Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła na RZS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła na RZS. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 marca 2016

Fitoterapia chorób autoimmunologicznych Dr Henryk Różański

Zioła w terapii chorób autoimmunologicznych


Fitoterapia dysponuje nielicznymi ziołami, które można wykorzystać w leczeniu chorób autoimmunizacyjnych.
Choroby autoimmunologiczne powstają wskutek błędnego skierowania ataku immunologicznego na własne antygeny (np. własne białka, glikoproteiny, fragmenty komórek bakteryjnych, wirusy, a nawet kwasy nukleinowe). Antygen to substancja, która wprowadzona pozajelitowo powoduje wytworzenie przeciwciał w organizmie i reaguje swoiście z wytworzonymi uprzednio przeciwciałami. Antygeny są obiektem ataku układu odpornościowego. Są one absorbowane przez makrofagi i trawione do fragmentów o właściwościach immunizacyjnych (wywołujących reakcję odpornościową).
Przeciwciała to białka o właściwościach immunoglobulin, mające zdolność swoistego rozpoznania antygenu i wiązania się z jego determinantami (określaczami) poprzez antydeterminantę, znajdująca się w obrębie fragmentu Fab.P. Przeciwciała są wytwarzane przez plazmocyty, w odpowiedzi immunologicznej typu humoralnego pod wpływem stymulacji antygenowej.
Przyczyną chorób autoimmunizacyjnych jest przełamanie tolerancji na autogeny (np. własne białka, glikoproteiny, lipoproteiny). Choroby autoimmunizacyjne są uwarunkowane genetycznie, albo powstają wskutek migracji do krwi i limfy antygenów tkankowych, które w trakcie ontogenezy (rozwoju osobniczego) przestały się kontaktować z układem odpornościowym, wskutek czego nie została stworzona wobec nich efektywna tolerancja immunologiczna.
Może też dojść do modyfikacji antygenów własnych pod wpływem bakterii, wolnych rodników, w efekcie stanu zapalnego, zażywania niektórych leków, zatrucia toksynami, ponadto pod wpływem mutacji genomu komórek układu odpornościowego.
Do chorób autoimmunologicznych należą między innymi: pęcherzyca (Pemphigus), zapalenie opryszczkowe skóry – choroba Duhringa (Dermatitis herpetiformis) – nie mylić z opryszczką!; reumatoidalne zapalenie stawów, sklerodermia (twardzina, sclerodermia), bielactwi - Vitiligo, zespół Sjögrena, sarkoidoza, toczeń układowy i rumieniowaty – Lupus erythematosus LE (systemicus) SLE, łuszczyca - Psoriasis, rozmaite choroby kolagenowe (MCTD), niektóre pokrzywki (Urticaria) i przewlekłe wypryski (eczema), atopowe zapalenie skóry (Dermatitis atopica). Reakcje autoimmunologiczne towarzyszą także stwardnieniu rozsianemu (SM), cukrzycy, chorobom tarczycy (Hashimoto), wirusowemu zapaleniu wątroby, astmie atopowej, anafilaksji.
Dla przykładu, w przypadku Hashimoto głównym widocznym objawem jest przerost gruczołu tarczowego, natomiast celem ataku układu odpornościowego są tyreoglobulina i peroksydaza tarczycowa. W przypadku miastenii (myasthenia gravis) celem ataku są synapsy między neuronami, a komórkami mięśniowymi. W przypadku choroby Gravesa-Basedowa celem ataku układu odpornościowego są receptory tyreotropiny. W przebiegu stwardnienia rozsianego limfocyty i przeciwciała gromadzą się w mielinie nerwów, bowiem wykazują powinowactwo wobec białka zawartego w mielinie.
Standardowym leczeniem chorób autoimmunolicznych jest podawanie leków przeciwzapalnych oraz immunosupresyjnych. Leki immunosupresyjne - Immunosupressiva hamują odczyny immunologiczne poprzez hamowanie fagocytozy, chemotaksji, zmniejszanie wydzielania immunoglobulin Ig, hamowanie syntezy interleukin IL, czynników wzrostowych GM-CSF i czynnika nekrotycznego TNF. Zmniejszają również ekspresję cząsteczek zgodności tkankowej MHC (Major Histocompatibility Complex) klasy I i II i zdolność komórek do prezentacji antygenów. Dla wyjaśnienia, MHC-I występują na powierzchni wszystkich komórek zawierających jądro i w niewielkim stopniu na erytrocytach. Prezentują fragmenty białek wytwarzanych w komórce, umożliwiając limfocytom T kontrolowanie na zewnętrznej powierzchni błony komórkowej jakości wytwarzanych białek we wnętrzu komórki. Jeśli białka te będą się różniły antygenowo to limfocyty rozpoznają je jako obce i rozpoczną ich niszczenie (np. w trakcie odrzucenia przeszczepu).
MHC-II zlokalizowane są na makrofagach, na limfocytach B i komórkach dendrytycznych narządów. Prezentują limfocytom T antygeny pochłonięte przez komórkę (np. antygeny bakteryjne, grzybowe, wirusowe).
Do najczęściej stosowanych leków immunosupresyjnych należą: methotrexate, ciclosporine, chlormethine, chlorambucil, azathioprine, cytarabine, lefunomide, mercaptopurine, methylprednisolone, prednisolone, prednisone, sirolimus, tacrolimus, muromonab-CD-3, infliximab.
Do ziół mających zastosowanie w leczeniu chorób autoimmunologicznych należą:
1. Rdestowiec japoński, sachaliński i czeski – Reynoutria (Fallopiajaponica (Polygonum cuspidatum), Reynoutria (Fallopiasachalinensis (Polygonum sachalinensis) et Reynoutria bohemica (Polygonum bohemica).
2. Szczaw polny – Rumex acetosella L., szczaw zwyczajny – Rumex acetosa L., szczaw kędzierzawy – Rumex crispus L., szczaw domowy - Rumex longifolius DC.(R. domesticus Hartm.), szczaw lancetowaty – Rumex hydrolapathum Huds.
3. Harpagophytum procumbens DC. – hakorośl rozesłana.
4. Trzyskrzydlec - Trypterigium wilfordii Hook.F.
5. Rdest powojowy - Polygonum convolvulus L. i  rdest zaroślowy - Polygonum dumetorum L.
6. Mydlnica lekarska – Saponaria officinalis L.
7. Lukrecja gładka – Glicyrrhiza glabra L.
8. Kolcorośl – Smilax, sarsaparilla


Mieszanki ziołowe zalecane w fitoterapii chorób autoimmunologicznych

Mieszanki można stosować naprzemiennie.


Rp. Mieszanka immunosupresyjna i przeciwzapalna do terapii chorób autoimmunizacyjnych.
Korzeń szczawiu 2 części
Ziele rdestu powojowego lub zaroślowego 1 cz.
Korzeń mydlnicy 1 część
Zioła rozdrobnić i wymieszać. 1 łyżka ziół na 1 szklankę wody. Gotować 3-5 minut, odstawić na 30 minut. Przecedzić. Pić 1 raz dziennie wieczorem po 200 ml przez 1 miesiąc. Po miesiącu przerwy kurację powtórzyć.

Rp. Tonik wzmacniający
Nalewka lub intrakt z rdestowca 25ml
Nalewka lub intrakt z owoców lub kwiatów głogu 20 ml
Nalewka z liści konwalii 25 ml
Nalewka miętowa 5 ml
Nalewka z miłorzębu 25 ml
Miód naturalny spadziowy lub akacjowy 500 ml
Składniki wymieszać. Zażywać 1-2 razy dziennie po 1 łyżce, przez 1 miesiąc. Po miesięcznej przerwie leczenie można powtórzyć.
Poprawia krążenie krwi, wzmacnia serce, uszczelnia naczynia krwionośne, podnosi wydolność fizyczną i psychiczną, wzmaga diurezę, działa przeciwalergicznie.

Rp. Mieszanka do fitoterapii chorób autoimmunologicznych, immunosupresyjna.
Korzeń szczawiu 2 części
Korzeń lub ziele hakorośli 1 cz.
Ziele rdestu ptasiego lub ostrogorzkiego 1 cz.
Korzeń mydlnicy 1 cz.
Korzeń lukrecji 1 cz.
Zioła rozdrobnić i wymieszać. 1 łyżka ziół na 1 szklankę wody. Gotować 3-5 minut, odstawić na 30 minut. Przecedzić. Pić 1 raz dziennie wieczorem po 200 ml przez 1 miesiąc. Po miesiącu przerwy kurację powtórzyć.

Rp. Mieszanka przeciwnowotworowa i immunotropowa
Kłącze rdestowca 3 części
Ziele glistnika 2 części
Huba pospolita - Fomes fomentarius brzozowa, modrzewiowa, wierzbowa lub olchowa (albo włóknouszek Inonotus obliquus) 2 części
Kora lub gałązki brzozy, albo platanu 2 części
Ziele lub kwiat wrotyczu 1 część
Zioła rozdrobnić, wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szklanką wody, gotować 3-5 minut, odstawić na 40 minut, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 200 ml (w chorobach nowotworowych) lub 1 raz dziennie po 200 ml (w chorobach autoimmunologicznych) przez 1 miesiąc, po 2 tygodniach przerwy kurację powtórzyć.
Wskazania: choroby autoimmunologiczne, fitoterapia nowotworów.

Rp. Mieszanka do fitoterapii chorób autoimmunizacyjnych, immunosupresyjna
Kłącze rdestowca 2 części
Korzeń mydlnicy 1 cz.
Korzeń szczawu 1 cz.
Zioła rozdrobnić i wymieszać. 1 łyżka ziół na 1 szklankę wody. Gotować 3-5 minut, odstawić na 30 minut. Przecedzić. Pić 1 raz dziennie wieczorem po 200 ml przez 1 miesiąc. Po miesiącu przerwy kurację powtórzyć.

Rp. Mieszanka do fitoterapii chorób autoimmunizacyjnych wątroby i nerek
Kłącze rdestu powojowego lub zaroślowego 2 części
Ziele połonicznika 1 część
Mielone nasiona ostropestu 2 części
Ziele rdestu ptasiego lub ostrogorzkiego 1 część
Kłącze rdestowca lub korzeń szczawiu 2 części
Kłącze kurkumy (kurkuma mielona) 0,5 części
Ziele dymnicy – 1 część
Zioła rozdrobnić i wymieszać. 1 łyżka ziół na 1 szklankę wody. Gotować 3-5 minut, odstawić na 30 minut. Przecedzić. Pić 1 raz dziennie wieczorem po 200 ml przez 1 miesiąc. Po miesiącu przerwy kurację powtórzyć.


Strona dr. Różańskiego:http://rozanski.li/





poniedziałek, 7 marca 2016

Naturalne sposoby leczenia chorób układu ruchu


Dr n. farm. Przemysław Rokicki
Choroby przewlekłe układu ruchu zaliczane są do grupy schorzeń reumatycznych. Dochodzi w nich do zniszczenia stawów i tkanek je otaczających na skutek długotrwałych procesów zapalnych i zwyrodnieniowych. Dominującym objawem tego typu schorzeń są bóle stawowe zwane reumatycznymi. Bóle takie mogą mieć różne nasilenie: od niewielkich, silnych do ostrych zmuszających nawet do unieruchomienia pacjenta w łóżku.

W okresie zimy, kiedy temperatura jest niska, a także w okresie wiosennych roztopów kiedy wzrasta wilgotność powietrza, dolegliwości związane z chorobami reumatycznymi nasilają się.

Ból, obrzęk, zaczerwienienie oraz sztywność stawów zmniejszająca zakres ruchu, mogą wskazywać na rozwijanie się choroby reumatycznej. Bardzo często ból w obrębie stawów pojawia się także w momencie ich przeciążenia.

Choroby reumatyczne dezorganizują codzienne życie pacjenta zarówno w sferze zawodowej jak i społecznej. Ból, uczucie zmęczenia oraz ograniczenie ruchu sprawiają, że pacjent zawęża kontakty towarzyskie, nie jest też w stanie spełnić wymagań pracy zawodowej. W konsekwencji, traci chęć do podejmowania nowych wyzwań i popada w depresję.

Natura a synteza chemiczna.
Nie ulega wątpliwości, że terapie z wykorzystaniem leków syntetycznych odnosiły i odnoszą zadziwiające sukcesy i często przynoszą niemal natychmiastową ulgę w cierpieniach. Bardzo szybko likwidując wiele chorób i często wywołując wręcz spektakularne efekty. Istnieje jednak druga strona medalu, jaką jest działanie uboczne wielu leków syntetycznych, m.in. alergogenne, neuro- i psychopatogenne, a nawet karcinogenne.

Zachęciło to do uznania i doceniania kompromisu pomiędzy środkami leczniczymi syntetycznymi a naturalnymi. Obecnie coraz częściej stwierdza się, że obydwie dziedziny mają swoje ogromne zalety.

W preparatach pochodzenia naturalnego dostrzeżono lekceważone dotychczas zalety, takie jak wielokierunkowość działania, dostarczanie organizmowi wielu cennych naturalnych witamin, enzymów oraz niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania makro- i mikropierwiastków.

Coraz częściej wskazuje się na możliwość stosowania ziół nie tylko jako leków wspomagających, ale również w wielu przypadkach, zwłaszcza przewlekłych, jako leków zasadniczych, niewywołujących niekorzystnych skutków ubocznych, działających w sposób łagodny, zgodny z prawami biologicznymi. Godny podkreślenia jest również fakt, że w przeciwieństwie do leków syntetycznych, leki roślinne przywracają całemu organizmowi równowagę biologiczną, co przy obecnym nasileniu cywilizacyjnych zagrożeń życia ludzkiego ma ogromne znaczenie.

Mikroelementy
W przypadku chorób przewlekłych warto stosować preparaty zawierające ekstrakty roślinne wzbogacone o cenne minerały, jako uzupełnienia terapii. Takie preparaty sprawdzają się doskonale także w łagodzeniu bólu osób, które cierpią z powodu nadmiernego obciążenia stawów i niewłaściwej eksploatacji swojego organizmu.

Obecnie wiele osób cierpi na niedobory makro- i mikroelementów. Badania naukowców wykazały, że każdemu z nas brakuje przynajmniej jednego pierwiastka śladowego. Może to doprowadzić do rozregulowania pracy całego organizmu. Dlatego coraz częściej mamy problemy z układem kostnym, sercem, spada nasza wydolność fizyczna i umysłowa, pojawiają się anemie.

Minerały odgrywają bardzo ważną rolę w syntezie DNA, które jest odpowiedzialne za replikację i duplikację naszych struktur komórkowych. Są bardziej potrzebne naszemu organizmowi niż witaminy, ponieważ ich brak powoduje słabe wchłanianie witamin. Dlatego coraz częściej sięgamy po minerały w formie tabletek. Jednak przeprowadzone badania potwierdzają, że nie jest to najlepszy sposób na uzupełnienie niedoborów minerałów w organizmie. Jest to spowodowane z niską przyswajalnością mikroelementów. Dobrym przykładem takiego stanu rzeczy może być krzem.

Krzem
Krzem (silicum - Si) jest pierwiastkiem niezmiernie ważnym dla życia biologicznego na Ziemi. O dużej przydatności krzemionki w lecznictwie pisał już Pasteur w 1878 r., lecz dopiero w 1970 r. Schwarz wykazał fizjologiczną niezbędność krzemu w organizmach ssaków. Obecny jest we wszystkich częściach ludzkiego organizmu. Znajduje się w różnych organach i gruczołach, np. w płucach, wątrobie, sercu, śledzionie, mózgu, trzustce i tarczycy. Duże jego ilości można znaleźć także w skórze, paznokciach i we włosach. Krzem zawierają kości, jak również ścianki arterii krwionośnych i szkliwo na zębach. Krzem jest  ważną częścią tkanki łącznej, która jest najbardziej popularnym typem tkanek w ludzkim ciele. Odgrywa bardzo ważną rolę w pomnażaniu włókien kolagenu oraz elastyny, od których zależy elastyczność całego ciała a zwłaszcza naszej skóry.

Znajduje się w komórkach ludzkiego organizmu w różnych ilościach,  jak również jego ilość w organizmach ludzi zależy od miejsca zamieszkania oraz odżywiania danego społeczeństwa.

Noworodki posiadają pewną ograniczoną ilość organicznego krzemu. Niestety z upływem lat naszego życia ilość jego maleje w sposób nieodwracalny a wzrasta poziom wapnia. Pojawiają się wówczas procesy miażdżycowe. Niedobór krzemu powoduje między innym osteoporozę, deformację stawów, tkanki łącznej i zapalenie dziąseł. Przewlekle niedobory krzemu powodują także krwawienia z dziąseł i nosa, stany zapalne powiek i spojówek.

Niedobór krzemu w diecie wywołuje u szczurów zahamowanie wzrostu w 30-35% oraz zaburzenia rozwoju kośćca i szkliwa. Dodatek krzemu w ilości 0,003% do paszy kurcząt przyspiesza ich wzrost o ok. 35%. Stwierdzono również, że w procesie regeneracji kości występuje w strefie uszkodzonej niemal 50. krotny wzrost zawartości krzemu.

Do niedawna problemem była przyswajalność egzogennego krzemu. Krzem organiczny różni się od krzemu nieorganicznego obecnością jednego lub kilku atomów węgla połączonego z krzemem. W takiej formie jest niesłychanie skuteczną substancją poprawiającą przepływ informacji w organizmie człowieka, umożliwiając zaistnienie procesów naprawczych i odbudowujących.

Mineralna (nieorganiczna) krzemionka nie może być asymilowana przez ludzki organizm a organiczny krzem wykorzystywany jest przez niego prawie w całości. Nasz organizm nie potrafi niestety magazynować organicznego krzemu. Jednym z nielicznych organizmów będących w stanie przetwarzać krzem nieorganiczny w organiczny i go magazynować są okrzemki.

Krzem można też znaleźć w niektórych roślinach  np. w skrzypie i w bambusach oraz łuskach i nasionach. Cóż z tego, przyswajalność jego dla ludzkiego organizmu jest minimalna i absolutnie niewystarczająca, aby powstrzymać proces starzenia się.

Fitoterapia
W leczeniu chorób reumatycznych oprócz preparatów mineralnych stosuje się przede wszystkim zioła o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwbólowych. Polecane są środki remineralizujące, rumieniące, wywołujące przekrwienie tkanek, uczucie ciepła i łagodzące ból. Do roślin wykazujących takie działanie należą: arnika górska, hakorośl rozesłana i skrzyp polny.

Hakorośl rozesłana
Jedną z niezwykle cenionych roślin w terapii chorób reumatycznych jest hakorośl rozesłana (Harpagophytum procumbens) inaczej diabelski szpon lub czarci pazur.

W korzeniu hakorośli występują glikozydy irydoidowe (do 3%, przeciętnie 1,5-2%): harpagozyd, harpagid, prokumbid, werbaskozyd, izoakteozyd, ponadto trójterpeny (kwas oleanolowy), flawonoidy (kwercetyna, kemferol, luteolina), fitosterole (w tym beta-sitosterol), woski, tłuszcze, fenolokwasy.

Korzeń tej występującej na półpustynnych sawannach Afryki byliny, wykazuje silne działanie przeciwzapalne oraz przeciwbólowe. Diabelski szpon ma działanie przeciwreumatyczne, przeciwzapalne, przeciwbólowe, rozkurczowe, żółciopędne, moczopędne, uspokajające, pobudzające mechanizmy obronne organizmu i przeczyszczające. Jest to lek goryczowy. Łagodzi niektóre dolegliwości górnego odcinka jelita cienkiego. Stosuje się go również w następujących przypadkach: choroby narządów wewnętrznych, jamy brzusznej, krwi i układu oddechowego, zapalenie wątroby, zapalenie jelit, zapalenie nerek, zapalenie pęcherza moczowego, zapalenie woreczka żółciowego, kamica żółciowa, niewydolność trzustki, zgaga, niestrawność, miażdżyca, reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa układu kostno-stawowego, dna moczanowa, liszaj rumieniowaty uogólniony, twardzina uogólniona, odczynowe zapalenie stawów, zapalenie kaletek maziowych, mięśniobóle, inne choroby reumatyczne i zapalenia, alergia, malaria, gorączka, zaburzenia odporności, otyłość, choroby metaboliczne, bóle głowy, nerwoból, miesiączkowanie bolesne, bóle ciążowe, inne bóle, nieprawidłowy przebieg ciąży, połóg, obrzęk, zatrzymanie wody, złe samopoczucie na tle nerwowym, osłabienie i dolegliwości osób starszych, zatrucie nikotyną.

Używany zewnętrznie leczy także zapalenia skóry, owrzodzenia, czyrak, rany, wysypki, plamice, inne zmiany chorobowe organiczne skóry, bóle mięśniowe, utrudniony poród. Preparaty hakorośli korzystnie działają również w przypadku trądzików (hamują stany zapalne) i przewlekłych schorzeniach oczu oraz uszu na tle infekcji bakteryjnych i stanów zapalnych z wysiękiem.

W korzeniu hakorośli występują glikozydy irydoidowe (do 3%, przeciętnie 1,5-2%): harpagozyd, harpagid (C15H24O10), prokumbid, werbaskozyd, izoakteozyd, ponadto trójterpeny (kwas oleanolowy), flawonoidy (kwercetyna, kemferol, luteolina), fitosterole (w tym beta-sitosterol), woski, tłuszcze, fenolokwasy.

Arnika górska
Arnika górska (Arnica Montana) inaczej kupalnik lub pomórnik górski to wspaniałe, naturalne lekarstwo. Związki czynne kwiatów arniki są dobrze wchłaniane przez naskórek, docierają do naczyń włosowatych, wzmacniają ich ścianki i w przypadku uszkodzeń (np. kontuzje, obrzęki) zapobiegają przenikaniu osocza poza łożysko żylne. Zmniejszają również ciśnienie na zewnątrz i wewnątrz drobnych naczyń podskórnych, sprzyjają stopniowemu wchłanianiu się płynu wysiękowego, zmniejszają sam obrzęk i jego bolesną.

Arnika jest często pierwszym środkiem leczniczym wybieranym przez homeopatów i fitoterapeutów w wielu przypadkach obrażeń sportowych, takich jak groźne zwichnięcia, brzydkie siniaki, nieładnie wyglądające rany, lub nawet szok. Zioło to zwiększa odporność organizmu na infekcje (listerie, salmonella), przyspiesza gojenie się ran po operacjach, siniaki, urazy stawu z naderwaniem wiązadeł, ból i opuchnięcia jak również złamania. Arnika górska znana jest również jako zioło obniżające gorączkę, pobudzające krążenie oraz wchłaniające wewnętrzne krwawienia.

Arnika górska zawiera olejek eteryczny, flawonoidy, fenolokwasy, alkohole trójterpenowe, goryczki, karotenoidy i garbniki.
Ekstrakty z arniki górskiej dobrze wchłaniają się przez naskórek, przez co mają szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym. Jako składnik kosmetyków do skóry z rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi, dociera do naczynek włosowatych, które wzmacnia i obkurcza, dzięki czemu zmniejsza zaczerwienienie skóry. Działa przeciwzapalnie i kojąco. Zmniejsza obrzęki, likwiduje cienie pod oczami.

Skrzyp polny
Bogactwo związków mineralnych i wielu substancji biologicznie czynnych zawartych w skrzypie polnym ma także ogromny wpływ na działanie ogólnoustrojowe. Metaboliczne właściwości surowca są związane z obecnością krzemu. Pierwiastek ten występuje w roślinach w postaci połączeń krzemoorganicznych, związków nieorganicznych oraz nierozpuszczalnych polimerów. Zawarty w roślinie krzem nie tylko zapewnia zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, ale także utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych i zapobiega odkładaniu w nich związków tłuszczowych.

Aktywność tego pierwiastka wspierana jest dodatkowo obecnością flawonoidów i witaminy C, które uszczelniają naczynia krwionośne oraz zapobiegają niekorzystnym przemianom tłuszczu w krwiobiegu. Wyciągi skrzypu polnego ze względu na swój złożony i bogaty skład odgrywają także istotną rolę w leczeniu wielu schorzeń układu pokarmowego, jak: zgagi, wrzody, zapalenia błony śluzowej, nadmierne krwawienia wewnętrzne (także miesiączkowe), ponadto ułatwiają gojenie się ran a także zapobiegają pękaniu naczynek.

Zawarte w skrzypie krzemiany mogą łączyć się z wieloma związkami. Między innymi, tworząc w moczu substancje koloidalne hamują krystalizację minerałów i zapobiegają uciążliwym schorzeniom dróg moczowych.

Krzem odgrywa także istotną rolę w procesie mineralizacji kośćca, zapobiega jego odwapnianiu oraz przyspiesza regenerację po urazach. Świadczy o tym fakt, że na miejscu złamania kości, poziom krzemu podnosi się aż kilkadziesiąt razy.

Żele
W leczeniu chorób układu ruchu bardzo ważna jest również forma stosowanego preparatu.
Preparaty przeznaczone do stosowania zewnętrznego stanowią liczną grupę wśród preparatów dostępnych na rynku. Mogą występować pod postacią maści, kremów, żeli, roztworów, emulsji, past, plastrów, pudrów, zasypek, zawiesin oraz aerozoli. Dobór postaci leku dla konkretnej substancji leczniczej ma zapewnić jej jak najlepsze parametry (np. uwalnianie, wchłanianie substancji leczniczej) warunkujące efekt terapeutyczny.

W przypadku leczenia chorób związanych w układem ruchu z zastosowaniem ekstraktów roślinnych oraz mikroelementów wskazane jest zastosowanie preparatów miejscowych w postaci żelu. Żele zapewniają wnikanie substancji do najgłębszych warstw skóry i skórnych naczyń krwionośnych. Proces ten nazywamy resorpcją. Dzięki temu możliwe jest wywieranie działania ogólnego na organizm poprzez leki podawane zewnętrznie. Taki schemat terapeutyczny działa ochronnie na żołądek pacjenta.

Aby zwiększyć ilość substancji wnikającej przez skórę z żelu w głąb tkanki stosuje się zabiegi manualne (np. specjalne masaże okolic stawów) lub fizykoterapeutyczne tj. jonoforeza gdzie cząsteczki leku intensywniej wnikają dzięki zjawisku przepływu prądu elektrycznego, czy fonoforeza, gdzie efekt ten osiąga się dzięki ultradźwiękom. Metody te stosuje się przy podawaniu np. preparatów roślinnych.


Literatura źródłowa u autora.





niedziela, 9 marca 2014

Oskoła czyli sok z brzozy - właściwości i działanie

Zbliża się termin pozyskiwania oskoły, czyli soku z brzozy. Warto sobie przypomnieć co takiego fajnego ma dla nas - RZS -owców.Sok brzozowy leczy reumatyzm, artretyzm, oczyszcza wątrobę, co ma niebagatelne znaczenie zwłaszcza gdy trujemy się Metotrexatem , reguluje układ trawienny - też super!- też przecież mamy z nim problemy. Zawiera luteolinę i kwercetynę będącymi flawonoidami ,hamującymi powstawanie stanów zapalnych, wzmacniającymi układ odpornościowy.

Monika Kamińska

mgr inż. Monika Kamińska, 
dietetyk, specjalista żywienia

Najbardziej popularny jest świeżo wyciśnięty sok z brzozy, ale właściwości lecznicze mają także liście i dojrzewające pączki. Organizm oczyścimy dzięki naparom z tego drzewa.


Sok z brzozy na kamienie nerkowe

Pączki oraz liście brzozy szczególnie korzystnie wpływają na zdrowie osób ze skłonnościami do kamieni nerkowych. Drzewo to od wieków było uznawane za głównego „czyściciela” toksyn w organizmie oraz jako specyfik zapobiegający powstawaniu piasku i kamieni w moczowodach i pęcherzu moczowym. Jego główną zaletą jest oczyszczanie organizmu ze złogów w przewodach moczowych. Pomaga w wydalaniu moczu.
Domowym sposobem:
Wystarczy 1-2 łyżki stołowe suszonych liści lub pączków zaparzyć w pół litrze wrzątku. Gotować 3 minuty, a następnie popijać.

Brzoza na przemianę materii i wzmocnienie

Kiedyś sok z brzozy otrzymywano wczesną wiosną, kiedy tylko natura budziła się do życia. Ma on działanie wzmacniające i uodparniające na wszelkie infekcje, szczególnie nasilające się na przedwiośniu. Sok można pozyskiwać samemu. Najlepszym czasem jest początek roku: koniec lutego, marzec i kwiecień. Szczególnie powinny się nim zainteresować osoby ze skłonnością do przeziębień, po przebytych przewlekłych chorobach, rekonwalescenci, a także seniorzy. Taki sok reguluje przemianę materii, wzmacnia, pobudza życiową energię.
Sok z brzozy pomaga przede wszystkim wydalić z organizmu niebezpieczne dla naszego organizmu jony sodu i chloru. Znajdziemy je głównie w konserwantach i środkach chemicznych polepszających smak potraw!


Specyfik z drzewa zawiera przede wszystkim:
Sok z brzozy - właściwości

  • kwas cytrynowy,
  • kwas jabłkowy,
  • wapń,
  • fosfor,
  • potas, 
  • magnez,
  • żelazo,
  • witaminy z grupy B,
  • miedź,
  • związki żywiczne,
  • garbniki.
Ze względu na liczne sole mineralne, aminokwasy i unikalne pierwiastki sok z brzozy nie toleruje wysokich temperatur. Nie należy go podgrzewać, ani wystawiać na mocne działanie promieni słonecznych.


Należy ją przeprowadzać w odstępach czasowych, stosować regularnie w ciągu kilkunastu dni. Najlepiej przez 2-3 tygodnie pić sok z brzozy 2-3 razy dziennie. Soku z brzozy nie trzeba wypijać dużo, wystarczy ćwiartka szklanki każdorazowo. Dla osób szczególnie osłabionych można zastosować podwójną dawkę i dziennie spożywać szklankę soku, najlepiej rozkładając picie na 3-4 razy w ciągu dnia.
Kuracja sokiem z brzozy

Ze względu na bogactwo mineralne i witaminowe soku z brzozy nie należy łączyć z niektórymi substancjami. Szczególnie w czasie kuracji należy zrezygnować z:
  • czarnej herbaty,
  • kawy,
  • alkoholu,
  • szpinaku,
  • czekolady,
  • szczawiu.
Warto w czasie kuracji także ograniczyć ilość zjadanych wędlin!
Wymienione powyżej produkty zawierają w nadmiarze substancje, które mogą wchodzić w reakcje chemiczne i generować odkładanie toksyn w naszym organizmie lub po prostu działać niekorzystnie na ciało.

Sok z brzozy - skąd?

Taki sok nazywamy bzowiną lub oskołą. Najlepiej oczywiście pozyskiwać preparat samemu. Odpowiednim terminem jest wiosna. Drzewo powinno mieć co najmniej 10 lat. Gałęzie przeznaczone na sok powinny mieć grubość około 3-5 cm. Łatwo sprawdzimy czy brzoza nadaje się już na sok - nakłuwamy korę szpikulcem. Gdy pojawi się kropla to ewidentny znak, że to odpowiedni moment na ściągnięcie soku. Można ręczną wiertarką wykonać otwór na głębokość ok. 5 cm. Do niego wkładamy rurkę, a jej drugi koniec w pojemnik do gromadzenia soku. Preparat spływa powoli, ale po 2 dniach powinniśmy otrzymać około 3 litrów substancji. Miejsce po otworze zabijamy kołkiem, można także posmarować je pastą ogrodniczą do leczenia ran kory i pnia drzewa. Soku z brzozy nie filtrujemy. Przechowujemy go w lodówce do 4 dni. W tym czasie pijemy pół lub jedną szklankę w ciągu całego dnia. Dla polepszania smaku możemy dodać odrobinę miodu lub soku malinowego.

Sok z brzozy - przechowywanie

Preparat jest w stanie po ściągnięciu wytrzymać w lodówce do 4 dni. Aby jednak przedłużyć jego walory zdrowotne możemy dolać do soku odrobinę spirytusu. Taka nalewka zachowa na dłużej wartościowe składniki mineralne.

Brzoza na okłady

W chorobach skóry możemy stosować zewnętrzne przemywania i okłady z liści brzozy. Znane są właściwości wybielające np. piegi. Dobrym roślinnym lekiem są także pączki brzozy stosowane na rany i przy problemach skórnych.

Płukanka na włosy z brzozy

Na wzmocnienie i puszystość włosów dobrze jest stosować płukankę z liści brzozy. Szklankę ususzonych liści brzozowych zalewamy szklanką spirytusu i szklanką wody. Macerat trzymamy w ciemnym pomieszczeniu około 10 dni. Po tym czasie specyfik przecedzamy. Koniecznie powinniśmy go przelać do nieprzezroczystego naczynia. Preparat wcieramy we włosy po każdym myciu. Dzięki temu nadamy włosom blasku, objętości i energii.

niedziela, 23 czerwca 2013

Ostropest plamisty - ziółko na oczyszczenie wątroby

Niektórzy z nas, pewnie wielu, leczy RZS Metotrexatem. Wiemy wszyscy czym to pachnie - chemią w zmniejszonej dawce. :(
A tu mamy świetne ziółko oczyszczające naszą biedną zatrutą chemią wątrobę.


Ostropest plamisty: co to jest i z czym to się je

Ostropest plamisty (Silybum marianum) powraca jak bumerang na różnych infografikach Akademii Witalności: a to jako pomocny przy oczyszczaniu, a to jako chroniący przed promieniowaniem. Jednak zdecydowanie za mało osób zna i stosuje tę cudowną roślinkę z rodziny astrowatych, na którą popularnie mówimy „oset”. A naprawdę warto. Ma tak silne działanie odtruwające dzięki wysokiej zawartości substancji aktywnych (główne sylimaryny), że potrafi zneutralizować nawet toksyny muchomora sromotnikowego.  Lek apteczny Sylimarol polecany na wątrobę oparty jest właśnie na ostropeście plamistym.
Dzisiejsza rzeczywistość nas nie rozpieszcza: stres, leki, promieniowanie, infekcje, alkohol, chemia w żywności, glebie, wodzie i środkach higieny osobistej. Wszystko to prowadzi do znacznego obciążenia naszego żywotnego organu jakim jest wątroba. A tu proszę – taki mały niepozorny oset przychodzi z pomocą i odtruwa! Kosztuje do tego wszystko dosłownie grosze (kilka zł za paczuszkę nasionek, starczającą na ok. miesiąc).
ostropest
Ostropest jest znany głównie z działania hepatoprotekcyjnego czyli przyjazności dla wątroby (choć na tym nie kończy się lista jego zasług). W niektórych krajach Europy nasiona i wyciągi z tej rośliny zostały nawet wpisane do oficjalnego rejestru leków na marskość wątroby. Odtruwa on bowiem i regeneruje wątrobę zmęczoną lub wręcz zatrutą takimi czynnikami jak:
-nieprawidłowa wysoko przetworzona dieta
- nadużywanie alkoholu, leków farmaceutycznych lub narkotyków
- zatrucie grzybami
- długotrwałe używanie antybiotyków
- chemioterapia
- choroby wątroby (wirusowe zapalenie typu C, marskość, bóle, kamica, stłuszczenie)
- cukrzyca
Co jeszcze potrafi ostropest plamisty?
Okazuje się, że ma także działanie antynowotworowe, pewien składnik sylimaryny, silibinina (która jest głównym aktywnym składnikiem) wykazał in vitro działanie przeciwnowotworowe wobec ludzkich komórek raka prostaty,  ludzkich komórek nowotworów sutka(zarówno estrogenozależnych jak i nieestrogenozależnych), ludzkich komórek rakowych szyjki macicy, ludzkich komórek raka okrężnicyoraz komórek raka płuca (drobnokomórkowy oraz niedrobnokomórkowy). Co ważniejsze stwierdzono bardzo niską toksyczność – bez niepożądanych działań ubocznych, nawet przy wysokich dawkach doustnych (w badaniach na myszach i psach: 20 g / kg masy ciała u myszy i 1 g / kg u psów).
Najnowsze badania z początku 2013 r. wykazały też wysokie działanie ochronne sylibininy jeśli chodzi o uszkodzenia skóry wywołane przez promienie UVA i UVB, od fotostarzenia aż po raka skóry. Wyniki te sugerują, że sylibinina może być korzystna w celu usunięcia uszkodzonych promieniami UVA komórek jak też i w profilaktyce raka skóry
Przyznacie, że to obiecująca alternatywa na nadchodzące lato dla drogeryjnych kremików przeciwko UVA/UVB, nasączonych syntetycznymi i groźnymi dla zdrowia chemikaliami? W połączeniu z olejem kokosowym (zewnętrznie na skórę + ostropest wewnętrznie) będziemy mogli dłużej poleżeć na słoneczku :)
nasiona ostropestu
Co ciekawe substancja wykazała jednocześnie potrójne działanie:
1. powodowała apoptozę (śmierć) komórek zmutowanychpromieniowaniem UVA,
2. nie była jednocześnie w żaden sposób toksyczna dla komórek zdrowych
3. przyspieszała naprawę uszkodzonych promieniami UVB komórek, w których nie było złośliwych zmian.

Jak spożywać ostropest plamisty?
Bardzo łatwo: kupujemy nasionka i mielimy je w młynku do kawy pulsacyjnie – dokładnie tak jak robimy to z siemieniem lnianym. Ja z reguły mielę 1-2 porcje i ewentualny nadmiar trzymam w malutkim zamykanym szczelnie słoiczku. Posypywać nim można dosłownie wszystko ponieważ nie ma on określonego smaku: musli, sałatki, warzywa na parze, kanapki itd.
Ponieważ roślinka ma małą toksyczność polecana jest także do długotrwałego spożywania. Osobiście zapobiegawczo stosuję 1-2 łyżeczki dziennie.
Gdzie kupić ostropest?
Nasiona ostropestu można zakupić w sklepach zielarskich, sklepach ze zdrową żywnością, bezpośrednio u hodowcy oraz przez internet.

czwartek, 16 maja 2013

Poczta Zdrowia - newsletter

Taki email dostałam ostatnio:

"Wszystko, co trzeba wiedzieć
na temat choroby
zwyrodnieniowej stawów

Szanowny Czytelniku!
Choroba zwyrodnieniowa stawów (artroza) jest bardzo powszechną dolegliwością, z powodu której co roku miliony ludzi udają się do lekarza (we Francji cierpią na nią aż 4 miliony osób, w Polsce - ok. 2 milionów).
Dla przemysłu farmaceutycznego jest kurą znoszącą złote jaja, wykorzystywaną do granic przyzwoitości, co doprowadziło do wybuchu skandalu z lekiem Vioxx (lek przeciwzapalny stosowany w leczeniu bólu wywołanego artrozą, w 2004 r. wycofany z rynku, ponieważ stanowił zagrożenie dla serca).
Choroba zwyrodnieniowa stawów objawia się bolesnością, obrzękiem, upośledzeniem ruchomości jednego lub kilku stawów. Każdy ruch sprawia ból – można więc zapomnieć o grze w piłkę, tańcu, nartach czy tenisie, nie mówiąc już o bieganiu, dżudo, karate czy podnoszeniu ciężarów.
Niektórzy pacjenci nie są w stanie chodzić po schodach, a bywają nawet przypadki całkowitego unieruchomienia. Krótko mówiąc, jest to choroba bardzo uciążliwa i dlatego osoby na nią cierpiące od dawna garściami sięgają po leki przeciwzapalne, kortyzon i chemiczne analgetyki (leki przeciwbólowe).
Leki początkowo przynoszą ulgę. Cud – nagle znów możesz otwierać słoiki, łupać orzechy, uprawiać ogródek! Przez kilka miesięcy – ba, może nawet lat – na nowo odkrywasz drobne życiowe przyjemności.
Po pewnym czasie ataki choroby stają się jednak silniejsze i coraz dłuższe. W dobrej wierze łykasz pigułkę za pigułką – przez siedem, dziesięć, piętnaście dni… aż zauważasz, że nie tylko leki są mniej skuteczne niż wcześniej, ale dodatkowo całkiem rozregulował się Twój układ trawienny. Biegunki, zaparcia, bóle brzucha, wreszcie krwawienia – zaczynasz się niepokoić. Pojawia się pytanie: czy kontynuować leczenie, czy bóle stawów nie były jednak mniejszym złem…
I, niestety, jest to pytanie zasadne. Chorobę zwyrodnieniową stawów wywołuje zapalenie chrząstki – tej „poduszki” chroniącej zakończenia kości i umożliwiającej płynne zgięcia stawów. W przypadku artrozy czynniki zapalne w stawach niszczą chrząstkę, która pęka, wyciera się i może nawet całkowicie zaniknąć, pozostawiając kości zupełnie nieosłonięte. Wówczas przy każdym ruchu kości pocierają o siebie, a to sprawia ból i dodatkowo zaostrza stan zapalny objawiający się obrzękiem stawów.

Jedynym skutkiem działania leków jest
łagodzenie bólu

Dzisiejsze leki, również te najnowocześniejsze, jedynie uśmierzają ból. Zupełnie nie oddziałują na chrząstkę, która ulega postępującej degeneracji.
To dlatego działają jedynie na krótką metę. W dłuższym okresie ich skuteczność maleje i wreszcie całkowicie zanika, wraz z zanikiem tkanki chrzęstnej. Wówczas leki powodują tylko skutki uboczne, a te potrafią być niebezpieczne. Jest jednak i dobra wiadomość: ostatnie badania naukowe wykazały, że medycyna naturalna oferuje bardzo ciekawe sposoby na chorobę zwyrodnieniową stawów.
Niewykluczone wręcz, że artroza jest jednym ze schorzeń, które rokują największe nadzieje. Wielu pacjentów zdołało już całkowicie uwolnić się od bólu dzięki rozwiązaniom zgodnym z naturą.
Opiszę dziś kilka możliwych kuracji, które powinny przynieść ulgę większości pacjentów. Proszę się jednak nie niepokoić, jeśli żadna z nich się nie sprawdzi – będę w newsletterze Poczta Zdrowia często wracać do tematu choroby zwyrodnieniowej stawów, aby omówić wszystkie jej aspekty, a przy okazji podpowiedzieć wiele skutecznych metod leczenia.

Przeciwbólowo: hakorośl

Bardzo proszę znawców medycyny naturalnej o wybaczenie, że zaczynam od tak „oczywistej oczywistości”. Hakorośl można dziś kupić na każdym rogu. Nie występuje już chyba tylko w dworcowych automatach z przekąskami (ale pewnie i tam wkrótce zagości). Roślina ta robi ostatnio taką furorę, że jej uprawy w Afryce stają się przyczyną (kolejnej) katastrofy ekologicznej.
Hakorośl uprawia się na piaszczystych pustyniach Republiki Południowej Afryki i Namibii. Z jej korzeni wytwarza się żelatynowe kapsułki zawierające główne substancje czynne: harpagozyd, harpagid, prokumbozyd, prokumbid, substancje o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym.
Kuracja tą rośliną działa zazwyczaj szybko i spektakularnie w przypadku reumatyzmu, przynosząc choremu ulgę i umożliwiając zmniejszenie dawek zażywanych leków. Wiele osób przyznaje, że już nie potrafi się bez niej obejść.
W badaniu opublikowanym w 2003 r. wykazano zdecydowane złagodzenie bólu i innych objawów choroby zwyrodnieniowej stawów u 75 pacjentów leczonych hakoroślą. Ból zmniejszył się o 25 do 45% i o tyle samo wzrosła mobilność pacjentów1. Wyniki wszystkich badań poświęconych temu zagadnieniu sugerują, że hakorośl jest równie skuteczna jak środki farmaceutyczne w łagodzeniu stanów zapalnych i bólów związanych z artrozą.
Weźmy na przykład zupełnie niedawno przeprowadzone badanie francuskie, którym objęto 122 osoby z chorobą zwyrodnieniową stawu biodrowego i kolanowego. Przez cztery miesiące jedna grupa ochotników stosowała hakorośl w dawce 435 mg na dobę, a druga przyjmowała lek przeciwzapalny pod nazwą diacereina. Obie grupy uzyskały takie same rezultaty pod względem redukcji bólu, jednak po zakończeniu badania pacjenci przyjmujący hakorośl stosowali mniejsze dawki leków niż przed badaniem. Również na biegunkę skarżyli się rzadziej (o 26%) niż pacjenci poddani chemicznej terapii przeciwzapalnej2.
W innym badaniu z 2003 r. na 44 przypadkach porównano skuteczność hakorośli i rofekoksybu. Pacjenci mogli równolegle kontynuować swoje standardowe leczenie lub przerwać je, gdyby poczuli się lepiej. Po sześciu tygodniach od rozpoczęcia badania 10 pacjentów zdołało dzięki hakorośli przerwać swoje standardowe leczenie na dłużej niż 5 dni. W grupie rofekoksybu było to możliwe tylko u 5 pacjentów. W pozostałych przypadkach redukcja bólu była porównywalna w obu grupach, z tym że u osób zażywających rofekoksyb wystąpiło dwa razy więcej efektów niepożądanych3.
I po bólu...

Imbir – nieznane właściwości przeciwzapalne

Jak już wiemy, pozbycie się bólu to za mało. Trzeba jeszcze zredukować stan zapalny wywołany przez czynniki zwane interleukinami, które wpływają niszcząco na chrząstkę.
Medycyna ajurwedyjska stosuje imbir (Zingiber officinale) jako podstawową roślinę do zwalczania wszelkiego rodzaju stanów zapalnych. W przeprowadzonych niedawno badaniach potwierdzono właściwości przeciwzapalne substancji zawartych w imbirze. Niektórzy naukowcy twierdzą wręcz, że mógłby on z powodzeniem konkurować z lekami najnowszej generacji4.
To właśnie wielowiekowa tradycja leczenia imbirem skłoniła w 1992 r. naukowców do próby zastosowania jego sproszkowanego korzenia w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów. Po 3 miesiącach stosowania trzy czwarte pacjentów odczuło poprawę. Część z nich kontynuowała kurację opartą na imbirze przez ponad dwa i pół roku bez żadnych istotnych działań niepożądanych5.
W opiniotwórczym czasopiśmie medycznym „Arthritis and Rheumatism” ostatnio opublikowano wyniki ciekawego badania klinicznego: osobom cierpiącym na chorobę zwyrodnieniową stawu kolanowego przez 6 tygodni podawano imbir i placebo. Uczestnicy mogli zażywać farmaceutyki chemiczne, gdyby ból był zbyt silny. W trakcie badania ani lekarze prowadzący, ani pacjenci nie wiedzieli, kto zażywa imbir, a komu podaje się pigułki o działaniu obojętnym (placebo). Taki rodzaj badania nazywa się fachowo „badaniami kontrolowanymi o podwójnie ślepej próbie”, a ich wyniki uznaje się za najbardziej wiarygodne.
Pod koniec badania naukowcy stwierdzili, że pacjenci zażywający imbir (w odróżnieniu od tych, który otrzymywali placebo) poruszają się z większą swobodą, słabiej odczuwają ból i mają mniej zesztywniałe stawy, co oznacza, że imbir okazał się bardzo skuteczny w leczeniu artrozy6. To jednak dopiero początki badań nad stosowaniem imbiru jako leku na chorobę zwyrodnieniową stawów i trzeba jeszcze poczekać na potwierdzenie tych wyników, aby mieć pewność co do skuteczności tej terapii.

Spowolnienie postępu choroby dzięki kwasom
omega-3

Trzecią strategiczną bronią w walce z chorobą zwyrodnieniową stawów są substancje, które pomagają spowolnić postęp choroby, a mianowicie kwasy tłuszczowe omega-3.
Kwasy omega-3 to kolejny „szlagier” medycyny naturalnej, którego skuteczność jest już niezaprzeczalnie uznana nawet przez medycynę konwencjonalną. Jest to rodzina kwasów tłuszczowych występujących w zielonych roślinach, orzechach, tłustych rybach (sardela, śledź, makrela, sardynka, łosoś), siemieniu lnianym, oleju rzepakowym, orzechowym i lnianym. Po ich spożyciu z kwasów tłuszczowych powstają związki o silnych właściwościach przeciwzapalnych.
Doktor Bruce Caterson z uniwersytetu w Cardiff (Walia) już od 1998 r. zgłębia wraz z zespołem potencjalne korzyści ze stosowania suplementacji kwasów omega-3 w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Po kilku udanych eksperymentach przeprowadzonych w laboratorium na zwyrodniałej tkance chrzęstnej naukowcy opublikowali właśnie wyniki swoich pierwszych prób na ludziach.
Również one okazują się bardzo obiecujące. W badaniu uczestniczyło 31 osób z chorobą zwyrodnieniową stawów zakwalifikowanych do operacji wszczepienia protezy stawu kolanowego. Połowa uczestników przez 10 do 12 tygodni przed zabiegiem przyjmowała 2 razy na dobę kapsułki zawierające 1 g oleju z wątroby dorsza wzbogaconego w kwasy omega-3. Druga połowa otrzymywała placebo. Po operacji przebadano usuniętą chrząstkę.
Wyniki: w 86% przypadków z grupy kwasów omega-3 – w porównaniu do 26% z grupy placebo – w chrząstce nie było śladu (lub były niewielkie ilości) niszczycielskich enzymów. Zdaniem autora badania, profesora Catersona, „jest to konkretny dowód na to, że suplementacja kwasów tłuszczowych omega-3 może spowolnić lub nawet powstrzymać degenerację chrząstki i złagodzić stan zapalny oraz ból towarzyszący artrozie”. Również w tym przypadku mamy jednak jeszcze za mało danych, choć są one obiecujące.

Odbudowa chrząstki:
glukozamina i chondroityna

Najlepsze zostawiłem na deser: dwie naturalne substancje, które mogą przyczynić się nawet do odwrócenia procesu chorobowego w artrozie, czyli – innymi słowy – odbudować chrząstkę i odmłodzić nasze stawy o kilka lat.
W chrząstce zawarte są cząsteczki, które działają jak gąbka: wchłaniają i przechowują wodę, zapewniając w ten sposób giętkość i elastyczność tkanek stawowych. Są to tak zwane proteoglikany (choć mniejsza o nazwę) – bez nich chrząstka nie jest odporna na uderzenia, marszczy się, pęka i może całkowicie zaniknąć.
Aby komórki naszych stawów mogły wytwarzać proteoglikany, potrzebują dwóch substancji: glukozaminy i chondroityny. Zwykle wytwarzane są one przez chondrocyty z glukozy dostarczanej w diecie w wyniku kilku reakcji biochemicznych. Jednak w przypadku artrozy chondrocyty, nawet dobrze zaopatrzone w glukozę, nie są już w stanie właściwie wywiązywać się z tego zadania.
Naukowcy zauważyli, że dużo lepsze rezultaty otrzymuje się, dostarczając do chondrocytów gotową glukozaminę i chondroityny w postaci doustnych suplementów. W niektórych przypadkach substancje te stymulują wytwarzanie proteoglikanów i normalizują metabolizm tkanki chrzęstnej. Nie tylko zatrzymuje się jej degeneracja, ale nawet może się zacząć odbudowa nowej chrząstki.
Większość prowadzonych od ponad 20 lat badań potwierdza skuteczność suplementacji glukozaminy w łagodzeniu bólu towarzyszącego lekkim lub niezbyt ciężkim przypadkom choroby zwyrodnieniowej stawów. Poprawa następuje po 2 do 8 tygodni leczenia i utrzymuje się przez kilka tygodni po jego zaprzestaniu. Wynika to z właściwości przeciwzapalnych glukozaminy7.
Ponadto – i na tym właśnie opiera się przewaga glukozaminy nad lekami przeciwzapalnymi – w niektórych przypadkach może ona ustabilizować proces degeneracji chrząstki. Dwa badania kliniczne z udziałem chorych na artrozę stawu kolanowego wykazały, że przyjmowanie 1500 mg siarczanu glukozaminy codziennie przez 3 lata pomaga powstrzymać postęp choroby8, 9. Nie zgłoszono żadnych istotnych działań niepożądanych.
Ta terapia wymaga jednak, by w stawie nadal istniały komórki chrząstkotwórcze, czyli by tkanka chrzęstna nie była jeszcze całkowicie zniszczona. Stąd tak ważne jest wczesne podjęcie działań profilaktycznych, na przykład po odniesionym wskutek upadku na nartach urazie kolana, ponieważ tego typu urazy natychmiast uruchamiają proces zapalny, który ostatecznie prowadzi do uszkodzenia chrząstki.
A co z chondroityną? Nawet jeśli nie jest tak dogłębnie przebadana jak glukozamina, dysponujemy wynikami badań klinicznych, które sugerują, że może uśmierzać ból. Może również przyczyniać się do powstrzymania lub spowolnienia postępu choroby.
W pewnym kontrolowanym badaniu z podwójnie ślepą próbą naukowcy obserwowali 120 osób z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego. Leczenie, które porównywano ze stosowaniem placebo, polegało na przyjmowaniu 800 mg siarczanu chondroityny codziennie przez 3 miesiące. Taką kurację podejmowano raz do roku. Po pierwszym roku pacjenci zgłaszali wyraźnie mniejsze dolegliwości, a prześwietlenia wykazywały niewielkie zmiany w ubytkach tkanki chrzęstnej. Podobnie jak w przypadku glukozaminy również pozytywne działanie chondroityny utrzymywało się po zakończeniu kuracji10.
Naukowcy wykazali również, że wyższą skuteczność leczenia osiąga się, stosując glukozaminę
i chondroitynę łącznie.
Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis
Źródła:
1.T. Wegener, Treatment of patients with arthrosis of hip or knee with an aqueous extract of Devil's Claw (Harpagophytum procumbens DC.), „Phytother Res” 2003, 17(10):1165-1172.
2.D. Leblan, Harpagophytum procumbens in the treatment of knee and hip osteoarthritis. Four-month results of a prospective, multicenter, double-blind trial versus diacerhein, „Joint Bone Spine”, 2000, 67(5):462-427.
3.S. Chrubasik, A randomized double-blind pilot study comparing Doloteffin and Vioxx in the treatment of low back pain. Rheumatology, Oxford, 2003, 42(1):141-148.
4.F. Kiuchi, Inhibition of prostaglandin and leukotriene biosynthesis by gingerols and diarylheptanoids, Chem Pharm Bull 1992, 40(2):387-391.
5.K.C. Srivastava., Ginger (Zingiber officinale) in rheu matism and musculoskeletal disorders, „Med Hypotheses”, 1992, 39(4):342-348.
6.R.D. Altman, Effects of a ginger extract on knee pain in patients with osteoarthritis, „Arthritis Rheum” 2001, 44(11):2531-2538.
7.C.T. Jr Vangsness, W. Spiker, J. Erickson, A review of evidence-based medicine for glucosamine and chondroitin sulfate use in knee osteoarthritis. Arthroscopy, 2009 Jan ; 25(1):86-94. Epub 2008 Sep 30. Review. PubMed PMID: 19111223.
8.J.Y. Reginster, R. Deroisy, L.C. Rovati, R.L. Lee, E. Lejeune, O. Bruyere, G. Giacovelli, Y. Henrotin, J.E. Dacre, C. Gossett, Long-term effects of glucosamine sulphate on osteoarthritis progression: a randomised, placebo-controlled clinical trial. Lancet 2001 Jan 27;357(9252):251-6.
9.K. Pavelka, J. Gatterova, M. Olejarova, S. Machacek, G. Giacovelli, L.C. Rovati, Glucosamine sulfate use and delay of progression of knee osteoarthritis: a 3-year, randomized, placebo-controlled, double-blind study. Arch Intern Med 2002 Oct 14;162(18):2113-23.
10.D. Uebelhart, Intermittent treatment of knee osteoarthritis with oral chondroitin sulfate : a one-year, randomized, double-blind, multicenter study versus placebo, Osteoarthritis Cartilage, 2004 Apr;12(4):269-76."

środa, 1 maja 2013

Zielony szejk - mleczowo-pokrzywowo-gwiazdnicowy - na RZS

Dzisiaj zrobiłam na śniadanie prawdziwego, świeżutkiego, zielonego szejka.:)
Dojrzałe banany już od wczoraj  kusiły mnie, żeby w końcu się zmobilizować i wyjść do ogródka po świeżą zieleninkę. Nazbierałam sporą garść liści mlecza, pokrzywy i gwiazdnicy. Dolałam szklankę przegotowanej wody i zmiksowałam. Później dołożyłam jeszcze jedno jabłko i dwa dojrzałe banany żeby koktajl był słodki i jeszcze miksowałam kilka minut. Dla odpowiedniej konsystencji dolałam jeszcze trochę wody.
Wyszło mi ok 1 litra intensywnie zielonego, smacznego i zdrowego napoju, który właśnie sobie pomału sączę.

Przepis:


  • garść zielonych liści, jak ktoś nie ma ogródka mogą to być liście sałaty jarmużu czy zielonej natki pietruszki
  • 1 dojrzałe jabłko
  • 2 dojrzałe banany
  • woda - tyle żeby nie było zbyt gęste


W zielonych szejkach łatwiej jest przemycić sporo zieleniny, którą tak normalnie, nie spożywamy w zbyt dużej ilości, a tak bardzo jest polecana przez lekarzy i dietetyków.
Dostarczamy w nich przede wszystkim chlorofil, który ma prawie identyczną budowę cząsteczkową do naszej hemoglobiny, różnica jest tylko w tym , że chlorofil ma w centrum cząsteczki atom magnezu a hemoglobina atom żelaza.

A jak działa chlorofil ?

  • Poprawia obraz krwi
  • Unieszkodliwia toksyny
  • Pomaga oczyścić wątrobę,
  • Łagodzi stany zapalne w niektórych postaciach zapalenia wątroby
  • Łagodzi problemy nadmiaru cukru we krwi
  • Poprawia wydzielanie mleka u matek karmiących
  • Usuwa lub zmniejsza zapachy ciała
  • Poprawia naturalny drenaż nosa
  • Przynosi ulgę w bólach gardła
  • Łagodzi objawy wywoływane przez wrzody układu pokarmowego
  • Zmniejsza ilość wydzielin kataralnych
  • Leczy żylaki
  • Reguluje pracę jelit
  • Zwiększa krzepliwość krwi w przypadkach hemofilii
  • Łagodzi objawy astmy
  • Przyspiesza gojenie się wrzodów
  • Niszczy bakterie w ranach
  • Wpływa korzystnie na narządy limfatyczne (migdałki, wyrostek robaczkowy itp.)
  • Łagodzi objawy bolesnych hemoroidów
  • Wzmacnia układ naczyniowy
  • Likwiduje stany zapalne
  • Uśmierza bóle wywołane stanami zapalnymi
Zielone warzywa obfitują w antyrakowy karoten, podobnie jak marchew i trawa pszeniczna ( kiełki pszenicy)

A jakie to ziółko jakie ma wspaniałe działanie na RZS odkryłam przypadkowo podczas pisania tego posta i poszukiwania informacji o składnikach mojego szejka!

Ścieżki Opatrzności są niezbadane...

Gwiazdnica pospolita (fotka powyżej)


Stellaria melia - należy do rodziny goździkowatych, zwana także mokrzycą lub kurzyśladem.


U mnie w ogródku występuje nagminnie jako uciążliwy chwast, ale od dzisiaj będzie częstym składnikiem moich szejków :)

Zawiera saponiny, witaminę C, prowitaminę A, sole mineralne.
Jej liście i nasiona stanowią pożywienie dla ptaków, dawniej była używana jako dobra pasza dla kurczaków, młode ziele nadaje się także na sałatki dla ludzi.

Wspomaga odtruwanie i wzmacnianie organizmu

A tu proszę jaka z niej niedługo będzie światowa gwiazda i jakie ciekawe rzeczy piszą o jej działaniu na RZS!

A medycyna współczesna? Od pewnego czasu interesują się gwiazdnicą naukowcy. Stwierdzili oni, że jej ziele zawiera saponiny o działaniu przeciwzapalnym, flawonoidy (m.in. rutynę), znaczne ilości beta-karotenu, czyli prowitaminy A i witaminę C, a także witaminy E, PP (niacynę), B1 (tiaminę), B2 (ryboflawinę) oraz liczne minerały – potas, fosfor, żelazo, wapń, cynk, magnez, selen, jod i krzem. Specjaliści w wielu krajach uważają, że niedługo ta skromna, pospolita roślina o wielkiej mocy leczniczej może zrobić – podobnie jak słynny wiesiołek – światową karierę.
Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że w gwiazdnicy znajduje się – jak w wiesiołku – kwas gamma-linolenowy (GLA), który jest jedną z pochodnych tak wysoko cenionych przez dietetyków kwasów tłuszczowych szeregu omega-6, zalecany jako skuteczny lek w artretyzmie, przy zaburzeniach hormonalnych oraz w chorobach skóry np. trądziku. Działa przy tym odtruwająco na wątrobę i łagodzi skutki nadużywania alkoholu. A zatem słusznie prababcie serwowały gwiazdnicę mężom po zakrapianych uciechach…

Kąpiele w mocnym odwarze z ziela pomagają przy obrzękach nóg, a okłady z rozparzonego ziela – przy bólach reumatycznych, w stanach zapalnych korzonków nerwowych oraz przy naciągnięciu ścięgien.
Kilka ośrodków naukowych w USA i w Wielkiej Brytanii prowadzi badania nad odtruwającymi i odchudzającymi właściwościami gwiazdnicy – i badacze już odkryli to, o czym doskonale wiedzieli nasi przodkowie. Okazało się mianowicie, że odwar z ziela gwiazdnicy dzięki usprawnianiu procesów przemiany materii pomaga kontrolować wagę – dziś pije się go podczas kuracji odchudzających. Zaleca się go także przy innych schorzeniach spowodowanych wadliwą przemianą materii, m.in. przy reumatoidalnym zapaleniu stawów. Stwierdzono ponadto, że mocny odwar z ziela gwiazdnicy działa skutecznie nawet przy ostrych, rozdzierających bólach barków, ramion i nóg. Zapobiega także sztywnieniu stawów.

Zmiażdżone ziele przykładane na skórę (podobnie jak liście kapusty) wyciąga toksyny z organizmu. 

 Fitoterapeuci amerykańscy twierdzą też, że ziele gwiazdnicy jest niesłychanie skuteczne w leczeniu różnego rodzaju stanów zapalnych w organizmie.

Reszta rewelacji wartych przeczytania jest tu:

http://naturaity.pl/apteka-natury/ziola-i-chwasty/item/367-gwiazdnica-pospolita.html
i tu :
http://rozanski.li/?p=409

Gwiazdnicę sprzedawano kiedyś w pęczkach jako włoszczyznę na europejskich bazarach. W Północnych Indiach nadal sprzedawana jest na targach jako warzywo, a przyrządzana jest podobnie jak szpinak.