jest za to dobrze udowodnione powiązanie pomiędzy celiakią i RZS, więc sprawdzenie genetycznego profilu HLA-DQ2 i HLA-DQ8 u osób z objawami RZS może być dobrym pomysłem.


  • Płeć

Kobiety zdecydowanie częściej cierpią na RZS niż mężczyźni. Statystycznie RZS jest 3 razy częstsze u kobiet. Co więcej, mężczyźni szybciej i częściej wchodzą w remisję. Niski poziom androgenów, czyli testosteronu, androstendionu, DHEAS jest częstym zjawiskiem zarówno u kobiet jak i mężczyzn z RZS. Pro zapalne cytokiny takie jak TNF alfa i IL-1 zwiększają aktywność enzymu aromataza, który konwertuje androgeny do estrogenów. Ma to miejsce zarówno w całym organizmie, jak i w w płynie maziowym. Zaburzony metabolizm estrogenu i metabolity estrogenu mają znaczący wpływ na RZS. Płyn maziowy u osób z RZS ma wysoką koncentrację 16 alfa hydroxyestrogenu i 4-hydroksyestrogenu, które mają pro zapalne właściwości i stymulują produkcję limfocytów B oraz cytokin. Mamy tu do czynienia z błędnym, kołem, ponieważ te cytokiny zapalne stymulują aktywność aromatazy. Dodatkowo zoksydowany metabolit 4-he wchodzi w reakcje z DNA co potencjalnie może stymulować aktywność limfocytów B.


  • Styl życia

Palenie papierosów jest najbardziej znanym czynnikiem środowiskowym, potwierdzonym przez 15 badań, zwiększającym ryzyko RZS. Poziom ryzyka rośnie wraz z ilością dziennie wypalanych papierosów i okresem całkowitego czasu palenia. Nawet, gdy osoba paliła przez chwilę i następnie przestała, ryzyko RZS jest zwiększone jeszcze przez kilka lat później. Nieznany jest dokładny mechanizm, ale sugeruje się, że setki toksyn z dymu nikotynowego wraz z wolnymi rodnikami generowanymi podczas spalania tytoniu i papieru powodują genetyczną szkodę na komórkach odpornościowych i mogą a wywołać odpowiedz zapalna na skutek tworzenia DAMPS. DAMPS cząsteczki uwalniane w wyniku uszkodzenia komórki, np. wskutek urazu lub niedokrwienia, określane są one wspólnym mianem wzorców molekularnych związanych z uszkodzeniem.


  • Nieszczelne jelita

Nieszczelne jelito jest uważane za czynnik niezbędny do rozwoju reakcji autoimmunologicznej, o czym można poczytać we wcześniejszych wpisach.


  • Infekcje jelit i pęcherza

Udowodniono, że syndrom Reitera może pojawić się po bakteryjnej infekcji przewodu pokarmowego na skutek zakażenia Salmonellą, Shigellą, Yersinią czy Campylobacter. Ponadto chorobę może wywołać również Chamydia trochomatis. Naukowcy powiązali RZS z infekcjami takimi jak Proteus mrabilis i E.coli obecnymi w układzie moczowym. Od 1939 roku spekuluje się również odnośnie powiązania infekcji Mycoplasmą i RZS. Pytanie czy te bakterie są wciąż obecne, gdy osoba zaczyna odczuwać symptomy RZS, i czy antybiotyki powinny być podawane.


  • Dieta

Są dwa sposoby aktywacji układu odpornościowego na skutek diety. Niespecyficzne rozregulowanie reakcji zapalnej, jakie ma miejsce gdy AGEs (zaawansowane podkuty glikacji) przyłączają się do receptorów nieenzymatycznych białek, oraz poprzez rozregulowanie prezentacji antygenu i aktywację limfocytów T poprzez makrofagi, komórki dendrytyczne jak ma to miejsce w przypadku gliadyny i innych dietetycznych molekuł.

Nie ma wątpliwości, że niektóre diety kreują stres oksydacyjny lub stymulują odpowiedz zapalną ze względu na dużą zawartość przetworzonych produktów, rafinowanych węglowodanów, zaawansowanych produktów glikacji (AGEs), tłuszczów trans, kwas arachidonowego (AA) czy niskiego poziomu antyoksydantów pochodzenia roślinnego, jak również braku substancji mających immunomodulujący lub antyzapalny efekt jak Omega3 czy polifenole. Ponadto niedobory witaminy D mają niekorzystny wpływ na RZS.
Produkty zawierające gluten mogą wyzwalać choroby o podłożu zapalnym, a szczególnie RZS było pod tym kątem dokładnie badane. Badania pokazują, że 16 i 34% pacjentów chorych na RZS mają odpowiednio przeciwciała przeciwko gliadynie i transglutamiazie. Inne badane pokazało, że aż 37% chorych na RZS ma przeciwciała przeciw gliadynie Znane są przypadki osób z potwierdzoną diagnozą RZS, które nie reagują na leki, a po diecie bezglutenowej przechodzą w remisję.
Niektóre badania pokazują identyczny wpływ elementarnych diet oraz  prednizolonu. Zaleca się zastosowanie diety eliminacyjnej przez co najmniej kilkanaście tygodni. Gdy rozważmy długoterminowe podejście dietetyczne w RZS możemy mieć problem z decyzją, ponieważ dowody naukowe popierają całkowicie sprzeczne podejścia dietetyczne. Niektóre badania sugerują ustąpienie symptomów na diecie wegańskiej, co sugeruje że zwierzęce białko i tłuszcze są problemem, podczas gdy dieta peleo również wydaje się korzystna, a jest bogata w zwierzęce białko i tłuszcze. Niektóre badania pokazują, że żadne ekstremum nie jest niezbędne i dieta śródziemnomorska może być dobrą opcją dla RZS. Zawsze podejście dietetyczne powinno być indywidualne i zależeć od dotychczasowej diety i stylu życia chorego. Nie ma uniwersalnej diety dla wszystkich, ale naturalne, nieprzetworzone jedzenie powinno być bazą każdego menu.


  • Stres

Każde zaburzenie równowagi układu nerwowego wpływa na pracę całego organizmu, a co za tym idzie również ma znaczenie dla prawidłowo funkcjonującego układu odpornościowego. Stres w chorobach autoimmunologicznych jest obecny zawsze chociażby przez fakt, iż każdy atak na własne tkani czy organy jest stresorem samym w sobie.

Stres, fizyczny czy emocjonalny, aktywuje system Th-17 i uruchamia produkcję kaskady cytokin zapalnych takich jak Il-2,4,6,10, które aktywują oś podwzgórze-przysadka-nadnercza i zwiększają produkcję adrenaliny i kortyzolu. Taka reakcja fizjologiczna organizmu zawsze będzie pogarszać przebieg choroby autoimmunologicznej. Stresująca praca, niekomfortowe związki, toksyczne relacje,
brak snu, przetrenowanie czy jakiekolwiek inne stresy życia codziennego w przypadku autoagresji mogą być elementami, które skutecznie zablokują remisję choroby.
Stres
·         Hamuje funkcje trawienne
·         Zmniejsza rozmiar tkanki limfatycznej
·         Zmniejsza ilość krążących limfocytów, eozynofilii, bazofili i monocytów
·         Blokuje odpornościową odpowiedź komórkową
·         Aktywuje system Th17 i uruchamia produkcję zapalnych cytokin 
·         Zmniejsza produkcję sIgA

SIgA zapewnia pierwszą linie obrony przed niemal każdy patogenem, takim jak pasożyt, protozoa, grzyb, bakteria czy wirus. SIgA także zapewnia prawidłową odpowiedz układu odpornościowego na proteiny pochodzące z jedzenia.


Suplementacja
Suplementacja powinna być antyzapalna, co zarówno wpłynie na immunomodulację jak i złagodzenie objawów związanym z zapaleniem stawów.



  • Glutation

Glutation, produkowany w wątrobie, jest głównym antyoksydantem, który chroni mitochondrium. To on przyjmuje cios z wolnych rodników, a jeżeli glutation nie jest w stanie nas ochronić, następuje aktywacja systemu odpornościowego.


Bez poprawnie funkcjonującego systemu glutaionu nie mamy ochrony przed autoimmunizacją. Glutation poświęca swój jeden molekuł aby zneutralizować nieparzyste molekuły wolnych rodników. Jednak po oddaniu jednego elektronu glutation sam staje się wolnym rodnikiem, który przy pomocy enzymów i chociażby melatoniny znów jest naładowany, i może na nowo jako antyoksydant walczyć z wolnymi rodnikami. Glutation jest zużywany na co dzień przez nasz organizm poprzez: stres, skoki glukozy we krwi, brak snu, papierosy, substancje chemiczne, pleśń, promenowanie, leki czy pole elektromagnetyczne. 


Gdy poziom glutationu jest niski i nie może on pełnić swojej ochronnej roli, następuje aktywacja systemu odpornościowego. Innymi słowami mówiąc, system odpornościowy dostaje cios, bo tarczy nie ma. Następnie wyzwalany jest enzym iONS (indukowalna syntaza tlenku azotu ang. inducible nitric oxide synthase), co w konsekwencji zwiększa destrukcję atakowanych tkanek czy organów i promuje atak autoimmunologiczny.

Im niższy jest poziom glutationu tym większa jest destrukcja tkanek (rozregulowanie Th17), a ponadto wolniejsza ich regeneracja. Glutation jest wsparciem dla limfocytów T, czyli generalizując jest kluczowy dla modulacji systemu odpornościowego.


Co jednak ważne, nie sposób po prostu podnieść poziomu glutationu poprzez banalny suplement. Glutation w zredukowanej postaci jest szybko wykorzystywany, i tak naprawdę nie zmienia to poziomu glutationu w komórce. Nawet gdy dostarczamy skutecznie glutationu do organizmu to wciąż nie robimy nic w kierunku poprawnego recyklingu glutationu, z którym większość chronicznie chorych osób ma problem. Wówczas mamy nadmiar utlenionego glutationu (GSSG), który jest wolnym rodnikiem i musi połączyć się z dostępnym glutationem, aby powrócić do zredukowanej postaci. Zarówno reakcja redukowania glutationu, jak i utleniania jest zależna od enzymów. Problem zaczyna się g\dy zdolność przekształcania glutationu do zredukowanej postaci jest zmniejszona. Gdy recykling glutationu nie jest optymalny, nie można przede wszystkim ochronić mitochondrium, które jest niszczone podczas ataku autoimmunologicznego, ale również nie można zapobiec stanu zapalnemu śluzówki jelita, który często prowadzi do nieszczelności. A co więcej jakakolwiek kuracja oczyszczająca, przeprowadzona przy niskim poziomie glutationu, może doprowadzić do trwałych szkód.


W autoagresji poprawny system glutationu (produkcja oraz recykling):

  • zapobiega stymulacji autoagresji
  • zmniejsza stres oksydacyjny
  • optymalizuje aktywność Th1/Th2
  • wpływa na ramię Th3, limfocyty T, które modulują atak
  • zmniejsza aktywność Th17 i destrukcje tkanek
  • pozwala na regenerację tkanek po ataku autoimmunologicznym
  • chroni mitochondrium komórki
  • zapobiega nieszczelności jelit
  • zapobiega aktywacji iNOS, co zmniejsza destrukcję tkanek



Pomocne w recyklingu glutrationu:

  •  NAC
  • ALA (kwas lipinowy)
  • L-glutamina
  • Selen
  • Cordyceps
  • Ostropest plamisty
  • Ekstrakt z brokułu 
  • Gotu Kola

  • Omega3 i GLA
Niezbędne kwasy tłuszczowe są syntezowane przez organizm do lokalnych hormonów nazwanych eikozanoidy, które regulują wszystkie etapy procesu zapalnego. Bez nich organizm ma zmniejszone zdolności regeneracji i obrony odpornościowej.


Sterydy podawane w chorobach o podłożu zapalnym blokują tworzenie zarówno "dobrych" jak i złych eikozanoidów, albo zmieniają produkcję jednego typu eikozanoidów w drugi.

Prostaglandyny, czyli hormony tworzące się z eikozanoidów, regulują odpowiedz układu odpornościowego. Niedobory prostaglandyn serii 1 i nadmiar prostaglandyn serii 2 inicjują nadaktywność komórek B na skutek utraty regulacyjnej funkcji limfocytów T. Z tego powodu suplementacja niezbędnymi kwasami tłuszczowymi GLA (kwas gamma linolenowm) i EPA/DHA, które wspomagają produkcję prostaglandyn serii 1 i zmniejszają produkcję cytokin zapalnych jest dobrą strategią w leczeniu chorób autoimmunologicznych, zwłaszcza że w typowej diecie mamy sporo pro zapalnych kwasów tłuszczowych oraz czynników blokujących konwersję kwasu linolenowego i linolowego w dłuższe metabolity EPA i GLA (tłuszcze trans fat, alkohol, infekcje wirusowe).

  • Witamina D
Niedobory witaminy D są silnie powiązane z chorobami autoimmunologicznymi. Wiemy, że witamina D jest immunomodulatorem i bezpośrednio wpływa na funkcje cytokin. Gdy osoba ma niedobory witaminy D, aktywność komórki zostaje zaburzona. Co więcej niedobory witaminy D są powiązane z rozwojem nieszczelnego jelita. Mamy również dowody, że witamina D działając regulująco na układ odpornościowy może na wiele sposobów hamować stan zapalny.

  • Kora wierzby i kurkuma
Działają antyzapalnie. Kurkuma musi mieć odpowiednią formę najlepiej phytosome, co zwiększa jej wchłanianie. Wierzba jest rośliną używaną od czasów Hipokratesa. Badania pokazują jego skuteczność w przypadku bólów pleców, artretyzmu i innych pokrewnych schorzeń.

  • Kolagen typu II
Kolagen typu II nie wpływa na stan zapalny, ale zwiększa tolerancję immunologiczną. W większej dawce może powodować stan zapalny, ale w mniejszej wydaje się mieć przeciwny efekt. 100 mcg czystego kolagenu typu II dziennie według badań może zmniejszyć stan zapalny stawów u pacjentów z RZS.


Leczenie RZS
Celem leczenia konwencjonalnej medycyny jest kontrola symptomów, które są tak naprawdę tylko manifestacją choroby. RZS jest rozumiane, jako problem z chronicznie nadaktywnym systemem odpornościowym, zwłaszcza limfocytami T i B. 

Uszkodzenie stawów może powodować szereg problemów ze sprawnością, a skutki uboczne podawanych leków są ceną jaką płaci się za tak agresywną interwencję. Funkcjonalne podejście do RZS nie neguje potrzeby regulacji stanu zapalnego czy uśmierzania bólu, ale skupia się przede wszystkim na identyfikacji czynników, które aktywują system odpornościowy oraz na czynnikach, które podtrzymują te ataki. Zamiast po prostu wyłączać system odpornościowy i zmierzać się z konsekwencjami stosowania agresywnych leków, powinniśmy zastanowić się co tak naprawdę układ odpornościowy chce nam przekazać. Może jest coś, co zakłóca jego funkcje i należy tego uniknąć, a może brakuje mu czegoś dla prawidłowej pracy np. substancji odżywczych. Odchodzi się od skupienia uwagi na chorobie samej w sobie, a w zamian stara się popatrzeć na czynniki, które ją wywołały, takie jak drobnoustroje, jedzenie, toksyny stres czy stan przewodu pokarmowego. Identyfikacja wszystkich czynników, jakie mają wpływ na chorobę danego pacjenta pozwala ułożyć strategię działania, która wpływa na przyczyny, a nie tylko goni symptomy choroby.
Konwencjonalna terapia stosowana w RZS niesie za sobą wiele problemów, od potencjalnych skutków ubocznych leków, poprzez ogromne ryzyko nawrotów, aż do zwiększonego ryzyka wystąpienia innych chorób autoimmunologicznych. Funkcjonalna terapia nie jest z definicji substytutem konwencjonalnego leczenia. Jest uzupełnieniem terapii, chociaż nierzadko jest jedyną skuteczną strategią, która wpływa na czynniki wywołujące i regulujące procesy, jakie mają miejsce u chorych na RZS. Bez odpowiedniej diety, suplementacji i modyfikacji stylu życia, konwencjonalne leczenie jest tylko gaszeniem symptomów. A ryzyko niepowodzenia kuracji jest spore. Szacuje się, że 60% chorych może doświadczyć trwałego uszkodzenia zdrowia do 10 lat po pojawieniu się choroby. Ponadto chroniczny stan zapalny u osób z RZS zwiększa dwukrotnie szansę na rozwój chorób serca niż u przeciętnie zdrowej osoby. 

Przede wszystkim podejście do RZS, jak do każdej innej choroby autoimmunologicznej, musi być kompleksowe i indywidualne. U każdego chorego inne czynniki wpływają na manifestację symptomów i inne procesy zachodzą nieoptymalnie. Spojrzenie na cały obrazek, czyli stan zdrowia chorego, jego dietę, relacje, poziom stresu i zajęcie się wszystkimi procesami, które są zaburzone, daje realną szansę na długoterminową remisję i przede wszystkim profilaktykę innych chorób autoimmunologicznych.



wtorek, 4 marca 2014

Medycyna żywienia - czy leczy RZS ?

Wywiad z Małgorzatą Desmond dietetyczką współpracującą z reumatologiem dr Edytą Biernat-Kałużą, do której z całej Polski zjeżdżają się pacjenci.
Wypowiada się między innymi pacjentka chora na RZS, której pomogła kuracja terapeutyczną dietą, oraz pacjentka chora na Hashimoto, której  również pomogła dieta bezglutenowa. Pacjentka z ZZSK również.
Małgorzata Desmond ma także pacjentów z łuszczycą , toczniem, zapaleniem wielomięśniowym , idiopatycznym zapaleniem stawów.

Naprawdę warto posłuchać do końca, to tylko 35 minut.:

http://www.rdc.pl/publikacja/wieczorne-polakow-rozmowy-o-medycynie-zywienia-i-rzadowym-programie-in-vitro/

"wszystkie schorzenia z autoimmunologii mają jakąś część przyczyny w naszym jelicie.
W naszym jelicie jest 70 % układu immunologicznego.!
Zaobserwowano, że u pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi jelito nie jest tak szczelne jak u zdrowych osób. Ze środka jelita przedostają się na zewnątrz czyli do organizmu rzeczy, które nie powinny się przedostawać.
To pobudza układ immunologiczny , który zaczyna wariować. U niektórych atakuje tarczycę np. Hashimoto, u niektórych atakuje stawy (RZS) u innych inne narządy.
Okazuje się , że jedną z przyczyn powstawania nieszczelności jelit jest gluten. Jest to białko zawarte w pszenicy, życie, jęczmieniu,orkiszu , owies też jest zanieczyszczony glutenem .
Następuje wtedy reakcja kaskadowa. Organizm zaczyna źle reagować na inne białka.
W dietach terapeutycznych serwowanych pacjentom z chorobami autoimmunologicznymi zabiegiem nr 1 jest wyprowadzenie glutenu z organizmu.
Pacjenci przechodzą na dietę bezglutenową ale również na dietę silnie przeciwzapalną , czyli eliminujemy elementy diety, które działają prozapalnie czyli czerwone mięso,przetworzone cukry, duże ilości olejów roślinnych.
Wprowadzamy bardzo dużo owoców i warzyw, szczególnie kolorowych, kapustnych, cebulowych.
Eliminujemy również inne białka, które mogą rozdrażniać układ immunologiczny np białko mleka."

niedziela, 2 marca 2014

Leczenie dietą RZS i innych chorób autoimmunologicznych



Dr Edyta Biernat-Kałuża lekarz reumatolog wraz z Małgorzatą Desmond pracują obecnie w Centrum Medycyny Gamma. Za pomocą odpowiedniej terapeutycznej diety dobranej indywidualnie do każdego człowieka pomagają zwalczyć stany zapalne odpowiedzialne za np RZ i inne choroby autoimmunologiczne.
Tu  macie link do CM"Gamma" http://cmgamma.pl/pl/oferta/reumatologia/
Choć nie jestem ich pacjentką to spokojnie mogę polecić tę lekarkę i dietetyczkę , ponieważ stosuję z całkowitym powodzeniem terapie przez nie  zalecane.
A tu krótki artykuł zaczerpnięty z ich strony :

Choroby autoimmunizacyjne


Jednym z głównych obszarów działalności Centrum Medycyny Żywienia i Stylu Życia jest intensywna terapia żywieniowa chorób o podłożu reumatycznym: reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), reaktywnego zapalenia stawów (REZS), łuszczycowego zapalenia stawów (ŁZS), zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa (ZSSK), jak również łuszczycy, tocznia czy młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów (MIZS). Chcemy wyjaśnić Państwu, zarówno tym z Was, którzy odnieśli już sukces terapeutyczny, jak i tym, którzy są zainteresowani tą formą terapii, jakie są mechanizmy terapeutycznego działania diety w tych schorzeniach.
Małgorzata Desmond
Dieta w chorobach autoimmunizacyjnych
Na temat roli diety w prewencji chorób autoimmunizacyjnych mówi i pisze się zdecydowanie mniej niż na temat znaczenia żywienia w prewencji chorób serca, cukrzycy, nadciśnienia. Najprawdopodobniej ani lekarz, ani dietetyk nie dostarczą Państwu takich informacji. Nie oznacza to, że nie mamy na ten temat danych naukowych. Co więcej, istniejące dane wskazują na silny terapeutyczny wpływ diety u wybranych pacjentów.
Badania epidemiologiczne kohortowe (czyli badania, które włączają duże grupy ludzi i pozwalają na zbieranie danych na temat ich stanu zdrowia, diety, nawyków, ale nie interweniują w ich styl życia) sugerują, że sposób odżywiania wpływa na ryzyko zachorowania na choroby autoimmunizacyjne. W dużym badaniu europejskim tego typu, w którym obserwowano 25 630 osób przez 4 lata, wykazano pozytywną zależność pomiędzy spożyciem czerwonego mięsa, mięsa i przetworów mięsnych oraz białka i ryzykiem zachorowania na choroby stawów o podłożu zapalnym (RZS, REZS, ŁZS) – im więcej spożywano tych produktów, tym większe było ryzyko tych chorób.
Od końca lat 70. opublikowano kilkaset badań terapeutycznego wpływu diety w chorobach autoimmunizacyjnych, w tym 15 badań z randomizacją (wysoko cenionych w medycynie badań, w których uczestników losowo dzieli się na dwie grupy – jedna grupa jest poddawana interwencji terapeutycznej, np. lekiem lub specyficzną dietą, natomiast w drugiej grupie stosuje się interwencję kontrolną, najczęściej placebo lub dietę tradycyjną), wiele innego rodzaju badań klinicznych oraz kilkanaście opisów pojedynczych przypadków (tzw. case reports) uzyskania znacznych efektów terapeutycznych, włączając w to remisję choroby, poprzez zmianę diety. Można przeczytać też na temat pozytywnych doświadczeń klinicznych wielu lekarzy z USA z powodzeniem stosujących interwencje dietetyczne w RZS, REZS, ŁZS, toczniu i innych schorzeniach autoimmunologicznych, które pokrywają się z moimi osobistymi doświadczeniami, gdzie stosując odpowiednie diety eliminacyjne u pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi, widzę poprawę, a czasami zupełne ustąpienie dolegliwości u wielu, choć nie wszystkich z nich.
Nawet do 75% pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi twierdzi, że pewne pokarmy pogarszają objawy ich choroby. W literaturze opisanych jest wiele przypadków poprawy objawów bądź całkowitej remisji choroby po zastosowaniu diety eliminacyjnej.
Choroby o podłożu reumatycznym charakteryzują się nadmierną produkcją prozapalnych substancji, które związane są z nasileniem objawów i destrukcją stawów u chorych. Przykładem takich substancji są m.in. tzw. eikozanoidy prozapalne, powstałe z kwasu arachidonowego (którego głównym źródłem są mięso, jaja i nabiał). Diety oparte o produkty roślinne charakteryzuje zazwyczaj mniejsza zawartość kwasów tłuszczowych o charakterze prozapalnym (kwasu arachidonowego i nasyconych kwasów tłuszczowych, których głównym źródłem są również nabiał i mięso). Suplementacja przeciwzapalnymi kwasami tłuszczowymi z rodziny Omega 3 lub/i zmniejszenie podaży prozapalnych kwasów arachidonowego i nasyconych kwasów tłuszczowych pozytywnie wpływa na objawy osób z zapalnymi schorzeniami tkanki łącznej. Jednakże, w większości tych badań, efekty samej manipulacji zawartości tłuszczu w diecie były umiarkowane i większe efekty uzyskiwano, stosując jednocześnie dietę z bardzo dużą zawartością warzyw i owoców. Przejście na dietę roślinną (składającą się z niskoprzetworzonych produktów) powoduje znaczące obniżenie stanu zapalnego organizmu już w kilka tygodni. Efekt przeciwzapalny następuje prawdopodobnie z powodu synergii wielu substancji roślinnych o działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Przykładami takich substancji są kwercetyna, genisteina, epikatechiny, związki znajdujące się w wielu kolorowych warzywach i owocach, których działanie może polegać m.in. na blokowaniu aktywacji genów odpowiedzialnych za procesy zapalne. Dlatego też każdy pacjent dostaje ode mnie zalecenia jedzenia dużej ilości warzyw i owoców we wszystkich kolorach tęczy.
Trzecim filarem, na którym opiera się terapeutyczny wpływ diety w chorobach reumatologicznych, to manipulacja jelitową florą bakteryjną. Szacuje się, że liczba bakterii jelitowych 10-krotnie przekracza liczbę komórek człowieka, dając łącznie masę 1-2 kg około 800 gatunków zróżnicowanych drobnoustrojów, które mają ściśle określone funkcje. W stanie zdrowia mikroorganizmy spełniają wiele pożytecznych funkcji i są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Co więcej, ostatnie badania wskazują na to, że korzystna mikroflora jelitowa pozostaje w ścisłej komunikacji z układem immunologicznym przewodu pokarmowego. Jest to o tyle istotne, że największa część (70%) naszego układu immunologicznego znajduje się w jelicie i nosi nazwę tkanki limfoidalnej związanej z jelitem – GALT (ang. gut-associated lymphoid tissue). Jej zadaniem jest obrona organizmu przed toksycznymi antygenami, które dostają się przez nabłonek.
Zmiana składu mikroflory jelitowej jest związana ze zmianą jej antygenów (np. produktów metabolizmu bakterii, części ich ścian komórkowych), na które nasz układ immunologiczny może zareagować tolerancją bądź atakiem. Udowodniono, że głównym czynnikiem warunkującym skład flory jelitowej jest nasza dieta (choć zaznacza się tu też i wpływ genów).
Badania na ssakach, w tym na ludziach, wykazują, że diety wysokobiałkowe i wysokotłuszczowe (z dużą zawartością mięsa, nabiału, jaj) zwiększają koncentrację pewnych niekorzystnych gatunków flory jelitowej, m.in. Clostridium i toksycznej bakterii Desulfovibrio (która produkuje toksyczny dla komórek jelita siarczek), a diety z dużą zawartością błonnika i niskoprzetworzonych produktów roślinnych zwiększają koncentrację pożytecznych Bifidobcaterium oraz gatunku Lactobacillus. Jednocześnie mikroflora osób na diecie wegetariańskiej i wegańskiej charakteryzuje się mniejszą zawartością gatunku Clostridium i większą zawartością bakterii Bifidobacterium, co jest korzystne.
W większości badań, które wykazały pozytywny wpływ diet wegetariańskich, a szczególnie wegańskich na objawy bólowe oraz stan zapalny osób z reumatycznymi chorobami stawów, wykazano, że dieta ta wpłynęła na zawartość jelitowej flory bakteryjnej u uczestników badania. Zanotowano znaczną różnicę pomiędzy składem kału z okresu klinicznej poprawy i z okresem jej braku. Stopień zmniejszenia przeciwciał przeciwko pewnym niekorzystnym bakteriom jelitowym był ściśle związany ze stopniem poprawy objawów, a spadek przeciwciał był znacznie większy u osób, u których odnotowano największą poprawę.
Wyniki te sugerują, że genetycznie i dietetycznie uwarunkowany profil mikroflory bakteryjnej wpływa na ilość i jakość bakteryjnych substancji, które przechodząc przez nabłonek jelitowy, stymulują układ immunologiczny i atak na stawy w RZS. Uważa się, że predyspozycja genetyczna w postaci posiadania genu HLA-B27, który predestynuje do chorób takich jak ZSSK, REZS, ŁZS, może również leżeć u podłoża nieprawidłowych reakcji układu immunologicznego w stosunku do niekorzystnej mikroflory jelitowej u pacjentów z tymi schorzeniami.
W przypadku pacjentów ze schorzeniami reumatologicznymi działanie diety opiera się na 3 filarach: eliminacji potencjalnych antygenów pokarmowych, które mogą „rozwścieczać” układ immunologiczny i przez to stymulować atak na stawy, zwiększenie przeciwzapalnego potencjału diety oraz zmianę jelitowej flory bakteryjnej. Pierwszy filar osiąga się poprzez eksperymentalną eliminację pokarmów na okres co najmniej 3 miesięcy. Jednakże efekty samej eliminacji są często ograniczone. Prawdopodobnie dlatego u wielu pacjentów samo zastosowanie się do wyników testu na nietolerancje pokarmowe nie daje pożądanych rezultatów i konieczna jest całościowa zmiana diety w celu optymalizacji terapii i uwzględnienia drugiego i trzeciego filara, który osiąga się poprzez wprowadzenie dużej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych oraz minimalizację podaży mięsa i innych produktów zwierzęcych w diecie. Dietę taką należy stosować pod ścisłą kontrolą specjalisty medycyny żywienia, ponieważ musi być ona tak skomponowana, aby osiągnęła efekty terapeutyczne oraz nie doprowadziła do niedoborów.
Efekty terapeutyczne u niektórych moich pacjentów (choć nie u wszystkich) są spektakularne, włączając w to pacjentów nie tylko z RZS, REZS, ZSSK, ŁZS, ale też osoby z łuszczycą i toczniem, autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy (choroba Hashimoto) oraz dzieci z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów. Jednakże należy zaznaczyć, że diety należy trzymać się w 95- 100%. W odróżnieniu od terapii dietetycznej w innych schorzeniach, reakcje autoimmunologiczne mogą się nasilać nawet przy najmniejszym spożyciu tzw. produktów zakazanych.


Dieta a prewencja
W innym badaniu obserwowano ponad 34 000 Kalifornijczyków przez 14 lat i wykazano zależność pomiędzy spożyciem mięsa a ryzykiem wystąpienia chorób reumatycznych. Większe ryzyko ww. chorób (1,3 razy dla kobiet i 1,2 razy dla mężczyzn) odnotowano nawet u osób spożywających mięso mniej niż raz w tygodniu (w porównaniu do osób niespożywających go w ogóle). Należy jednak zaznaczyć, że w innym obszernym badaniu epidemiologicznym na 84 000 amerykańskich kobietach nie potwierdzono takich zależności.
Badania ekologiczne (w których analizuje się tylko zbiorowe dane dotyczące całych populacji, a nie poszczególnych osób, tak jak w badaniach kohortowych lub klinicznych, co dostarcza nieco słabszych dowodów) również sugerują istnienie wpływu diety. Wykazano zależność pomiędzy spożyciem mięsa i tłuszczu mięsnego a występowaniem RZS w kilkunastu krajach europejskich. Kilka badań epidemiologicznych wykazało również, że osoby z niskim stężeniem antyoksydantów we krwi (które znajdują się głównie w warzywach i owocach) mają wyższe ryzyko zachorowania na RZS oraz toczeń układowy.
Dieta a terapia 
Przeglądy literatury, czyli uporządkowane analizy wszystkich istniejących badań dobrej jakości, sugerują, że ze wszystkich diet badanych to diety wegetariańskie, w niektórych przypadkach z eliminacją glutenu oraz produktów mlecznych, mogą pozytywnie wpływać na obiektywne oraz subiektywne objawy schorzeń o podłożu reumatycznym.
Efekt, który powtarzał się w prawie każdym badaniu, to istotne zmniejszenie dolegliwości bólowych, jak również wyciszenie nadreaktywności układu immunologicznego i co za tym idzie stanu zapalnego, potwierdzone w badaniach laboratoryjnych.
Jednakże nadal nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jakie mechanizmy leżą u podłoża ww. efektów terapeutycznych. Jednakże istnieje kilka hipotez co do tego, jak dieta wpływa na poprawę stanu pacjentów z tymi schorzeniami. Najprawdopodobniej efekt diety opiera się na poniższych trzech filarach:
1) Alergie i nietolerancje pokarmowe
Pokarm jest największym źródłem ekspozycji człowieka na antygeny (substancje z pokarmów czy pochodzenia bakteryjnego, na które może reagować nasz układ immunologiczny). Antygeny mogą przechodzić poprzez nabłonek układu pokarmowego, następnie reagując z układem immunologicznym, który znajduje się tuż pod spodem. Nadmierna reakcja układu immunologicznego przeciwko antygenom pokarmowym, która u pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi jest najprawdopodobniej uwarunkowana genetycznie, może stymulować produkcję autoprzeciwciał (przeciwciał skierowanych przeciwko własnym tkankom, w tym stawom) lub/i powodować powstawanie tzw. kompleksów immunologicznych (kompleksów przeciwciało-antygen), które mogą odkładać się w stawach i powodować reakcje zapalne niszczące stawy lub inne tkanki. Wykazano obecność komórek układu odpornościowego pochodzenia jelitowego w stawach z obecnym stanem zapalnym u osób z chorobami reumatycznymi. U niektórych pacjentów z udokumentowaną nietolerancją pokarmową wycofanie alergenów z diety powoduje znaczące wycofanie się komórek układu immunologicznego z wewnętrznej części stawu.
Co więcej, w chorobach reumatycznych jelitowa bariera nabłonkowa jest często przerwana i występuję tzw. zespół jelita nieszczelnego (ang. leaky gut syndrome) w większym stopniu niż u osób zdrowych. Ten stan jeszcze bardziej ułatwia dostęp alergenów czy innych antygenów i przez to nadmiernie stymuluje układ immunologiczny do ataku. Przerwanie bariery jelitowej może być spowodowane niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi, jak również innymi czynnikami, w tym infekcjami bakteryjnymi czy np. glutenem (białkiem znajdujących się w pszenicy, życie, jęczmieniu) oraz innymi antygenami pokarmowymi, nadmiarem tłuszczu czy cholesterolu w diecie.
Powszechnie dostępne na rynku tzw. testy nietolerancji pokarmowych nie są jednak najlepszą metodą wykrycia pokarmów, które mogą nam szkodzić. W większości badań u pacjentów, u których stwierdzono wysokie miano przeciwciał przeciwko pewnym antygenom pokarmowym w surowicy krwi (co oznaczało, że pokarmy te na wynikach testu znalazły się w kolumnie czerwonej), fluktuacje w aktywności tych przeciwciał nie odzwierciedlały pozytywnych zmian w parametrach klinicznych osiągniętych przez zmianę diety. Naukowcy sugerują, że aby trafnie ocenić, które pokarmy wywołują nadmierną i niepożądaną reakcję układu immunologicznego, należałoby pobrać nie krew, ale wydzielinę z naszego jelita. Ponieważ jest to jednak badanie niepraktyczne, najefektywniej jest stosować dietę eliminacyjną pod kontrolą specjalisty. W przypadku moich pacjentów stosuję przez pierwszy miesiąc m.in. eliminację najbardziej podstawowych antygenów (gluten, nabiał, kukurydza) i jeżeli taka dieta nie przynosi zadowalających efektów (co się zdarza stosunkowo rzadko), wprowadzamy dalsze eliminacje na wizycie kontrolnej. Jednakże dieta eliminacyjna to tylko jeden z filarów terapii tych schorzeń. Następnym filarem jest przeciwzapalny potencjał diety.
2) Wpływ diety na stan zapalny organizmu
3) Zmiany jelitowej mikroflory bakteryjnej
Już ponad 40 lat temu zauważono, że skład bakterii jelitowych pacjentów z RZS, ZSSK oraz toczniem i REZS różni się od składu osób zdrowych. Zauważono m.in., że u pacjentów chorych występuje większy odsetek bakterii Clostridium perfringens. Naukowcy byli w stanie wywołać „chorobowy profil” jelitowej mikroflory bakteryjnej u świń już po tygodniu karmienia ich dietą wysokobiałkową (użyto sproszkowanego białka rybiego). Zmianom w składzie mikroflory towarzyszyły trudności w poruszaniu się zwierząt, spuchnięcie stawów (po tygodniu) i ich deformacja (po kilku miesiącach). Przebieg choroby był zadziwiająco podobny do przebiegu ludzkiego RZS.
Podsumowanie

Liczba pozycji piśmiennictwo do tego artykułu wynosi ponad 200 pozycji. Ze względów praktycznych oraz związanych z ochroną praw autorskich autorki nie są one publikowane na tej stronie.
Wybrane pozycje piśmiennictwa (całość piśmiennictwa u autorki):
Fasano A. Zonulin and its regulation of intestinal barrier function: the biological door to inflammation, autoimmunity, and cancer. Physiol Rev. 2011 Jan; 91(1):151-75
Hafström I, Ringertz B, Spångberg A, von Zweigbergk L, Brannemark S, Nylander I, Rönnelid J, Laasonen L, Klareskog L. (2001) A vegan diet free of gluten improves the signs and symptoms of rheumatoid arthritis: the effects on arthritis correlate with a reduction in antibodies to food antigens. Rheumatology (Oxford). 2001 Oct;40(10):1175-9
Hvatum M, Kanerud L, Hällgren R, Brandtzaeg P. The gut-joint axis: cross reactive food antibodies in rheumatoid arthritis. Gut. 2006 Sep; 55(9):1240-7
Kjeldsen-Kragh J. Rheumatoid arthritis treated with vegetarian diets. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):594S-600S
Müller H, de Toledo FW, Resch KL. Fasting followed by vegetarian diet in patients with rheumatoid arthritis: a systematic review. Scand J Rheumatol. 2001; 30(1):1-10
Parke AL, Hughes GR. Rheumatoid arthritis and food: a case study. Br Med J (Clin Res Ed). 1981 Jun 20; 282(6281):2027-9
Peltonen R, Kjeldsen-Kragh J, Haugen M, et al. Changes of faecal flora in rheumatoid arthritis during fasting and one-year vegetarian diet. Br J Rheumatol 1994; 33:638–43

środa, 12 czerwca 2013

Dieta a choroby reumatologiczne - wywiad z pacjentami , dr n.med.Edytą Biernat i Małgorzatą Desmond- specjalistą medycyny żywienia

Wywiad z pacjentką - pianistką Karoliną chorą na reaktywne zapalenie stawów:

" - Przeżyłam wielką tragedię życia, ponieważ fortepian był dla mnie zawsze najważniejszy, przestałam na pół roku grać.......
.....zaczęłam stosować się do diety. Musiałam zwiększyć ilość warzyw oraz owoców w swojej  diecie, zarówno surowych jak i gotowanych. 
Wyeliminowałam kompletnie ze swojej diety oleje roślinne oraz słodycze, a musiałam wprowadzić do swojej diety wszelkiego rodzaju fasole.
.......był to dla mnie szok kiedy po dwóch tygodniach stosowania diety, co wydaje się bardzo prostym rozwiązaniem , odstawienie pszenicy, odstawienie mleka, nagle mogłam grać......."

Jej ojciec chory na bóle kręgosłupa - reaktywne zapalenie stawów z podejrzeniem RZS, patrząc na efekty swojej córki , skorzystałem z tej diety. Wcześniej lubiłem oczywiście mięso, pieczywo, pizze , makarony , bardzo słodycze.
Natomiast po odstawieniu tych rzeczy sytuacja się diametralnie poprawiła. Efekty pojawiły się po około miesiąca czasu, ustąpiły bóle kręgosłupa. Na początku ciężko było powiedzieć czy to tylko dieta, czy też i farmakologia, dlatego, że stosowałem leki p.zapalne i p.bólowe. Jednak stosując ich coraz mniej a stosując więcej diety stwierdziłem, że stan mój zdrowia się poprawił .

Dr n.med. Edyta Biernat-Kałuża , reumatolog , internista:

" - Jedzenie może mieć charakter pro-zapalny i to jest udowodnione, że im więcej spożywamy mięsa czerwonego, im więcej tłuszczu to jest to działanie pro-zapalne. Drugi element dotyczy pobudzenia antygenowego. ....."

Małgorzata Desmond specjalista medycyny żywienia , dietetyczka, w Centrum Medycyny Żywienia:

" - Taka dieta zmienia florę bakteryjno-jelitową po trzech czterech tygodniach takiej diety. Badania to wyraźnie pokazują.
Jak mamy bakterie pro-zapalne wywołane taką dietą typowo zachodnią, typowo polską : dużo cukru,dużo mięsa, dużo produktów przetworzonych, to te bakterie "mówią" układowi immunologicznemu "atakuj".
Bakterie, które tworzą się pod wpływem nisko-tłuszczowej diety roślinnej, są to bakterie anty-zapalne."

wtorek, 4 czerwca 2013

Dieta a Zesztywniające Zapalenie Stawów Kręgosłupa , RZS i inne choroby reumatyczne - wywiad z Małgorzatą Desmond



Wywiad z pacjentką Agnieszką chorą na zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa i dietetyczką Małgorzatą Desmond specjalistką medycyny żywienia w Carolina Medical Center , która pomaga w zlikwidowaniu bólu w chorobach reumatycznych :


"- Pewne pokarmy w mechanizmach, których jeszcze zupełnie nie rozumiemy, mogą powodować u pewnych pacjentów nadreaktywność układu immunologicznego, czyli powodować atak układu immunologicznego na własne tkanki.

Najczęściej te pokarmy są eliminowane w diecie . To są takie pokarmy jak np. gluten czy białko mleka krowiego, ale też np. kukurydza czy ryż, czy inne często występujące antygeny np w orzechach."




" - Najbardziej pozytywnie zaskakują mnie pacjenci z chorobami o podłożu reumatologicznym, jak po trzech tygodniach jest spadek bądź wręcz eliminacja bólu, który towarzyszył pacjentom przez 5 , 10 lat. Pacjenci mogą znowu spać normalnie, wcześniej nie mogli spać ponieważ ból w rękach był tak silny, że nie dawał spać."
"Postępy w medycynie kojarzą się zwykle z nowymi lekami, skomplikowanymi technikami chirurgicznymi, czy kosztownymi testami laboratoryjnymi. Jednak przełomem w medycynie ostatnich lat jest odkrycie, że to styl życia, w tym dieta, mają największy wpływ na nasze zdrowie, dobre samopoczucie i długowieczność.               Najnowsze badania wykazują, że kompleksowe zmiany w żywieniu mogą nie tylko zapobiec wielu dolegliwościom, ale również zatrzymać a nawet odwrócić niektóre procesy chorobowe w stopniu porównywalnym z interwencją farmakologiczną a nawet chirurgiczną.
         Medycyna żywienia, jest częścią tzw. medycyny stylu życia (ang. lifestyle medicine), kierunku medycyny, który jest coraz częściej określany jako Medycyna XXI wieku. Zajmuje się ona prewencją oraz terapią chorób poprzez interwencje terapeutyczne elementami stylu życia, takimi jak m.in. żywienie czy aktywność fizyczna. Wg Amerykańskiej Akademii Medycyny Prewencyjnej (American College of Preventive Medicine), ta nowa gałąź medycyny powinna być podstawowym elementem zapobiegania większości chorób, które nękają społeczeństwa uprzemysłowione. Co więcej, liczne badania wykazują, że może być stosowana skutecznie w terapii przewlekłych chorób, takich jak choroby krążenia, cukrzyca czy nadciśnienie. 
        Badania ostatnich 20 lat sugerują, że odpowiednia dieta może pomóc również pacjentom ze schorzeniami o podłożu reumatologicznym. Przeglądy literatury, czyli uporządkowane analizy wszystkich istniejących badań dobrej jakości, sugerują, że ze wszystkich diet badanych, to diety wegetariańskie lub zbliżone, w niektórych przypadkach z eliminacją glutenu oraz produktów mlecznych, mogą pozytywnie wpływać na obiektywne jak również subiektywne objawy schorzeń o podłożu reumatologicznym . Efekt, który powtarzał się w prawie każdym badaniu, to istotne zmniejszenie dolegliwości bólowych jak również 'wyciszenie' nadreaktywności układu immunologicznego, i co za tym idzie stanu zapalnego, potwierdzone w badaniach laboratoryjnych, Powyższy film ukazuje możliwości terapeutyczne medycyny żywienia, która obecnie stosowana jest w Polsce w Centrum Medycyny Żywienia (CMŻ), Carolina Medical Center. Ukazane są przypadki kliniczne pacjentów, u których zastosowanie terapii dietą przyniosło efekty terapeutyczne zbieżne z tymi osiągniętymi w ww. badaniach."





sobota, 1 czerwca 2013

Dieta roślinna leczy - efekty diety przy RZS !


Dieta roślinna leczy

21.05.2012
Z Małgorzatą Desmond, dietetykiem, rozmawia Maciej Müller
Dieta roślinna leczy


    Spójne wyniki pochodzące z badań na dziesiątkach tysięcy wegetarian wykazują, że mają oni niższą zachorowalność na chorobę niedokrwienną serca (o ok. 32 proc.), cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, zespół metaboliczny, niższe stężenie cholesterolu i niższe BMI.

    Maciej Müller: Jak ocenia Pani społeczne podejście w Polsce do stosowania diet roślinnych? Dużo się różni od zachodniego?
    Małgorzata Desmond, specjalista w dziedzinie medycyny żywienia i dietetyki: Na Zachodzie kobiety w ciąży czy matki z dziećmi, kiedy informują lekarza o stosowaniu diet wegetariańskich czy wegańskich, zazwyczaj nie spotkają się ze sprzeciwem. Lekarze przyjmują to ze spokojem, sugerując wizytę u dietetyka. Tymczasem z rozmów z rodzicami dzieci biorących udział w moim badaniu w Centrum Zdrowia Dziecka wiem, że niektórzy spotkali się nie tyle z agresją, co nawet odmową prowadzenia ich jako pacjentów, a w skrajnych przypadkach nawet groźbą podania do sądu. Reakcje takie zdarzały się, choć oczywiście nie były regułą.

    Stanowiska wszystkich większych organizacji medycznych i żywieniowych na świecie są zgodne: diety roślinne można stosować na każdym etapie życia i przynoszą one korzyści zdrowotne.


    Skąd ten brak zrozumienia?
    Myślę, że częściowo z ignorancji. Studiowałam dużo za granicą i widzę, że w Polsce w programach studiów żywieniowych wegetarianizmowi poświęca się bardzo mało uwagi. Dlatego pokutuje powszechny pogląd, że on szkodzi i powoduje niedobory. To nieprawda, trzeba tylko wiedzieć, jak z takiej diety korzystać.
    Stanowiska wszystkich większych organizacji medycznych i żywieniowych na świecie są zgodne: diety roślinne można stosować na każdym etapie życia i przynoszą one korzyści zdrowotne. Od lat 50. XX wieku naukowcy prowadzą – na setkach tysięcy wegetarian – badania epidemiologiczne. Wykonuje się też więcej badań klinicznych poświęconych tym dietom. Wzrost popularności diet roślinnych to nieunikniony trend, bo korzyści z ich stosowania potwierdza coraz więcej badań. Na szczęście także w Polsce ukazuje się więcej artykułów, które raczej informują niż straszą.
    14-latka wraca ze szkoły i informuje mamę, że zamierza od dzisiaj przejść na wegetarianizm, bo tak zrobiły już wszystkie jej koleżanki. Jak powinna postąpić matka, żeby córka sobie nie zaszkodziła?
    Najgorsze co mogłaby zrobić, to na siłę zabronić jej przejścia na wegetarianizm. Wtedy córka pewnie i tak to zrobi, tylko na własną rękę i rzeczywiście sobie zaszkodzi. Więc warto podejść do sprawy spokojnie i wybrać się z nastolatką przede wszystkim do specjalisty w zakresie żywienia po poradę dietetyczną. Ale powinien być to dietetyk, który zna literaturę medyczną na temat wegetarianizmu.
    W wieku dojrzewania można sobie pozwolić na eksperymenty żywieniowe?
    Powtórzę, nie jako osoba prywatna, tylko przywołując stanowiska amerykańskich, kanadyjskich i brytyjskich stowarzyszeń dietetyków, amerykańskich i kanadyjskich stowarzyszeń pediatrów oraz Departamentu Zdrowia USA: prawidłowo zbilansowana dieta wegetariańska, w tym wegańska, jest odpowiednia dla człowieka na każdym etapie życia.
    Oczywiście zaleceń żywieniowych np. dla 14-latki nie można po prostu opublikować w sieci czy podyktować przez telefon. Dieta musi być ściśle dostosowana do wzrostu, masy ciała, aktywności fizycznej, płci itd. Możemy jednak mówić o ogólnych zasadach konstruowania diety roślinnej. Powinna się opierać na 4-5 grupach produktów: warzywach, owocach, produktach pełnoziarnistych, roślinach strączkowych oraz niewielkich ilościach orzechów i pestek. Tzw. laktoowowegetarianizm dopuszcza też mleko, sery i jaja. W przypadku produktów mlecznych, od drugiego roku życia powinno się spożywać produkty o obniżonej zawartości tłuszczu, ponieważ ich regularne spożywanie, szczególnie w formie pełnotłustej, skutkuje podwyższonym stężeniem cholesterolu.

    Odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska zapewni dziecku wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Białko i żelazo znajdują się nie tylko w mięsie: to chyba największy mit dotyczący diet roślinnych.

    Wspomniała Pani, że na dietę roślinną można przejść w każdym wieku. Czy dotyczy to także dzieci?
    Stanowiska światowych towarzystw pediatrycznych są jednoznaczne: jest to całkowicie bezpieczne. Jednak musi to być dieta odpowiednio zbilansowana i zawsze należy się udać po poradę do wykwalifikowanego w tym temacie dietetyka. Według szacunków, w Stanach Zjednoczonych żyje ok. 7,5 mln wegan, w tym dzieci. Odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska zapewni dziecku wszystkie potrzebne składniki odżywcze. Białko i żelazo znajdują się nie tylko w mięsie: to chyba największy mit dotyczący diet roślinnych. Wspólnie z prof. Januszem Książykiem prowadziłam w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie badania dzieci 2-10-letnich stosujących diety wegańską, wegetariańską i tradycyjną. Okazało się, że w tych trzech grupach takie parametry jak morfologia krwi, stężenie albumin w surowicy (wskaźnik stanu odżywienia dziecka białkiem) były na takim samym poziomie. Potwierdzają to badania na dzieciach wegetariańskich z innych krajów.
    Może sprzeciw bierze się stąd, że małe dziecko kojarzy się z mlekiem – jak więc mu go odmawiać?
    Po pierwsze nie trzeba go odmawiać. Diety wegetariańskie zawierają w sobie też produkty mleczne. Ale jeżeli już ktoś decyduje się na dietę wegańską, można ją odpowiednio skomponować tak, aby nie brakło w niej niczego, co dostarcza mleko. Dla mnie skomponowanie wegańskiej diety właściwej dla małego dziecka jest łatwe, bo wiem, według jakich zasad się to robi. Ale rodzic absolutnie musi udać się do dietetyka. W naszym badaniu często obserwowaliśmy u dzieci wegańskich niedostateczną podaż wapnia w diecie. To wynikało nie tyle z braku nabiału, ale z tego, że rodzice nie wiedzieli, czym go zastąpić. Niestety w Polsce nie wydano do tej pory oficjalnych zaleceń na temat żywienia dzieci wegańskich i wegetariańskich. W wielu krajach zachodnich, m.in. w USA, takie zalecenia istnieją.
    A czy na wegetarianizm może sobie pozwolić kobieta w ciąży?
    Jak najbardziej. Stanowiska wyżej wymienionych towarzystw są w tej kwestii takie same, jak w przypadku małych dzieci. Tylko znowu: trzeba wiedzieć, jak to zrobić. Wstępne wyniki badań – wymagające jeszcze potwierdzenia – wskazują, że dieta roślinna obniża ryzyko stanu przedrzucawkowego i rzucawkowego.
    Jednak w ostatnim czasie wskazano na stosowanie diety wegetariańskiej (a zwłaszcza spożywanie soi) przez matkę w pierwszym i drugim trymestrze ciąży jako na jedną z przyczyn spodziectwa (wady układu moczowego cechującej się nieprawidłowym ujściem cewki moczowej na brzusznej powierzchni prącia) u noworodków.
    Do tej pory wykonano trzy badania, które oceniały ryzyko spodziectwa potomstwa związane z wegetariańską dietą matki. Dwa z nich wskazują na zwiększone ryzyko, jedno z nich nie wykazało żadnego związku. Niestety badania te nie były wykonane z dużą dokładnością, np. autorzy jednego z nich sugerowali, że zwiększone ryzyko może wiązać się z wyższym spożyciem soi przez matki wegetarianki, jednakże w badaniu tym nie mierzono spożycia soi przez jego uczestniczki. Inne z tych badań nie znalazło żadnego związku między spożyciem soi przez matki wegetarianki a ryzykiem tej przypadłości. Są one, więc w dużej mierze sprzeczne i na ich podstawie nie możemy wyciągnąć żadnych mocnych wniosków. Nie skłoniły one też żadnego dużego towarzystwa żywieniowego do zmiany pozytywnego stanowiska względem diet roślinnych w ciąży.
    Czy są jakieś składniki odżywcze, które trzeba suplementować?
    Owszem: witaminę B12, której w produktach roślinnych nie ma. Znajduje się ona wprawdzie w produktach mlecznych i jajkach, ale z badań wynika, że także u laktoowowegetarian jej stężenie we krwi jest zbyt niskie. W Polsce coraz częściej pojawiają się na szczęście w sprzedaży produkty fortyfikowane witaminą B12, np. mleko roślinne (sojowe czy ryżowe). Kwestię sposobu suplementacji dietetyk omawia z każdym pacjentem indywidualnie.
    Suplementuje się także witaminę D, ale to zalecenie (wydane przez konsultanta krajowego) dotyczy wszystkich, bez względu na przyjętą dietę, w okresie od października do marca, a w zależności od wyników stężenia witaminy D w surowicy – u niektórych też i w okresie letnim, choć to trzeba indywidualnie omówić z dietetykiem czy lekarzem.
    Czyli za pomocą diet roślinnych można osiągnąć korzyści zdrowotne?
    Tak, te diety pełnią ważną funkcję w prewencji pierwotnej chorób. Spójne wyniki pochodzące z  badań na dziesiątkach tysięcy wegetarian wykazują, że mają oni niższą zachorowalność na chorobę niedokrwienną serca (o ok. 32 proc.), cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, zespół metaboliczny, niższe stężenie cholesterolu i niższe BMI.
    Ale niezwykle istotna jest również kwestia prewencji wtórnej. Niskotłuszczowa dieta wegańska oparta o niskoprzetworzone produkty jest w stanie obniżyć stężenie cholesterolu w stopniu porównywalnym do leków (o ok. 40 proc.), a także cofnąć zmiany miażdżycowe. Terapia taką dietą została obecnie zaaprobowana przez Amerykański Departament Zdrowia i Amerykanie, którzy kwalifikują się do operacji wszczepienia by-passów czy angioplastyki, są uprawnieni do jej refundowania jako opcji terapeutycznej. Tego typu dieta jest też skuteczniejsza niż diety tradycyjnie zalecane przez towarzystwa diabetologiczne w terapii cukrzycy typu 2 (potwierdzono to w wielu badaniach klinicznych, w tym w dwóch badaniach bardzo wysoko cenionych w medycynie, tzw. badaniach z randomizacją )

    Niskotłuszczowa dieta wegańska oparta o niskoprzetworzone produkty jest w stanie obniżyć stężenie cholesterolu w stopniu porównywalnym do leków (o ok. 40 proc.), a także cofnąć zmiany miażdżycowe.

    W jednym z programów telewizyjnych powiedziała Pani kiedyś, że dieta roślinna wycisza układ immunologiczny.
    Z badań w dziedzinie reumatologii wynika, że diety roślinne, wegetariańskie, wegańskie, czy wręcz surowe wegańskie (witariańskie), skutkują korzystnymi efektami np. przy reumatoloidalnym zapaleniu stawów(!). Przegląd badań sugeruje, że zmniejszają się pod ich wpływem dolegliwości bólowe, i towarzyszy temu wyciszenie nadreaktywności układu immunologicznego poprzez zmniejszenie stanu zapalnego.
    W moim poradnictwie żywieniowym współpracuję z reumatologiem dr n. med. Edytą Biernat-Kałużą. W leczeniu pacjentów reumatologicznych stosujemy najczęściej dietę roślinną (choć niekoniecznie w 100 proc. wegańską) ale eliminacyjną – bezglutenową, wykluczającą często też inne antygeny (jak np. białko mleka krowiego, kukurydzę, ryż).
    Badania w tej dziedzinie sugerują, że efekt terapeutyczny osiągany jest na trzech poziomach. Po pierwsze następuje wyciszenie reakcji zapalnych organizmu poprzez dietę bogatą w warzywa i owoce, zawierające substancje przeciwzapalne, jak również poprzez unikanie produktów nasilających reakcje zapalne (np. czerwone mięso). Po drugie ze względu na brak stymulacji układu odpornościowego przez antygeny (na które niektóre osoby reagują z racji uwarunkowań dziedzicznych) organizm produkuje mniej autoprzeciwciał i kompleksów immunologicznych, co skutkuje zmniejszeniem nasilenia procesu chorobowego. Po trzecie zachodzi zmiana bakteryjnej flory jelitowej z prozapalnej na przeciwzapalną. Dziś wiemy, że bakterie w naszym jelicie pozostają w ścisłej komunikacji z naszym układem odpornościowym. Możemy to osiągnąć za pomocą eliminacyjnej diety roślinnej.
    Mówię to podstawie nie tylko opublikowanych wyników badań, ale także klinicznych efektów u naszych pacjentów. Diety takie stosujemy z korzystnymi efektami terapeutycznymi w przypadkach wspomnianego reumatoidalnego zapalenia stawów, ale także łuszczycowego i reaktywnego zapalenia stawów, zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa, a nawet tocznia rumieniowatego układowego. Na naszej stronie internetowej można posłuchać samych pacjentów, którzy po przejściu terapii dietą opowiadają o swoich sukcesach terapeutycznych: http://www.carolina.pl/pacjent/1028-historie_sukcesow_terapeutycznych_pacjentow_cmz_filmy.html
    Czy dietę wegańską ocenia Pani wyżej niż laktoowowegetariańską?
    Większość badań długoterminowych, kohortowych nie daje jednoznacznej odpowiedzi, która dieta jest najkorzystniejsza z punktu widzenia prewencji chorób. Jednak najnowsze wyniki badania Adventist Heath Study II, prowadzonego na 90 tys. osób ( w tym w dużej części na wegetarianiach i weganach) wykazują, że weganie dzięki stosowanej diecie w największym stopniu ograniczają u siebie ryzyko wystąpienia cukrzycy, nadciśnienia i zespołu metabolicznego, jak również nadwagi i otyłości. Na kolejnych miejscach plasują się wegetarianie, potem tzw. fish-eaters, a na końcu „wszystkożercy”.
    Wróćmy do diety stosowanej prewencyjnie. Czy można przejść na wegetarianizm zarabiając średnią krajową?
    To zależy, na jakie produkty się zdecydujemy. Jeśli do diety włączymy papaję, mango i daktyle medjool, to rzeczywiście musimy zarabiać ponadprzeciętnie. Ale takie produkty jak kasze, rośliny strączkowe, soczewica, jabłka, gruszki itp. są niedrogie. Trudniej jest z warzywami i owocami poza sezonem, ale można z powodzeniem stosować mrożonki. Podobną „inwestycję” muszą jednak wykonywać także osoby na diecie tradycyjnej, chcące się zdrowo odżywiać.
    Proszę na koniec zaproponować coś zdrowego i smacznego na wegańskie śniadanie.
    Warto zjeść np. owsiankę na mleku sojowym, ryżowym czy migdałowym z dodatkiem cynamonu, owoców suszonych albo startego jabłka. Spróbujmy też coraz popularniejszego na zachodzie koktajlu owocowego na mleku roślinnym z dodatkiem zielonych warzyw liściastych. Miksujemy mleko sojowe, mrożone jagody albo maliny, dwa banany, a do tego dodajemy garść szpinaku sałatkowego. A jeśli wolimy coś na słono, proponuję kanapkę z chleba pełnoziarnistego z humusem (pastą z cieciorki) z dodatkiem warzyw albo omlet z tofu.
    Muszę wspomnieć, że pacjenci, którzy przechodzą u mnie na dietę w dużej mierze roślinną czy nawet wegetariańską w większości twierdzą, że odkryli zupełnie nowe smaki, a ich żywienie stało się o wiele bardziej urozmaicone.

    Mgr Małgorzata Desmond jest specjalistą w dziedzinie medycyny żywienia i dietetyki. Studiowała w University of West London i na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, ukończyła także kurs epidemiologii żywienia w Imperial College London oraz kurs zdrowia publicznego w Harvard School of Public Health. Pracuje w Carolina Medical Center w Warszawie, gdzie współtworzy pierwsze w Polsce Centrum Medycyny Żywienia. W ramach doktoratu prowadzi również badania dotyczące wpływu diet roślinnych na czynniki ryzyka chorób krążenia w Institute of Child Health, University College London oraz w Klinice Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka.