Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr Dean Ornish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dr Dean Ornish. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 kwietnia 2013

Leczenie RZS i innych chorób dietą - wywiad z dr Edytą Biernat-Kałużą

Jest reumatologiem, ale rozszerzyła swoją działalność o tzw. medycynę żywienia, czyli poza leczeniem farmakologicznym prowadzi leczenie dietetyczne z bardzo dobrymi efektami dla pacjentów. Jest zwolenniczką diety opartej na roślinach, czyli diety wegańskiej. W leczeniu stosuje również dietę warzywno-owocową opracowana przez dr Ewę Dąbrowską. Rezultat takiej terapii jest jeszcze efektywniejszy. Organizm na tej niskokalorycznej diecie zaczyna trawić sam siebie , w pierwszej kolejności spala niepotrzebne tkanki, blaszki miażdżycowe, tłuszcz, cholesterol, kwas moczowy,wytłumia również układ immunologiczny.

Wiedza ta została zweryfikowana w Stanach Zjednoczonych podczas międzynarodowych kongresów reumatologicznych.Na jednym z wykładów poświęconemu niefarmakologicznym metodom leczenia  chorób reumatologicznych, zadała pytanie prowadzącej pani profesor Kolasińskiej, jakie są w Stanach doświadczenia z dietami niskokalorycznymi. Usłyszała odpowiedź , że diety niskokaloryczne wytłumiają układ immunologiczny.

Podobne doniesienia są ze Skandynawii z Carolinska Institute , gdzie są publikacje w piśmiennictwie międzynarodowym, że dieta np. wegańska  niskotłuszczowa wytłumia proces reumatoidalnego zapalenia stawów, a poprawa jest związana z redukcją przeciwciał przeciwko antygenom żywieniowym (czyli nietolerancje pokarmowe) i dlatego stara się ustawić dietę dla każdego pacjenta.

Dr Biernat mówi, że dieta wegańska czyli warzywa, owoce, kasze i rośliny strączkowe dostarcza wszystkich składników pokarmowych oprócz wit B12, którą trzeba uzupełniać. W związku z pandemią  na całym świecie braku witaminy D , powinny uzupełniać niedobory również tej witaminy.

Taka dieta na 6 tygodni jest bezpieczna, mówi dr Biernat. Aby ustalić dietę wegańską czy nawet witariańską trzeba skonsultować się z doświadczonym dietetykiem, który zna takie diety.

W najnowszych badaniach przeprowadzonych w Centrum Zdrowia Dziecka wykazano, że współczesna dieta Polaków i dzieci prowadzi do miażdżycy ze względu na spożycie zbyt tłustego mleka. Dlatego zaleca poszukiwanie wapnia ze źródeł roślinnych np wszystkie kapusty plus kalafior, brokuł, brukselka, sezam, mak. Figi mają dobry stosunek wapnia do fosforu. A także orzechy i migdały. Dziennie wystarcza zjadać 1/4 szklanki orzechów , najlepiej każdego dnia innego gatunku, ponieważ orzechy są bardzo alergenne.

Zbyt duże spożycie nabiału i mleka może prowadzić do tzw. kwasicy metabolicznej, która doprowadza do wypłukiwania wapnia z organizmu. Przy zmianie diety ku warzywno-owocowej następuje poprawa gęstości kości.

Mówi również o nietolerancji pokarmowej na mleko.
Spożywanie dużych ilości mięsa zwłaszcza czerwonego prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych.
Dwóch głównych zabójców to choroby krążenia - zawały udary, oraz choroby nowotworowe.
Największa instytucja badań nad rakiem - World Cancer Research Fund wykazała, że spożywanie mięsa czerwonego prowadzi do nowotworów jelita grubego. Są nowotwory dietozależne np rak sutka u kobiet u mężczyzn rak prostaty.
Co do chorób krążenia - przełomem stała się  publikacja dr Dean Ornisha z Harwardu w czasopiśmie medycznym Lancet dotycząca efektu rocznej pracy nad badaniem diety u pacjentów z zaawansowaną chorobą wieńcową. Okazało się, że zalecana przez Harward piramida żywienia,  dała postęp choroby czyli pogorszenie , nawet o 186% dusznicy bolesnej . Natomiast dieta roślinna spowodowała obniżenie cholesterolu i nawet na 3 lata nie było potrzeby stosowania takich procedur jak bypasy czy angioplastyka.

W mediach amerykańskich było pytanie czy dieta dr Ornisha stanowi przełom w medycynie? Przez 20 lat badano jaki jest wpływ diety bazującej na roślinach, W rezultacie Departament Zdrowia Stanów Zjednoczonych w grudniu 2010r uznał metodę bazującą na roślinach jako porównywalną do bypassów, do angioplastyki i wszczepiania stentów. Od tego czasu firmy ubezpieczeniowe finansują leczenie dietą roślinną. Ta wiedza powoli będzie do nas docierała.Warto więc już skorzystać z tego co tu przekazujemy, że im bardziej prowadzimy dietę opartą na roślinach tym będziemy zdrowsi.

Dieta wegańska oparta na roślinach najprawdopodobniej da zmniejszenie rozwoju takiej choroby, która jest bardzo popularna czyli reumatoidalnego zapalenia stawów. Ostatnie badania pokazują , że na 10 lat przed wystąpieniem reumatoidalnego zapalenia stawów , mamy bardzo wysokie  stężenia cholesterolu i jest duża zależność między tym co się dzieje z cholesterolem a rozwojem procesu reumatoidalnego.

Podsumowując:

  • musimy nauczyć się wypijać duże ilości wody najlepiej z cytryną, która daje odczyn zasadowy w organizmie.
  • spożywamy dużą ilość warzyw i owoców przy każdym posiłku, każda porcja ok 80 g
  • spożywamy dużą ilość kasz i produktów pełnoziarnistych najlepiej bezglutenowych a gluten jest w takich zbożach jak pszenica, żyto, jęczmień i owies ( w/g badań amerykańskich co 4 osoba na świecie ma nietolerancję glutenu) dlatego jadamy takie produkty jak kasza jaglana , którą produkuje się z prosa, kasza gryczana, ryż niełuskany, kukurydza w kolbach,
  • źródłem białka mają być rośliny strączkowe - groch, fasola, soczewica, ciecierzyca
  • unikamy olejów nawet oliwy z powodu tego, że u niektórych pacjentów bardzo rośnie cholesterol
  • ziarna i orzechy około garści.


Nie jemy tyle ile potrzebujemy, jemy za dużo i z otyłością są związane również choroby metaboliczne , układu krążenia, cukrzyca, dna moczanowa, choroby dotyczące narządu ruchu, choroby nowotworowe.

Popularne diety białkowe np dieta Dukana owszem odchudzają , ale jest określona jako zawał na talerzu.

Natomiast proponowana dieta warzywno-owocowa - leczy i odchudza.

Dr Biernat sama od 19 roku życia choruje na tzw reaktywne zapalenie stawów i 15 lat na stwardnienie rozsiane i ma duże doświadczenie bycie także pacjentem , nie tylko lekarzem. Przed 3 laty miała bardzo ciężki rzut zapalenia stawów w przebiegu jej choroby reumatologicznej. Musiała zastosować sterydy i chemioterapię, nie mogła wziąć leczenia biologicznego ponieważ głównym przeciwwskazaniem było stwardnienie rozsiane. Poruszała się z trudem o kulach. Mąż ją woził po domu na foteliku na kółkach. Miała poczucie że leczenie farmakologiczne plus codzienne kroplówki, zastrzyki przez wiele miesięcy nie dawały poprawy. Wreszcie zdecydowała się pojechać na dietę warzywno-owocową dr Dąbrowskiej do ośrodka. Odstawiła tam leki, schudła wiele kilogramów, układ immunologiczny się wytłumił  i od tamtej pory jak to nazywa, od uzdrowienia , prowadzi leczenie pacjentów z bardzo dobrymi efektami.
Jej współpracownikiem jest Małgorzata Desmond, która ukończyła studia Medycyna Żywienia w Anglii.
Obecnie dr Biernat jest bez leków i porusza się swobodnie.

                                                          Tu jest film i reszta informacji:

Dieta w chorobach - wywiad z dr n med Edyta Biernat Kałuża















czwartek, 25 kwietnia 2013

Czy ludzie lubią cierpieć ?

Wchodzę czasami na przeróżne fora traktujące o RZS i jestem zadziwiona tym, że ludzie nie szukają innych metod niż te, które ordynują im lekarze. Kręcą się w kółko, tuptają w miejscu łapiąc się za obolałe i obrzmiałe członki.
Leczą się lekami, które niewiele im pomagają, stosują dobrowolnie chemię niszczącą im wątrobę, dzień w dzień od wielu lat narzekają na bóle, opuchlizny, skutki uboczne leków.
Siedzą w tych zamkniętych kręgach i skarżą się, narzekają opowiadają nawzajem o swoich bolączkach i ...

cierpią, cierpią , cierpią...

Godzą się z tym cierpieniem jak baranki prowadzone na rzeź. Bo od wielu lat mówi się im , że już nic więcej nie można zrobić.

Ale jak im zaproponujesz coś innego niż leki, to cię zakrzyczą, że to niemedyczne, że nie ma żadnych badań. Jak to nie ma badań! Są badania, tylko większość lekarzy nie przyjmuje ich do wiadomości.
Mówią , że to szkodliwe np. taka dieta bezmleczna czy też  bezmięsna , która jest niby niepełna.
Albo, że lewatywa szkodzi bo usuwa z organizmu "dobre bakterie" i że lekarze jej nie zalecają bo jest niebezpieczna.
Ale nie widzą, że antybiotyki, nagminnie przepisywane przez lekarzy też wyjaławiają, że chemia ordynowana w RZS, to taka sama chemia jak w raku tylko w niższych dawkach i co ona nie szkodzi? Wystarczy przeczytać o skutkach ubocznych albo popatrzeć, po pól roku brania chemii, na wyniki wątrobowe.
I jakie jest to porównanie szkodliwości ?

Chemia czy dieta, chociażby wegańska ?
Co jest gorsze?

Sterydy czy lewatywa?
Co jest gorsze?

Operacja czy głodówka ?
Co jest gorsze?

Zresztą o czym ja mówię, chyba tylko ślepcy nie widzą, gdzie jest prawdziwe leczenie.
Z tego wniosek, że większość chorych to ślepcy,  zaślepieni autorytetem lekarzy i farmaceutów.

Ale na szczęście dla nas, pacjentów, są lekarze, którzy nie mają klapek na oczach i zależy im na LECZENIU pacjentów i korzystają z WSZELAKIEJ dostępnej im wiedzy . Ciekawe jest to, że przeważnie są to lekarze, którzy sami kiedyś zachorowali i niezadowoleni i zdziwieni tym, jak mało ma im do zaoferowania medycyna uniwersytecka zaczęli poszukiwania innego wyjścia ze swojej choroby.

Może warto uwierzyć właśnie TYM lekarzom ?

Ja uwierzyłam i dzięki temu spokojnie śpię w nocy nie budzona nocnymi, niekończącymi się bólami (kiedyś całe noce nie spałam z bólu) . Wstaję od razu , bez chodzenia po ścianach, prawie bez sztywności porannej, tylko palce u rąk muszę troszkę rozprostować ale to nie powód do narzekań, przedtem było o wiele gorzej. Normalnie wchodzę po schodach, a miałam z tym problemy.
Stawy mam opuchnięte i bolesne tylko wtedy gdy zgrzeszę i nie trzymam diety , ale jak wracam na dietę owocowo-warzywną dr Dąbrowskiej lub na głodówkę oczyszczającą , wszystko wraca do normy.

Pamiętam jak na początku choroby  zaczął mnie boleć staw kolanowy. Była wtedy zima, jechaliśmy z mężem samochodem, który nie zdążył się jeszcze rozgrzać. Poczułam wtedy jak z jakiejś szczeliny powiało mi zimne powietrze na to bolące kolano. Miałam wtedy takie wrażenie jakby lodowaty wiatr przewiewał mi staw w środku, jakbym miała w stawie przejmujący przeciąg, jakby staw był dziurawy - to było niesamowite odczucie. Wtedy zrozumiałam, jak odczuwają zimno chorzy na reumatyzm.
Od kiedy stosuję kuracje dietą i głodówki, nie miałam już nigdy takiego uczucia.

Mówi się też , że reumatyków bolą stawy na zmianę pogody lub na deszcz, że od razu czują to w kościach. Tez tak miałam kiedyś , kiedy nawet jeszcze nie byłam chora a tylko miałam częste stany podgorączkowe, które zresztą zwiastowały pojawienie się RZS.
Teraz stwierdzam, że pogoda nie ma tu nic do rzeczy, wcale mnie bardziej nie boli nawet jak zmarznę, czuję się tak jak kiedyś, po prostu przyjemnie zmarznięta. Nadchodzący deszcz też już na mnie nie działa.:)

Zastanawiam się czasami, że może to ja jestem jakimś szczególnym przypadkiem , jakimś ewenementem. Może tylko na mnie dieta działa ?
Jest wielu takich szczęściarzy jak ja, którzy stosują terapie żywieniem, z dobrymi rezultatami. Jeżeli nie wierzycie to poszukajcie chociażby na youtube filmik z prezydentem Clintonem. Co prawda leczył się na coś innego , ale również dietą, posłuchajcie dokładnie co on je.


Ludzie są leniwi, nawet jak im podasz link do przeczytania to nie chce im się wejść i przeczytać.
A jak im podasz całość to ci powiedzą, że na pewno masz w tym interes i zarabiasz na tym, bo któż działa bezinteresownie , wariat !?


Dlaczego ludzie nie wierzą? Mają zamknięte umysły, jak już raz wejdą na utartą ścieżkę , to za nic nie chcą nawet rozejrzeć się na boki. Tak samo chorzy jak i lekarze. Lekarz to dla pacjentów "guru". A dla lekarzy wiedza zdobyta na studiach to szczyt możliwości. Gdyby czasem poczytali swoje czasopisma medyczne, to może znaleźliby doniesienia np. takiego dr Ornisha czy dr Esselstyna. Oni leczą dietą i nawet ichniejszy NFZ zwraca kasę za to leczenie.

Jasne , że  łatwiej jest łykać tabletki, niż się trochę bardziej wysilić. Ale jak mnie bolało to chciałam spróbować wszystkiego co dawało jakąkolwiek nadzieję na zmniejszenie bólu.

Nawet jeżeli nie masz całkowitego zaufania do innych metod to zawsze można zastosować je równolegle.

Są też tacy, którzy wiedzą i wierzą, że medycyną żywienia mogliby leczyć swoje choroby, ale świadomie wybierają trucie się lekami , bo im tak wygodnie. Taki jest ich świadomy wybór. I dobrze. Tak powinno być.

To pacjent powinien wybierać jak chce się leczyć. A rolą lekarza jest pokazanie wszelkich możliwych metod leczenia. W tej chwili jest tak, że to lekarz wybiera za nas. Tylko że to nie on później walczy ze skutkami ubocznymi leków.

PS
Właśnie zostałam zbanowana na pewnym forum  "za propagowanie diety dr Dąbrowskiej"
Echhhhhh











piątek, 5 kwietnia 2013

Jedzenie ma znaczenie - Bill Clinton uratował życie dzięki programowi dra Deana Ornisha


Bill Clinton przeszedł na VEGANIZM!
Następny dowód dla niedowiarków na to , że jedzenie ma znaczenie! Może powodować choroby , ale również może leczyć , wszystko zależy od tego co jesz i ile jesz i czego nie jesz ;)
Zobaczcie jak historia się powtarza - prawie w każdej z chorób cywilizacyjnych, leczenie jest takie samo -  czy to choroby serca czy RZS czy rak.
Są, jak widać, mądrzy lekarze - słuchajmy więc ich . Umiejmy oddzielić ziarno od plew.

Bill Clinton miał zaawansowaną miażdżycę, wstawiono mu stent, który znowu zaczął mu zarastać blaszką miażdżycową. Nie chciał przechodzić zabiegu ponownie i ponownie i zaczął szukać innych metod zapobiegania miażdżycy.
Dzięki programowi odwracania miażdżycy dra Deana Ornisha,  przeszedł na dietę całkowicie roślinną, bez mięsa. Je fasolę i inne rośliny strączkowe, warzywa ,owoce. Nie je również nabiału - pije mleko migdałowe. Zabronione jest spożywanie rafinowanych olejów - oleju ze słonecznika,sojowy z kukurydzy, oliwę z oliwek.
Schudł 12 kilo i wrócił do figury jaką miał na studiach. Ale nie zrobił tego dla schudnięcia ale dla zdrowia. Po przejściu na zaleconą dietę organizm zaczął się sam leczyć ; blaszka miażdżycowa i złogi wapnia w tętnicach zaczęły znikać.
Dr Caldwell Esselstyn także  nie ma wątpliwości, że nikt nie musi chorować na chorobę niedokrwienną serca, a jeśli już na nią choruje jego stan nie musi się pogarszać. Wystarczy odejść od pokarmów, które niszczą wnętrze naszych tętnic - tak niezwykły jest potencjał naszego organizmu do samoleczenia.
Dr. Esselstyn przyznaje również , że to  lekarze za bardzo kładą nacisk na środki farmakologiczne(!), zabiegi i operacje, które są tak naprawdę tylko leczeniem objawów a nie przyczyn choroby.
Ma także nadzieję, że za dobrym przykładem Billa Clintona pójdą inni ludzie wykazano bowiem , że prawie 82% osób, które zdecydowało się na takie zmiany było w stanie cofnąć niedokrwienną chorobę serca. Bez tego bowiem problem będzie wciąż wracał. Operacja bypassowa nie rozwiązuje problemu.
Dr Esselstyn kładzie też nacisk na zapobieganie chorobom serca poprzez stosowanie diety nawet przez dzieci w szkole. Nie czekajmy aż choroba się pojawi. Musimy zacząć już od dzieci i młodzieży u której już pojawia się blaszka cholesterolowa.
Dr Ornish mówi, że należy wprowadzić kompleksowe zmiany w żywieniu - jak pokazały badania, jeżeli chce się odwrócić chorobę serca, miażdżycę, odwrócić cukrzycę i nadciśnienie,  a nawet zatrzymać progresję nowotworów !. Najważniejsze jest to co wprowadzimy do diety , najważniejsze są warzywa i owoce, w których zawarte są setki tysięcy substancji, które mają działania ochronne. Niezbędne są także oleje rybie zwłaszcza kwasy tłuszczowe Omega3.
Najważniejszym przesłaniem, mówi Dr.Ornish, jest to, że jedząc nieprzetworzone produkty roślinne, unikając produktów przetworzonych, unikając nabiału i wszystkiego na naszym talerzu co ma matkę i twarz - czyli mięsa, ryb i drobiu, nasz organizm może się zregenerować w stopniu wręcz niewiarygodnym! Mozg dostaje więcej tlenu myślisz jaśniej, masz więcej energii. Skóra jest w lepszym stanie, czujesz się lepiej , zmienia się motywacja ze strachu przed śmiercią do radości życia.
Najciekawsze jest również to, że amerykański system ubezpieczeń zdrowotnych płaci za zastosowanie tego programu u chorych.! 
A nasz ZUS ? kiedy się obudzi ? , kiedy będzie płacił za sposób leczenia, które my sami chcemy wybrać dla siebie?