Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gościec postępujący. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gościec postępujący. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2015

Leczenie jedzeniem



To dla tych, którzy jeszcze nie wierzą, że można leczyć jedzeniem , również RZS! :)
Prawdopodbnie będzie też Małgorzata Desmond


Leczenie jedzeniem. Casting do programu Polsatu Café

Anita Karwowska
 
30.07.2014 00:00
A A A Drukuj
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu "U-Turn" (Fot. materiały producenta TV)
Masz chore stawy, problemy z poruszaniem się, nadciśnienie, cukrzycę, nadwagę? Chcesz czuć się lepiej i jesteś gotowy na zmianę diety? Telewizja Polsat Café poszukuje osób, które przed kamerami, pod okiem specjalistów chcą odzyskać sprawność. W Szwecji program okazał się wielkim sukcesem.
Artykuł otwarty
- Osiągnęliśmy mistrzostwo w medycynie, a jednocześnie stworzyliśmy wiele chorób cywilizacyjnych, które nas zabijają - mówią pomysłodawcy telewizyjnego programu medycznego "U-Turn", który pokazuje skutki niezdrowego trybu życia i uczy, jak z niebezpiecznej dla zdrowia ścieżki zawrócić.

Wymyślony w Szwecji format wywołał wielkie poruszenie wśród tamtejszych widzów. Na ich oczach życiowy zwrot wykonała grupa pacjentów w różnym wieku dotkniętych otyłością, cukrzycą, nadciśnieniem, ryzykiem udaru, chorobami kręgosłupa itp. Lekarz zamiast leków zaproponował im kilka miesięcy diety i ruchu.

Widzowie oglądali zawartość lodówek w domach bohaterów i dostawali wskazówki, co szkodzi najbardziej przy danym schorzeniu. A widząc efekty zmian u bohaterów, przekonywali się, że właściwa dieta nie jest już wyłącznie kwestią dobrego wyglądu i mody, ale wyborem, który może zaważyć na życiu.

W szwedzkiej edycji programu chorzy na oczach widzów schudli, poprawili wyniki badań, nabrali sprawności, pokonali ograniczenia w poruszaniu się i poczuli się pewniej ze swoimi dolegliwościami.

Jesienią taką szansę będą mieli polscy pacjenci. W polskiej edycji programu "U-Turn. Zawróceni", który od września będzie pokazywał Polsat Café, lekarze skupią się na pomocy chorym z problemami ortopedycznymi.

Do programu zostanie zaproszonych osiem-dziesięć osób, którymi zajmie się zespół lekarzy, fizjoterapeutów, diagnostów i specjalistka medycyny żywienia Małgorzata Desmond z Centrum Medycznego "Gamma".

Jeśli potrzebujesz takiej pomocy, zgłoś się do programu. Poszukiwane są osoby po urazach ortopedycznych, z przeciążeniami i zwyrodnieniami stawów, dodatkowo obciążone chorobami metabolicznymi i cywilizacyjnymi, takimi jak: choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca typu 2, hipercholesterolemia, reumatoidalne zapalenie stawów !, choroba Hashimoto, łuszczyca, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (także u dzieci), dna moczanowa i nadwaga/otyłość.

Zakwalifikowani do programu pacjenci ustalą z lekarzem plan leczenia, ale też będą mieli możliwość poddania się operacji ortopedycznej. Pod okiem specjalistów zmienią swoją dietę (na opartą na świeżych warzywach, kaszach, zbożach) i będą pracować nad odzyskaniem sprawności fizycznej.

Uczestnicy programu pokażą swoją lodówkę i wyniki badań. Ekspert ustali dietę, która pomaga walczyć z ich chorobami. Jeśli masz podobne dolegliwości, możesz z tych porad korzystać. Diety i przepisy znajdziesz w "Tylko Zdrowie".

Poszukiwane są osoby z Warszawy i okolic (z uwagi na miejsce usług medycznych). Zgłoszenia zawierające informację o sobie, swojej chorobie i numer telefonu kontaktowego można wysyłać na adres: zawroceni@formacjatv.pl.

poniedziałek, 13 maja 2013

Dieta w chorobach reumatycznych - z www.reumatolog.com

A teraz UWAGA! 
Na specjalistycznym portalu www.reumatolog.com znalazłam taki artykuł ! który potwierdza, że amerykańscy i niemieccy lekarze opracowali dietę wegańską , bezglutenową, która ma według nich właściwości terapeutyczne.
Wyciągajcie wnioski , próbujcie coś zrobić sami dla siebie. 
Wszystkie części układanki do siebie pasują, wystarczy spojrzeć na całość i zobaczyć, co jest na obrazku.

http://www.reumatolog.com/dieta,dieta_w_chorobach_reumatycznych.html


DIETAWCHOROBACHREUMATYCZNYCH


Być może nie wszystkie osoby zdają sobie sprawę z tego, że odpowiednia dieta nie musi być koniecznie związana ze schorzeniami układu pokarmowego lub alergią. Również w przypadku takich chorób jak dolegliwości reumatyczne właściwy jadłospis może pomóc nam walczyć z chorobą i na dłużej zachować sprawność fizyczną. Jest to związane przede wszystkim z tym, że otyłość i nadwaga dodatkowo obciążają osłabione chorobą stawy, które nie są w stanie utrzymać ciężaru ciała pacjenta. Ale niektórzy lekarze wskazują także na lecznicze działanie na organizm odpowiednio dobranego żywienia (na przykład diety wegańskiej bezglutenowej) w terapii takich chorób jak na przykład RZS lub łuszczyca, ponieważ dieta ta ma działanie przeciwzapalne oraz immunosupresyjne, jednak niewłaściwie stosowana może przyczynić się do wyniszczenia organizmu.
Dieta leczy
W przypadku chorób reumatycznych, które przy obecnym stanie medycyny, nie są niestety uleczalne, ważne jest stosowanie kompleksowego leczenia. Terapia powinna obejmować także różnorodna dietę, która dostarczy osłabionemu organizmowi wszystkich niezbędnych do życia i walki z chorobą mikroelementów i witamin. Na pewno nie zastąpią takiej diety żadne suplementy diety lub witaminy w kapsułkach, chociaż niewykluczone, że nasz lekarz zaleci nam także przyjmowanie dodatkowo takich preparatów. Trzeba jednak koniecznie pamiętać, że szkodliwy dla zdrowia jest zarówno nadmiar jak i niedobór tych składników odżywczych. Bez nich szybciej będzie rozwijać się osteoporoza, stan zapalny może się zaostrzyć, mogą też wystąpić objawy niedożywienia. Zbyt duża ilość witamin i minerałów może nasilić ból oraz przyspieszyć degenerację stawów. Dlatego tak ważne jest, aby dietę ułożył dla nas lekarz, który zna nasz konkretny przypadek, zwłaszcza jeżeli ma to być radykalna zmiana sposobu żywienia. Na pewno uwzględni ona także możliwe działania niepożądane przyjmowanych przez nas środków farmakologicznych związanych z terapią przeciwreumatyczną w stosunku do pozostałych organów ciała, a szczególnie zaś wątroby i nerek. Odpowiednio dobrany jadłospis pomoże lepiej chronić te ważne narządy.
Co jeść
Ze swojej strony powinniśmy starać się kupować żywność bez konserwantów i barwników, które niekorzystnie wpływają nawet na zdrowy organizm. W przypadku osób z chorobami reumatycznymi wolne rodniki powstające na skutek spożywania produktów wysoko przetworzonych mogą zwiększyć stan zapalny. Równie niekorzystne są w nadmiarze tłuszcze, które osłabiają układ krążenia i także sprawiają, że w stawach zapalenie się zaostrza. Znacznie lepiej jest w dietę włączyć produkty zbożowe, które powinny być podstawą naszej kuchni – jednak o wiele lepiej jest zdecydować się na ciemne pieczywo, brązowy ryż i kasze, niż bułki i makaron jajeczny. Ponadto pamiętajmy o owocach i warzywach, jajkach (ale uwaga na cholesterol) i przetworach mlecznych o niskiej zawartości tłuszczu, będącymi cennym źródłem wapnia dla zdrowia osłabionych chorobą kości. Aż wreszcie nie zapominajmy o często niedocenianych roślinach strączkowych, które zawierają przecież wiele białka lub o chudych mięsach i rybach. Trzeba też koniecznie sporo pić – oczywiście najlepiej wody, świeżych soków warzywnych i owocowych, maślanki, herbat ziołowych. Unikajmy za to kawy. Należy także ograniczyć ilość soli w przyprawianiu potraw, ponieważ powoduje ona zatrzymywanie wody i dodatkowo obciąża nerki (które muszą poradzić sobie także z usuwaniem z organizmu leków przeciwreumatycznych oraz przeciwbólowych).
Dieta ekstremalna
Amerykańscy i niemieccy lekarze opracowali ponadto dietę wegańską, bezglutenową, która ma według nich właściwości terapeutyczne. Jednak z uwagi na to, że obejmuje ona głodówki oraz bardzo ograniczony jadłospis po pierwsze nie może być wprowadzana poza kontrolą lekarza, a po drugie na pewno nie jest zalecana u wszystkich pacjentów. Dozwolone produkty to przede wszystkim surowa żywność (owoce, warzywa, orzechy, ziarna dyni lub słonecznika, kiełki), ale także np. suszone owoce oraz gotowane warzywa i jarzyny (m. in. w postaci zup), dodatkowo zboża nie zawierające glutenu czyli ryż, kukurydza, gryka i proso, brak jest tu cukru, soli, białek i tłuszczy zwierzęcych i generalnie dieta ta obejmuje potrawy z bardzo niewielką zawartością tłuszczu (w zasadzie dopuszcza się jedynie spożywanie oleju lnianego). W diecie tej zabronione jest także picie herbaty i kawy, ale pić należy oczywiście sporo. Posiłki spożywamy bezpośrednio po ich przygotowaniu. Dietę taką stosuje się z reguły około 3 m-cy a następnie stopniowo włącza inne rodzaje pokarmów.
Pamiętaj!
Powyżej przedstawione informacje nie mogą zastąpić porady lekarza i mają charakter wyłącznie informacyjny, oparty na powszechnie dostępnych źródłach. Należy także pamiętać, że u różnych osób choroby reumatyczne mogą przebiegać w zupełnie odmienny sposób, zalecenia lekarza mogą być w związku z tym bardziej zindywidualizowane i nie pokrywać się z informacjami przedstawionymi w powyższym artykule. Nie należy samodzielnie przerywać kuracji ani podejmować leczenia na własną rękę, ponieważ może to mieć negatywne skutki dla zdrowia.

poniedziałek, 6 maja 2013

To czego nie wiesz na temat RZS

Bardzo ciekawy artykuł o RZS - jak się zaczyna, jakie wywołuje objawy stawowe - niekiedy dziwne stawy są zajęte przez chorobę np.stawy żuchwowe,stawy mostkowe (np. u mnie) lub stawy szyjne , a jakie pozastawowe - np zawał serca, zapalenie opłucnej, zapalenie naczyń, zapalenie naczyń oka, zapalenie spojówek, suchość oka, zapalenie nerek, niedokrwistość, uszkodzenie zastawek, zapalenie śródmiąższowe z włóknieniem płuc, które może powodować kaszel z dusznością.To choroba całego organizmu a nie jak niektórzy myślą tylko stawów.

Zrozumieć RZS i jego objawy

Tak jak różnią się pacjenci chorujący na RZS, tak samo reumatoidalne zapalenie stawów może mieć bardzo różny początek i przebieg. 

JAK PRZEBIEGA RZS 

Zdarza się, że początek choroby jest przewlekły, podstępny, wtedy choroba rozwija się przez kilka tygodni, następuje symetryczne zajęcie stawów rąk i stóp, a także nadgarstków, kolan, a w późniejszym czasie stawów biodrowych, łokciowych i barkowych.
Jeśli przebieg jest ostry, co zdarza się w około 10 – 15% przypadków, to wtedy zajmowanie stawów może być niesymetryczne, zdarza się wtedy zajmowanie jednego stawu, lub pojawia się tak zwany gościec palindromiczny, którego typową cechą jest wędrujący charakter zapalenia.
Ostry początek zwykle prowadzi do wystąpienia objawów w przeciągu kilku dni.
Typowe dla RZS jest też występowanie objawów prodromalnych, poprzedzających rozwój choroby. Należą do nich: 
- męczliwość,
- brak łaknienia,
- spadek masy ciała,
- stany podgorączkowe.

Czasami RZS ma nietypowy początek, zwłaszcza u młodych kobiet, u których może przebiegać pod postacią choroby Stilla.
W przypadku zajęcia stawów nadgarstkowych można się spodziewać wysokiej gorączki, podwyższonego poziomu leukocytów i plamisto – grudkowej wysypki. 

OBJAWY OGÓLNE 

Pierwszym objawem reumatoidalnego zapalenia stawów, który koreluje z aktywnością procesu zapalnego, jest sztywność stawów – to ona odpowiada głównie za upośledzenie ruchowe chorych. Sztywność stawowa występuje w wyniku gromadzenia się w stawach wysięku zapalnego. Pojawia się także ból stawówobrzękucieplenie stawu i okolicznych tkanek. RZS może prowadzić też do zapalenia pochewek ścięgien i kaletek maziowych, a także może powodować uszkodzenia więzadeł i ścięgien. Skutkiem tego są zaburzenia w układzie ruchu, które znacznie utrudniają choremu funkcjonowanie. 

RZS powoduje zmiany stawowe i zmiany pozastawowe. Dla uporządkowania opowiem najpierw o zmianach dotyczących samych stawów. 

ZMIANY STAWOWE 

Najwcześniejszym objawem zajęcia stawów przez RZS jest sztywność i obrzęk stawów. Zwykle w pierwszym etapie choroby, w przypadku typowego przebiegu, pojawia się wrzecionowaty obrzęk stawów międzypaliczkowych bliższych, wolne pozostają międzypaliczkowe dalsze. Dochodzi do zaniku mięśni międzykostnych i glistowatych rąk, pojawia się także rumień u podstawy kłębu kciuka i kłębika palca piątego.
Są to zmiany wczesne, w miarę rozwoju choroby pojawiają się deformacje stawów rąk. 2 Znane typy deformacji obejmują palce w kształcie łabędziej szyjki i palce butonierkowate. W przypadku palców w kształcie łabędziej szyjki, typowo występuje przykurcz zgięciowy stawu międzypaliczkowego dalszego i przeprost w stawie międzypaliczkowym bliższym. Palce butonierkowate zaś charakteryzują się przykurczem zgięciowym stawów międzypaliczkowych bliższych, zaś przeprostem w stawach międzypalczkowych dalszych.
W kolejnym etapie pojawiają się także nadżerki w stawach palców, jeśli destrukcja kostna jest bardzo silna, może także dojść do znacznego skrócenia paliczków i powstania palców teleskopowych.
Prócz tego RZS powoduje uszkodzenie więzadeł i ścięgien ręki. W wyniku obrzęku ścięgien, tworzą się guzki – gangliony, które są bardzo bolesne. Dochodzi także do ulnaryzacji palców ręki, czyli przekrzywienia palców w stronę łokciową – w wyniku osłabienia, uszkodzenia lub urwania ścięgna mięśnia prostownika mięśni nadgarstka. Może dochodzić także do powstawania guzków reumatoidalnych w obrębie więzadeł i ścięgien palców – co za tym idzie, mogą powstać palce zatrzaskujące, może też dojść do zerwania ścięgna i w konsekwencji do opadnięcia palca.
RZS atakuje także stawy nadgarstkowe, w wyniku zajęcia tych stawów może dojść do rozwoju zespołu cieśni nadgarstka – mechanizm jest prosty, obrzęknięta błona maziowa stawów nadgarstka uciska na więzadło poprzeczne nadgarstka, powoduje to ucisk na nerw pośrodkowy i powstanie typowych objawów neurologicznych – zaburzenia czucia w obszarze kciuka, palca wskazującego i środkowego, oraz parestezje i zaniki mięśniowe w obrębie kłębu kciuka. Ostatecznie w wyniku destrukcji stawowej dochodzi do unieruchomienia nadgarstka. 

Reumatoidalne zapalenie stawów może także zaatakować staw łokciowy – typowo pojawia się ból i ograniczenie ruchomości stawu. Problem dotyczy około 50 – 60 % pacjentów. Może wystąpić niestabilność stawu łokciowego w wyniku uszkodzenia więzadeł, może też dojść do rozwoju trwałego przykurczu zgięciowego łokcia. 

Staw barkowy to zespół kilku stawów, w jego skład wchodzi staw ramienny, kruczo – ramienny, barkowo – obojczykowy i te właśnie stawy mogą zostać zajęte procesem zapalny, ale oprócz nich może także dojść do zapalenia kaletek maziowych i mięśni stożka rotatorów. To ostatnie powikłanie, u 30% pacjentów może skończyć się podwichnięciem stawu ramiennego. U 70% na zdjęciach RTG widać nadżerki w obrębie głowy kości ramiennej. Typowym objawem wskazującym na zajęcie barku, jest jego obrzęk, bolesność i znaczne ucieplenie. 

O ile stawy palców stów zajęte są zwykle już na samym początku choroby, o tyle zajęcie stawów skokowych w RZS jest raczej rzadkie i częściej dotyczy choroby o przebiegu ciężkim i postępującym. W przypadku zajęcia stawów skokowych pojawia się obrzęk kostek, może dojść nawet do rozejścia się połączenia między kością piszczelową i strzałką – to prowadzić może do niestabilności stawu skokowego i utrzymywaniu stopy w odwróceniu. W obrębie ścięgna Achillesa mogą pojawiać się guzki reumatoidalne – powodują ból podczas chodzenia i mogą nawet spowodować zerwanie ścięgna. W przypadku stawów śródstopno – paliczkowych stóp, zmiany są takie jak palców rąk, dodam tylko, że w wyniku podwichnięć i ucisku może dojść czasami do martwicy główek kości śródstopia. 

Staw kolanowy jest dużym stawem, zatem zwykle zajmowany jest po pewnym czasie trwania choroby, rzadko się zdarza, żeby zajęty był już na samym początku jej trwania. Zdarza się, że pierwsze objawy zaatakowania stawu kolanowego poprzedzone jest zanikiem mięśnia czworogłowego uda, oraz rozwojem przykurczu zgięciowego kolana. Pojawia się ból i obrzęk stawu kolanowego. Typowym objawem, po którym można rozpoznać występowanie wysięku w stawie kolanowym jest objaw balotowania rzepki – unoszenia i opadania pod wpływem ucisku osoby badającej. Wraz ze wzrostem ilości wysięku w stawie kolanowym wzrasta ryzyko rozwoju torbieli Bakera – czyli uwypuklenia przepukliny torebki stawowej lub powiększonej kaletki maziowej zawierającej wysięk w dole podkolanowym. Zdarzyć się może, że cysta Bakera pęknie i wtedy pojawić się może bardzo silny ból podudzia z jego obrzękiem i znacznym przykurczem stawu kolanowego. 

Zajęcie stawu biodrowego w przebiegu RZS objawia się bólem w okolicy pachwiny, promieniującym do wewnętrznej powierzchni uda i kolana. Stąd czasami mylne rozpoznanie zapalenia stawu kolanowego, jako źródła bólu. Ból stawu biodrowego koreluje z ilością wysięku w stawie, ograniczona jest rotacja wewnętrzna kończyny dolnej, chory przyjmuje przymusową pozycję kończyny w rotacji zewnętrznej. Zajęcie stawu biodrowego powoduje znaczne problemy z chodzeniem z powodu bardzo nasilonych dolegliwości bólowych. U 50% chorych pojawiają się nadżerki w stawie biodrowym, rzadkim, ale możliwym powikłaniem jest też protruzja, czyli przebicie panewki stawu biodrowego przez głowę kości udowej – takie powikłanie dotyczy około 5% chorych. 

Bardzo niebezpieczne jest zajęcie stawów kręgosłupa szyjnego przez RZS i niestety zdarzać się to może dość często. Może dojść do zajęcia stawów miedzykręgowych, krążkowo – kręgowych i unkowertebralnych. Mogą pojawić się uszkodzenia więzadeł kręgosłupa i chrząstki krążka międzykręgowego. Doprowadza to do rozwoju podwichnięć w stawie szczytowo – obrotowym – co na RTG wykonanym w projekcji bocznej, przy głowie przygiętej do klatki piersiowej objawia się pojawianiem się 3 mm szczeliny między zębem obrotnika a łukiem kręgu szczytowego. Podwichniecie w stawie krzyżowo – obrotowym może wystąpić w kierunku przednim, tylnym i może nastąpić też podwichnięcie spiralne – najrzadsze. Objawy to ból promieniujący na potylicę i drętwienie, parestezje obręczy barkowej, kończyny górnej. W razie ucisku na rdzeń kręgowy może pojawić się niedowład spastyczny kończyn górnych. 

U około 50% chorych pojawia się zapalenie stawu skroniowo – żuchwowego z uszkodzeniem struktury wyrostka żuchwy – nadżerki i cysty. Zajęcie żuchwy i stawu skroniowo – żuchwowego objawia się bólem twarzy i problemami z żuciem. Żucie powoduje bardzo duży ból. Najrzadziej zajęte bywają stawy mostko – obojczykowe i pierścienno – nalewkowe w obrębie krtani. 

Opisane wcześniej zaniki mięśniowe zwykle związane są z zapaleniem mięśni, towarzyszącym RZS lub zapaleniem naczyń, które doprowadzają krew do odpowiednich grup mięśniowych, przyczyną, którą też bierze się pod uwagę jest leczenie sterydami. 

ZMIANY POZASTAWOWE 

Występowanie czynnika reumatoidalnego wśród chorych znacznie pogarsza rokowanie. Zwykle u tych chorych występują zmiany narządowe i sam przebieg RZS jest ciężki i długotrwały. Właśnie u osób z czynnikiem reumatoidalnym aż u 20 – 35% chorych pojawiają się guzki reumatoidalne, są to najczęstsze zmiany pozastawowe występujące w przebiegu RZS. Pojawiają się one najprawdopodobniej w wyniku zapalenia małych naczyń krwionośnych. Występują w obrębie tkanek miękkich, pod skórą okolicy łokciowej, potylicy, w obrębie stawów rąk i w miejscach narażonych na ucisk. Zdarza się, że guzki reumatoidalne pojawiają się bez współistniejącego zapalenia stawów, mogą występować także w mięśniu sercowym i we wsierdziu. 

Kolejnym powikłaniem narządowym RZS jest zapalenie mięśnia sercowego i wsierdzia – zwykle zapalenie myocardium jest rzadkim powikłaniem. Zapalenie wsierdzia może doprowadzić do uszkodzenia zastawek serca. U osób chorujących z powodu reumatoidalnego zapalenia stawów istnieje także zwiększone ryzyko zawału serca. Istotną rzeczą, o której warto także powiedzieć jest to, że RZS może powodować zapalenie osierdzia, pojawiający się wtedy w worku osierdziowym wysięk wiąże się z rozwojem ryzyka niebezpiecznej tamponady serca.
Zapalenie osierdzia wywoływane przez RZS może dawać objawy niespecyficznego bólu w klatce piersiowej.

Reumatoidalne zapalenie stawów dotyczy także płuc. Może dojść zarówno do zapalenia oskrzelików, jak też śródmiąższowego zapalenia płuc z włóknieniem i tworzeniem guzków reumatoidalnych, jak też zapalenia naczyń płucnych lub opłucnej. Zapalenie śródmiąższowe z włóknieniem płuc może powodować kaszel połączony z dusznością, upośledza wydolność oddechową. Guzki reumatoidalne, które znajdywane są w płucach, muszą być różnicowane z innymi chorobami płuc – nowotwory, gruźlica, zespół Caplana (współwystępowanie pylicy płuc z RZS).
Zapalenie opłucnej powoduje duszność i ból w klatce piersiowej i występuje u 20% chorych. 

Zapalenie naczyń także jest poważnym powikłaniem. Występuje u 20% chorych z długoletnim przebiegiem RZS, najczęściej dotyczy mężczyzn. Trzeba sobie uświadomić, że stan zapalny naczyń dotyczyć może praktycznie każdego narządu, zatem mogą pojawiać się zmiany takie jak owrzodzenia, wybroczyny, martwica na powierzchni skóry, mogą pojawić się objawy neuropatii obwodowej (mononeuritis multiplex), czy też objawy związane z uszkodzeniem naczyń wątroby, naczyń wieńcowych, nerek, płuc – w postaci nadciśnienia płucnego i wtórnego przerostu prawej komory serca. Zwykle u chorych z zapaleniem naczyń występuje znaczne podwyższenie miana czynnika reumatoidalnego, a także krioglobulin, a zmniejszenie poziomu dopełniacza. Zmiany zapalne, jakie pojawiają się w naczyniach wieńcowych w przebiegu RZS mogą zwiększać ryzyko zawału serca i choroby niedokrwiennej – chodzi o bezpośrednie działanie prozakrzepowe, a także wpływ stanu zapalnego na szybszy rozwój miażdżycy naczyń wieńcowych. Oprócz samego procesu zapalnego przyczyn upatruje się też w podwyższonym mianie czynnika reumatoidalnego, stosowaniu glikokortykosteroidów i niesteroidowych leków przeciwzapalnych. 

W wyniku zapalenia naczyń oka może dojść do rozwoju zapalenia nadtwardówki oka – objawia się to znacznym przekrwieniem oka, bólem, zmniejszeniem ostrości widzenia i łzawieniem. Zapaleniu może ulec także twardówka, która nawet w ostateczności może perforować. W przypadku osób z zespołem suchości, chorujących na RZS, może dojść do powstania suchego złuszczającego zapalenia spojówek. 

Powikłania dotyczą także nerek. U blisko 20% chorych dochodzi do rozwoju skrobiawicy nerek – zwykle u osób z długoletnim aktywnym przebiegiem choroby. Rozpoznanie stawia się po wykonaniu biopsji tkanki tłuszczowej, dziąsła, nerki, odbytu. Typowe jest też śródmiąższowe zapalenie nerek, szczególnie u osób stosujących penicylaminę, cyklosporynę, sole złota, NLPZ i metotreksat. Częściej też dochodzi do nawracających infekcji dróg moczowych

U chorych na RZS typowe jest występowanie niedokrwistości z niedoboru żelaza. W przebiegu przewlekłych chorób zapalnych dochodzi do zmniejszenia poziomu dostępnego żelaza, co jednak jest odwracalne, w momencie ustępowania stanu zapalnego. Typowo występuje podwyższony poziom ferrytyny, a zmniejszony poziom żelaza i zdolności jego wiązania. U 40% pojawia się podwyższony poziom płytek krwi, może jednak także występować trombocytopenia, zwłaszcza u osób ze współistniejącym zespołem Felty-ego. 

RZS może mieć bardzo wiele masek, niespecyficznych objawów, które wiążą się z tym, że po prostu jest to choroba układowa, a nie tylko choroba dotycząca stawów. 

Źródło: REUMATOLOGIA KLINICZNA – red. naukowa Prof. dr hab. n. med. Irena Zimmermann - Górska

sobota, 4 maja 2013

Nasz organizm jest genialny

Dwie części wywiadu z dr Dąbrowską, najlepiej przesłuchać i zapisać gdzieś na dysku , bo jakiś czas temu zniknęły z sieci. Może znowu komuś przyjdzie do głowy głupi pomysł to usunąć .

"Nasz organizm jest genialny. Jakże by to było gdyby nie posiadał zdolności samoleczących ? Byłoby to wręcz niemożliwe. Nasz organizm posiada niewyobrażalne zdolności samoleczenia, regeneracji i wydłużenia życia. Wszystko to jest zapisane w genach. Nie zdajemy sobie z tego sprawy a ja jestem pierwsza, która sobie z tego nigdy w życiu sprawy nie zdawała , ponieważ kończąc studia medyczne byłam święcie przekonana, że tylko tabletki,  tylko lekarz jest w stanie (wyleczyć choroby?).
Dzisiaj mam inne zdanie. Lekarz bardzo dużo pomaga, bardzo , ponieważ musimy w nagłej sytuacji użyć leki, zastosować bypass, żeby człowiek przeżył. Musimy obniżyć wysokie ciśnienie, które grozi wylewem krwi.
Ale w tych wszystkich przewlekłych chorobach jak przewlekłe zapalenie zatok,cukrzycy , gośćcu , i in. ratunkiem jest zmienić styl życia, zastosować post i zmienić później żywienie. "

100 lat temu nie było takich chorób jak teraz. Statystyka amerykańska 100 lat temu mówiła, że pierwszą przyczyną śmierci była grypa , drugą gruźlica a trzecią choroby żołądka i jelit. Obecnie jest pandemia miażdżycy czy zawału lub udaru. Jeżeli nie na to umrzemy, to umrzemy na drugą przyczynę, którą jest nowotwór.
Przyczyna kryje się w żywieniu. Wiąże się to z przetwórstwem , żywność została przetworzona.
Co jest żywnością naturalną dla człowieka zgodną z gatunkiem? To jest bardzo ważne.
Żywność, która nosi w sobie życie . Im bardziej to jest żywność surowa, tym ona bardziej jest dla człowieka lecznicza, im bardziej jest zdenaturowana np. gotowana tym gorsza jest dla człowieka. Zwierzęta nie pożyją długo na gotowanych jarzynach - szczury zdychają na gotowanych jarzynach po miesiącu, małpy zdychają na gotowanych warzywach po 3-ch miesiącach, cielak po przegotowanym mleku swojej matki zdycha po 3-ch miesiącach.
Człowiek jednaj przeżywa ponieważ ma niewyobrażalne zdolności adaptacyjne. Budowa niezdenaturowanego białka pasuje do naszego organizmu jak klucz do zamka.

" W czasie gdy mamy stan zapalny, organizm produkuje obronne przeciwciała z naszych mięśni, bolą mięśni , bolą oczy. Szczególnie widać te procesy w gośćcu, wystarczy popatrzeć na ręce chorego z gośćcem, często  nie ma mięśni, z których produkowane są przeciwciała.
U chorego z gośćcem boimy się wysokiego opadu , dajemy szybko sterydy, żeby to przerwać.
A prawda jest zupełnie inna.
Gdyby on miał jeszcze troszeczkę wyższe OB, to on by zwyciężył cały proces zapalny.
To było ciekawe dla mnie kiedy ludziom na diecie warzywnej wzrastał po tygodniu opad od 70 do 120. Ale oni się lepiej czuli, bóle się zmniejszały,po czym wracał opad do normy. O co tu chodzi ? Otóż organizm , który walczy  wytwarza białka przeciwzapalne, te białka są znane - wątroba je produkuje  - białka ostrej fazy, do nich należy m.in. fibrynogen, ceruloplazmina, CRP, to są wszystko lecznicze dla nas białka , bardzo korzystne, które dają wzrost opadu, którego my się panicznie boimy. Ale jak zrobisz post, opad ci jeszcze bardziej narośnie, ale ty masz szansę wyleczyć tą chorobę. Natomiast tłumiąc cały czas sterydami, cytostatykami proces własny obrony - jest to droga donikąd .

Dlaczego się ludzie tak boją gorączki? Pomyślcie, kochani, jaki to skarb mieć gorączkę jeśli jest bakteria, im wyższa , tym lepsza. Organizm zrobi interferon przeciw wirusowi i jesteś zdrowy.
Tymczasem na najmniejszą gorączkę daje się leki przeciwgorączkowe. Wynika to z totalnej ignorancji własnych mechanizmów leczniczych.
I dlatego dzisiaj to wszystko chcę przedstawić Państwu, tak jak było mi dane poznać , o co w tym wszystkim chodzi."







wtorek, 16 kwietnia 2013

Choroby autoimmunologiczne - przyczyny i leczenie


Nie pozwól swojemu organizmowi atakować samego siebie


Szanowny Czytelniku,częstość występowania chorób autoimmunologicznych,
podczas których nasz organizm atakuje sam siebie,w ciągu ostatnich dziesięcioleci wzrosła aż trzykrotnie!

We Francji choruje na nie już od 5 do 10% populacji; choroby te znajdują się na trzecim miejscu pod względem obciążenia budżetu państwa, ponieważ ich leczenie jest niezwykle ciężkie, a czas leczenia bardzo długi.

Rachunek jest prosty: obecnie więcej kobiet cierpi na choroby autoimmunologiczne niż na choroby układu krążenia czy raka piersi razem.

Choroby te są niezwykle różnorodne: stwardnienie rozsiane, cukrzyca typu 1 (nazywana kiedyś „cukrzycą dziecięcą” lub „cukrzycą insulinozależną”), toczeń, choroba Hashimoto (przewlekłe limfocytowe zapalenie gruczołu tarczowego), reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, zespół Sjögrena, choroba Leśniowskiego-Crohna czy łuszczyca są chorobami autoimmunologicznymi.

Istnieje również wiele innych tego rodzaju chorób, które atakują układ nerwowy, stawy, mięśnie, skórę, gruczoły wydzielania wewnętrznego czy serce.

Krótko mówiąc: choroby autoimmunologiczne to choroby, w których układ odpornościowy zamiast atakować ciała obce takie jak bakterie (co jest jego podstawowym zadaniem), atakuje Twój własny organizm. Oznacza to, że bierze za wroga kogoś innego niż powinien.

Takie sytuacje zdarzają się wtedy, gdy działanie układu odpornościowego zostaje zakłócone. Coraz częściej okazuje się, że tym „elementem zakłócającym” są toksyny, których ogromne ilości znajdują się w naszym środowisku.


Główna przyczyna chorób autoimmunologicznych



W naszym środowisku znajdują się naprawdę ogromne ilości toksyn. Od roku 1900 do chwili obecnej pojawiło się ponad 80 000 nowych produktów chemicznych (nie oznacza to, że wszystkie są toksyczne). Co roku uwalniane są do środowiska ogromne ilości toksycznych substancji; według EPA (Amerykańskiej Agencji ds. Ochrony Środowiska) jest to ponad 10 milionów ton.

Poziom rtęci w wodzie morskiej, rzekach i pożywieniu stale wzrasta; w środowisku naszych przodków rtęci było niewiele, mimo że była ona powszechnie stosowana w medycynie. Co roku uwalniane jest do atmosfery 3500 ton rtęci pochodzenia przemysłowego. Należy zauważyć, że gwałtowne wzrosty stężenia rtęci widoczne podczas badania rdzeni lodowych są spowodowane wybuchami wulkanów, podczas których do atmosfery mogą uwalniać się tysiące ton rtęci.

Również mięso ryb zawiera coraz więcej rtęci; dotyczy to szczególnie dużych ryb, które żywią się mniejszymi, ponieważ w ich mięsie zbiera się najwięcej toksyn; w niektórych najbardziej zanieczyszczonych regionach Ameryki Południowej zawartość rtęci w kilogramie ryby wynosi nawet 1,67 mg (badanie INVS z 1997 r.). Dlatego też należy unikać jedzenia dużych ryb takich jak tuńczyk, miecznik lub rekin.

Jedno ze stowarzyszeń amerykańskich, Environmental Working Group, badało krew pępowinową (znajdującą się w pępowinie) noworodków w momencie narodzin. Stwierdzono, że we krwi pępowinowej znajduje się 287 substancji chemicznych pochodzących z produkcji przemysłowej, w tym pestycydy, ftalany, parabeny, dioksyny, środki opóźniające zapłon, teflon i rtęć. To wszystko znajduje się w organizmie dziecka jeszcze przed narodzeniem!


Nasze ciało, prawdziwa „oczyszczalnia ścieków”



Obecność niewielkich ilości toksyn w naszym ciele to zjawisko całkowicie normalne, ponieważ nasze ciało wytwarza produkty przemiany materii. Ludzki organizm spala składniki odżywcze, produkując w ten sposób „spaliny”, czyli toksyny. Oczywiście zostaliśmy również wyposażeni w system ich odprowadzania. W naszym ciele znajdują się cztery narządy służące do oczyszczania krwi, które wyłapują toksyny i pomagają w ich wydalaniu. Są to: wątroba, nerki, płuca i skóra.

Część znajdujących się w naszym ciele toksyn powstaje również podczas starzenia się tkanek. Nasze ciało musi codziennie pozbywać się resztek martwych komórek, czerwonych krwinek oraz minerałów. Jednakże najwięcej toksyn pochodzi z rozkładu substancji odżywczych. W procesie rozpadu białek wytwarzany jest mocznik i kwas moczowy; podczas spalania glukozy wytwarza się kwas mlekowy oraz dwutlenek węgla, a podczas utleniania tłuszczów – ciała ketonowe.

Toksyny te są tolerowane przez organizm do momentu przekroczenia pewnego progu stężenia. Jednakże po przekroczeniu tego progu stają się one realnym zagrożeniem dla naszego ciała. Działają one jak trucizna, zatruwając tkanki i narządy, a ich nadmiar zaburza funkcjonowanie organizmu.

Ciało zaczyna zachowywać się jak źle wyregulowany silnik, z którego wydobywa się czarny, gęsty dym i który przestaje w rezultacie działać.

Jeżeli produktów przemiany materii jest w organizmie więcej niż jest on w stanie usunąć, toksyny zaczynają gromadzić się w tkankach i stają się przyczyną przyszłych chorób. Oto kilka liczb, które pozwolą nam lepiej zrozumieć, jak ważnym czynnikiem jest prawidłowa eliminacja toksyn z organizmu: nerki powinny usuwać od 25 do 30 g mocznika w ciągu 24 godzin. Jeżeli są w stanie usunąć tylko 20 g, to pozostałe 5 g zostaje w organizmie – a to już 150 g na miesiąc!

Jeśli nerki usuwają jedynie 12 g soli w ciągu 24 godzin, a my z pożywieniem dostarczamy 15 g soli lub więcej, to codziennie w organizmie pozostaje 3 g soli, czyli 90 g na miesiąc!

Leki syntetyczne (wytwarzane wyłącznie chemicznie) oraz szczepionki to kolejne źródła toksyn. Stosowane rzadko i w wyjątkowych przypadkach, leki te nie wywierały nigdy tak negatywnego wpływu na nasz organizm jak obecnie, ponieważ niestety wszyscy zażywamy coraz więcej różnych lekarstw.

Ponadto do naszych organizmów trafia coraz więcej barwników, emulgatorów, stabilizatorów, substancji wzmacniających smak, przeciwutleniaczy, środków konserwujących itp., czyli dodatków, które nie poprawiają wartości odżywczej jedzenia, ale sprawiają, że lepiej ono wygląda i można je dłużej przechowywać. Co prawda są one tylko drobnym dodatkiem do jedzenia, ale obliczono, że rocznie zjadamy od 2 do 3 kilogramów tych substancji!

Na szczęście nie są one toksyczne; większość z nich jest dla nas całkowicie obojętna. Z kolei niektóre kosmetyki, talki, kremy, farby do włosów, pudry, dezodoranty itp. zawierają szkodliwe substancje lub takie, które znajdują się na granicy toksyczności.

Wiele substancji toksycznych przedostaje się do naszego ciała poprzez drogi oddechowe. To nie tylko dym tytoniowy, ale także substancje trujące uwalniane do powietrza przez kominy fabryczne, elektrociepłownie oraz rury wydechowe naszych samochodów.

Nie przedstawiam tej listy po to, aby Ciebie, Szanowny Czytelniku, przestraszyć, tylko po to, aby zaprezentować Ci wszystkie możliwe źródła toksyn w Twoim organizmie. Weź pod uwagę fakt, że większości z nich możesz uniknąć, i pamiętaj, że Twoje ciało to nie kosz na śmieci, do którego można wrzucać, co popadnie.


W jaki sposób wiąże się to z chorobami autoimmunologicznymi?



Według dr. Douglasa Kerra, profesora wydziału medycyny amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore, „choroby autoimmunologiczne są coraz częstsze, a ekspozycja na toksyny i inne substancje chemiczne sprawia, że ryzyko zachorowania na nie staje się coraz większe. Badania naukowe są niezwykle wiarygodne, a ich wyniki niepodważalne”.

Znajdujące się w naszym otoczeniu toksyny są głównym czynnikiem prowadzącym do powstawania chorób autoimmunologicznych. Jednakże medycyna konwencjonalna zupełnie nie bierze tego pod uwagę.

Lekarze próbują zatrzymać reakcje obronne za pomocą leków o gwałtownym działaniu, takich jak NLPZ (niesteroidowe leki przeciwzapalne), sterydy (np. kortyzon), oraz nowoczesne leki zwane immunosupresantami, takie jak inhibitory TNF-alfa.

Jednakże leki te blokują działanie układu odpornościowego na tyle skutecznie, że pacjent jest z kolei narażony na rozwój infekcji lub zachorowanie na raka. Powodowane przez nie skutki uboczne stawiają pod znakiem zapytania skuteczność ich działania. Na krótką metę mogą one uratować życie, jednakże na dłuższą nie mają żadnego wpływu na przyczyny chorób autoimmunologicznych.

Dr Mark Hyman ze Stanów Zjednoczonych, twórca „medycyny funkcjonalnej”, wyjaśnia, w jaki sposób leczył niektórych pacjentów cierpiących na choroby autoimmunologiczne. Otóż likwidował podstawowe przyczyny tych chorób, czyli nadmiar toksyn, alergenów, obecność infekcji, a także złej diety i stresu. Opowiada on też o swoich doświadczeniach:

„Wiele lat temu cierpiałem na zespół przewlekłego zmęczenia. Choroba ta częściowo wywoływana jest przez reakcję autoimmunologiczną; badania wykazały, że moje ciało próbuje zwalczać samo siebie. Po wyeliminowaniu z organizmu rtęci byłem jednak w stanie zwalczyć przewlekłe zmęczenie oraz inne problemy autoimmunologiczne. U mojej żony również pojawiły się objawy choroby autoimmunologicznej, takie jak bóle stawów oraz zmęczenie. Zastosowaliśmy intensywną dietę oczyszczającą, która pomogła jej pozbyć się z organizmu metali ciężkich i byliśmy w stanie zwalczyć wszelkie objawy. Podobnie stało się w przypadku wielu moich pacjentów. W przypadku każdego pacjenta najpierw znajduję wszystkie przyczyny choroby: toksyny, alergeny, infekcje, problemy z odżywianiem lub stres, a następnie stosuję wszystko to, czego organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania: odpowiednią, zdrową dietę, starannie dobrane składniki odżywcze, gimnastykę, relaks, wodę lub spotkania towarzyskie, które nadają sens życiu. Wyniki są rewelacyjne.

Jedna z moich pacjentek chorowała na ciężką łuszczycę oraz chorobę zwyrodnieniową stawów. Miała 42 lata, a nie potrafiła wchodzić po schodach i schodzić z nich, wykąpać się samodzielnie czy zajmować własnymi dziećmi. Jednakże zaledwie dziewięć miesięcy od rozpoczęcia leczenia (które polegało na wyeliminowaniu z diety glutenu oraz innych alergenów, oczyszczeniu organizmu ze śladów metali ciężkich oraz unormowaniu pracy układu odpornościowego) wyszła z mojego gabinetu nie tylko lżejsza o 15 kilogramów (stany zapalne powodują tycie), ale także całkowicie wyleczona z bólu i łuszczycy.

Nie był to odosobniony przypadek: miałem też pacjenta, który od lat cierpiał na krwawe biegunki i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Stosował specjalne diety oraz środki wspomagające trawienie, które nieco mu pomogły, lecz nie były w stanie go wyleczyć… aż w końcu pomogło wyeliminowanie z jego organizmu rtęci.

Ostatnio przyszła do mnie pacjentka, która cierpiała z powodu zmęczenia oraz zmian w mózgu spowodowanych przez stwardnienie rozsiane; jej objawy ustąpiły całkowicie po usunięciu plomb zawierających rtęć oraz zastosowaniu diety oczyszczającej. Podczas kolejnego badania metodą rezonansu magnetycznego okazało się, że nie ma już żadnych objawów stwardnienia rozsianego”.

Istnieje więc wiele sposobów leczenia chorób autoimmunologicznych, na które cierpimy my czy nasi bliscy. Oto kilka zaleceń dr. Hymana.
  • zrób badania sprawdzające stężenie rtęci i metali ciężkich w organizmie,
  • zrób badania w kierunki celiakii (reakcji autoimmunologicznej na pszenicę i inne zboża zawierające gluten, która powoduje ponad sześćdziesiąt chorób autoimmunologicznych),
  • spróbuj wyeliminować z diety na kilka tygodni wszelkie pokarmy, które mogą powodować stan zapalny i obserwuj uważnie, czy objawy choroby ustępują (można przestrzegać diety antyzapalnej dr. Weila lub diety hipotoksycznej dr. Seignaleta),
  • zażywaj suplementy diety, które pomagają w przywróceniu równowagi układu odpornościowego, takie jak witamina D, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (EPA/DHA) oraz probiotyki,
  • stosuj metody głębokiego relaksu: jogę, medytację, biofeedback lub inne metody, które pozwalają na obniżenie poziomu stresu,
  • unikaj produktów (i ich spożywania), co do toksyczności których masz wątpliwości i które mogą mieć działanie uczulające,
  • dowiedz się, jak wykorzystać naturalne zdolności organizmu do samooczyszczania z toksyn.


Zdrowia życzę, Jean-Marc Dupuis

Źródło tu: http://piotrkiewra.pl/choroby-autoimmunologiczne-nie-pozwol-swojemu-organizmowi-atakowac-samego-siebie/

niedziela, 14 kwietnia 2013

Jedzenie może leczyć również RZS


Wywiad z lekarką reumatologiem Edytą Biernat-Kałużą ordynator Oddziału Reumatologii i kierownik Centrum Medycyny Żywienia, która sama chora na chorobę reumatyczną, po nie zadowalającym leczeniu lekami, zaczęła poszukiwania innych metod leczenia. Znalazła metodę leczenia dietą, którą z wielkim powodzeniem zastosowała u siebie a teraz stosuje  również u swoich pacjentów.Od kilku lat prowadzi (poza leczeniem farmakologicznym) terapię dietetyczną u chorych nie z tylko problemami reumatologicznymi.


Towarzyszy jej dietetyczka Małgorzata Desmond,  która ukończyła Medycynę Żywienia na University of West London w Wielkiej Brytanii, studia magisterskie na kierunku dietetyka na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Obecnie udziela konsultacji żywieniowych w Carolina Medical Center oraz prowadzi badania w Klinice Pediatrii Instytutu Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu.

Jedzenie może leczyć

Wojciech Moskal

25.01.2011 ,
Jedząc nieprzetworzone pokarmy roślinne szybciej się nasycamy.
Jedząc nieprzetworzone pokarmy roślinne szybciej się nasycamy. (Fot. Szymon Rogiński / AG)
Jesteśmy w stanie cofnąć zmiany miażdżycowe bez użycia leków czy zabiegu chirurgicznego. Wystarczy się zdrowo odżywiać
Według Światowej Organizacji Zdrowia 90 proc. osób umierających na chorobę niedokrwienną serca prowadzi niezdrowy styl życia, w tym źle się odżywia. Z kolei według Światowego Funduszu Badań nad Rakiem, poprzez zmianę diety i zwiększoną aktywność fizyczną można byłoby zapobiec od 30 do 60 proc. nowotworów. Nasze złe nawyki żywieniowe obwiniane są również za epidemię cukrzycy (liczba zachorowań w krajach uprzemysłowionych od II wojny światowej wzrosła o prawie 700 proc.!).

Z drugiej strony naukowców od dawna intrygował fakt, że jeszcze niedawno w Japonii, Tajlandii, Papui-Nowej Gwinei czy Meksyku choroby krążenia, cukrzyca, rak jelita grubego występowały niezwykle rzadko lub prawie w ogóle. Wszędzie tam dieta oparta jest na niskoprzetworzonych produktach roślinnych: warzywa, owoce, rośliny strączkowe i pełne ziarna zbóż.

Mieszkańcy wyspy Okinawa w Japonii, gdzie zachorowalność na chorobę niedokrwienną serca należała do najniższej na świecie, odżywiali się do niedawna głównie patatami, ryżem, warzywami, owocami, soją i niewielką ilością ryb.
Obserwacje te zainspirowały wiele ośrodków w USA, m.in. Uniwersytet Harvarda, do przeprowadzenia długoletnich badań i stworzenia medycyny żywienia.
W Polsce zaczęło właśnie działać pierwsze Centrum Medycyny Żywienia przy warszawskiej klinice ortopedii i medycyny sportowej Carolina Medical Center. Kieruje nim dr Edyta Biernat-Kałuża i mgr Małgorzata Desmond.

Wojciech Moskal: Co to jest medycyna żywienia?

Dr n. med. Edyta Biernat-Kałuża*: To kluczowy element tzw. Medycyny Stylu Życia (Lifestyle Medicine). Badania ostatnich lat wykazały, że odpowiedni styl życia, w tym odżywianie, działa nie tylko prewencyjnie. Odpowiednią dietą można także leczyć, niekiedy uzyskując efekty porównywalne z terapią farmakologiczną. W USA wielu uważa dziś takie podejście za istotę medycyny XXI wieku. Pacjentem zajmuje się zespół, w którym lekarz zleca terapię żywieniem, a specjaliści od żywienia ustalają, jak trzeba zmienić nawyki żywieniowe. I jest to leczenie przyczyn, a nie tylko objawów choroby. Ale tego nie da się osiągnąć po pojedynczej 15-min wizycie u lekarza. Nowego stylu życia trzeba się nauczyć, konieczna jest wielotygodniowa praca z pacjentem.
Czym się to różni od tradycyjnej dietetyki?

Mgr Małgorzata Desmond**: W skład zespołu medycyny żywienia, oprócz lekarza, musi wejść dietetyk. Ważne jest jednak, aby orientował się w literaturze medycznej z zakresu Lifestyle Medicine i był świadomy, że zmiany żywieniowe, które są konieczne aby uzyskać efekt terapeutyczny, muszą być bardziej kompleksowe niż te powszechnie zalecane.

Dla przykładu: za pomocą tradycyjnie zalecanej diety chorym z miażdżycą można obniżyć stężenie "złego cholesterolu" (tzw. LDL) maksymalnie o 5 proc. A dzięki medycynie żywienia spadek ten może wynieść nawet do 36 proc., czyli podobnie jak przy użyciu leków.

W chorobach krążenia, cukrzycy czy 
w reumatoidalnym zapaleniu stawów staramy się zupełnie wyeliminować produkty wysoko przetworzone oraz ograniczyć do minimum te pochodzenia zwierzęcego. To tradycyjna dieta społeczeństw Azji Wschodniej, ale nie tylko. Większość Polaków i mieszkańców Europy Zachodniej odżywiała się w ten sposób jeszcze przed wojną, gdy takie produkty jak masło czy mięso były na talerzach rzadkością. Wysokotłuszczowa, wysoko przetworzona dieta zachodnia, jaką dzisiaj znamy, zagościła u nas na dobre dopiero po II wojnie światowej.

Czyli nasz tradycyjny schabowy tak naprawdę nie jest tradycyjny?

M.D.: Właśnie. Gdy rozmawiałam ze swoją babcią i pytałam, jak jej rodzina odżywiała się przed wojną, okazało się, że mięso gościło na stole od święta, ewentualnie w niedzielę. Na co dzień to były różnego rodzaju żury, barszcze, ciemny chleb, ziemniaki, kasze, kapusta z grochem itd. Potrawy z mięsa, takie jak schabowy, były codziennością tylko dla najbogatszych (i dlatego też na serce chorowali wtedy tylko oni).

Czym wasze zalecenia różnią się od oficjalnych?

M.D.: Już ponad 10 lat temu badania prowadzone na Uniwersytecie Harvarda w USA wykazały, że przestrzeganie zaleceń żywieniowych według oficjalnej piramidy praktycznie nie zmniejszało ryzyka zachorowania na choroby krążenia czy nowotwory. Ryzyko to było prawie takie samo jak u osób, które jadły, co chciały.

Dlatego takie instytucje, jak Światowy Fundusz Badań nad Rakiem czy Uniwersytet Harvarda, zalecają trochę odmienny model żywienia, bardziej oparty na niskoprzetworzonych produktach roślinnych. Jest to zgodne z postulatami Medycyny Stylu Życia.

Z badań wiadomo, że jedyną dietą, która jest w stanie nie tylko zatrzymać, ale nawet odwrócić chorobę wieńcową, jest niskotłuszczowa dieta oparta na produktach roślinnych. Ale takiej diety oficjalnie się w Polsce nie zaleca.

Specjaliści o tym nie wiedzą? Przecież ktoś tę piramidę układał i akceptował?

E.B.K.: Naukowcy od dawna o tym wiedzą, ale w grę wchodzi kilka skomplikowanych mechanizmów. Wiadomo, że np. amerykańskie zalecenia odnośnie do diety, za którymi idzie reszta świata, są kompromisem pomiędzy tym, co chcą lekarze, naukowcy i pacjenci, a tym czego domaga się przemysł spożywczy i rolniczy. W USA zalecenia żywieniowe akceptuje tamtejszy Departament Rolnictwa. Od razu mamy więc konflikt interesów.

Prof. Marion Nestle, która w latach 90. była członkiem rady naukowej tworzącej piramidę żywienia, opisała później w swojej książce, że gdy weszła po raz pierwszy do ministerstwa rolnictwa, na samym początku usłyszała, że nie wolno jej używać takich sformułowań jak "jedz mniej mięsa", "jedz mniej cukru" czy "jedz mniej soli".

A to dlaczego?

- Wolno jej było mówić "jedz mniej tłuszczu nasyconego czy jedz mniej cholesterolu". Nie można było nazwać po imieniu tych produktów, które należałoby ograniczyć w diecie. Choć ostatnia piramida żywieniowa z USA (z 2010 r.) jest już o wiele lepsza, naukowcy tacy jak prof. Walter Willet z Uniwersytetu Harvarda, nadal mają do niej zastrzeżenia.

Kiedy narodziła się medycyna żywienia?

M.D.: Już pod koniec lat 50. badacze z USA sprawdzali, czy to, że w niektórych społeczeństwach nie ma chorób krążenia czy cukrzycy, może być efektem stylu życia, w tym diety. Przełom nastąpił w 1990 r., kiedy dr Dean Ornish z Harvardu dowiódł, że niskotłuszczowa dieta oparta na produktach roślinnych może zatrzymać, a nawet cofnąć zmiany miażdżycowe.

W eksperymencie Ornisha wzięły udział osoby z zaawansowaną chorobą niedokrwienną serca. Naukowiec podzielił ich na dwie grupy. Jedna odżywiała się dietą roślinną o bardzo niskiej zawartości tłuszczu, druga - oficjalnie zalecaną dietą dla osób z chorobą wieńcową.

Po roku okazało się, że stan zdrowia w drugiej grupie, tej na oficjalnie zalecanej diecie, nie polepszył się - miażdżyca postępowała. Tymczasem u prawie 80 proc. osób z pierwszej grupy zauważono wyraźne obniżenie stężenia cholesterolu i częściowe cofnięcie się zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych, które odżywiają serce.

Wnioski były dla wielu szokujące - jesteśmy w stanie cofnąć zmiany miażdżycowe bez użycia leków czy zabiegu chirurgicznego. W następnych latach podobne eksperymenty przeprowadzili inni, również w przypadku innych schorzeń, np. cukrzycy.

Po prawie dwóch dekadach w 2010 r. program Ornisha uzyskał aprobatę amerykańskiego Departamentu Zdrowia i jest refundowany jako jedna z form leczenia dla pacjentów z niedokrwienną chorobą serca, kandydatów do operacji wszczepienia by-passów oraz dla pacjentów po zawale serca.

Jak zamierzacie leczyć chorych za pomocą diety?

E.B.K.: W Centrum Medyny Żywienia pacjenci będą mieli możliwość skorzystania z wielotygodniowych programów terapii żywieniowej chorób układu krążenia, otyłości, cukrzycy czy chorób o podłożu reumatologicznym. Nasz pierwszy program nosi nazwę „Przez żołądek do zdrowego serca”. Pacjent będzie prowadzony „za rączkę” - powiemy mu dokładnie, co ma jeść i dlaczego, jak ma przygotowywać produkty itp. Będziemy również monitorować postęp terapii za pomocą badań.

Czy całkowicie wyeliminujecie mięso z diety pacjentów?

M.D.: Chcemy przede wszystkim uczyć pewnego stylu życia. Dla każdego jadłospis będzie inny, indywidualnie dostosowany do choroby, branych leków i zapotrzebowania na składniki odżywcze. Będziemy stosować dietę opartą na produktach roślinnych - ale taką, którą będzie można stosować przez długi czas, a może całe życie. W zależności od schorzenia będą w niej od czasu do czasu ryby, drób czy nabiał.

* Dr n. med. Edyta Biernat-Kałuża - ordynator Oddziału Reumatologii i kierownik Centrum Medycyny Żywienia w Carolina Medical Center w Warszawie. Od kilku lat prowadzi (poza leczeniem farmakologicznym) terapię dietetyczną u chorych nie z tylko problemami reumatologicznymi.

**Małgorzata Desmond ukończyła Medycynę Żywienia na University of West London w Wielkiej Brytanii, studia magisterskie na kierunku dietetyka na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Obecnie udziela konsultacji żywieniowych w Carolina Medical Center oraz prowadzi badania w Klinice Pediatrii Instytutu Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu.

Więcej o medycynie żywienia, będzie można dowiedzieć się podczas wykładu, który odbędzie się 29 stycznia w Carolina Medical Center w Warszawie


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75476,8993227,Jedzenie_moze_leczyc.html?as=2#ixzz2QHJ9kdZL
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75476,8993227,Jedzenie_moze_leczyc.html#ixzz2QHIEm16d

piątek, 12 kwietnia 2013

Leczenie RZS a alergia

Reumatyzmem określa się potocznie i nieprecyzyjnie choroby charakteryzujące się przewlekłymi zmianami zapalnymi w obrębie tkanki łącznej, spowodowanymi najczęściej reakcją autoimmunologiczną.


Do chorób reumatycznych należą:

    reumatyzm
  • młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów,
  • toczeń rumieniowaty układowy,
  • twardzina układowa,
  • zespół Sjögrena,
  • zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa,
  • zespół Reitera,
  • łuszczycowe zapalenie stawów,
  • choroba zwyrodnieniowa stawów,
  • choroba reumatyczna.
Najczęściej jednak słowem “reumatyzm” lub też “gościec” określa się w mowie potocznej reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), na które cierpi w Polsce ok. 400 tysięcy osób, najczęściej ludzie w wieku 30-60 lat.
Reumatologiczne zapalenie stawów (RZS) to schorzenie autoimmunologiczne, a więc wywołane autoagresją organizmu. Organizm niszczy własne tkanki, wywołując uszkodzenia w stawach, czasem bardzo poważne, takie jak całkowita ich deformacja. Towarzyszy temu silny ból. Choroba początkowo objawia się poranną sztywnością w stawach oraz bólami w małych obwodach stawowych. Z czasem – na skutek przewlekłego zapalenia błony maziowej stawów, kaletek i pochewek ścięgien – objawy się zaostrzają.

Reumatologiczne zapalenie stawów a alergia

RZSOkazuje się, że przyczyną produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko własnym tkankom, w tym stawom, i powodem powstawania tzw. kompleksów immunologicznych, które niekiedy odkładają się w stawach i powodują reakcje zapalne niszczące stawy lub inne tkanki, może być nadmierna reakcja układu immunologicznego na kontakt z jakimś produktem spożywczym (alergenem). U pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi reakcja ta jest najprawdopodobniej uwarunkowana genetycznie.Alergeny w znaczący sposób wpływają też na komórki tuczne. Komórki te reagują na kontakt z nimi wydzielaniem prostaglandyny i cytokiny – substancji odpowiedzialnych za obrzęk oraz lokalny stan zapalny i powodujących zwiększenie ilości błony maziowej, pod wpływem której następuje niszczenie stawów, kości i chrząstek.
Przy RZS oprócz typowych symptomów tej choroby – obrzęków i bólów stawowych – pacjent może cierpieć z powodu objawów charakterystycznych dla alergii – pokrzywki, wyprysków, migren czy przewlekłego zmęczenia.

Nieszczelne jelito
W badaniu, którego wyniki opublikowano w “Baillière’s Clinical Rheumatology” stwierdzono, że u pacjentów z zapaleniem stawów bardzo często diagnozuje się także stan zapalny jelit, powodujący zwiększenie ich przepuszczalności.
Do przepuszczalności jelit dochodzi w wyniku uszkodzenia ich błony śluzowej. Sprawia ono, że bakterie, toksyny, antygeny i niestrawione resztki jedzenia dostają się do krwiobiegu, a wnikające wraz z nimi do wnętrza organizmu alergeny mogą uruchamiać różne mechanizmy obronne, w tym reakcję zapalną. Mogą także zmienić funkcję systemu odpornościowego na tyle, że organizm zaczyna traktować niektóre własne tkanki jako ciała obce. W ten sposób dochodzi do powstania chorób z autoagresji i do nasilenia ich objawów.

Leczenie RZS
Reumatologiczne zapalenie stawów to skomplikowana choroba, dlatego do jej leczenia należy podejść holistycznie. Dostępne na rynku farmaceutycznym leki jedynie niwelują objawy i spowalniają rozwój choroby, nie rozwiązują jednak problemu u źródeł. Próbę zaradzenia temu podjęli szwedzcy naukowcy, którzy 20 lat temu rozpoczęli badania nad rolą sposobu żywienia w zwalczaniu tej choroby. Szybko zauważyli, że odpowiednio skomponowana dieta to niezwykle istotny czynnik w profilaktyce i leczeniu tego schorzenia.
Od dawna wiadomo, że tzw. głodówka (restrykcja kaloryczna) ma działanie przeciwzapalne i immunosupresyjne. Powoduje ona zahamowanie odpowiedzi immunologicznej poprzez zmniejszenie syntezy mediatorów zapalenia (IL-2), zmniejszenie liczby i stopnia aktywacji limfocytów CD4+. Badanie przeprowadzone przez szwedzkich naukowców wykazało, że pacjenci poddani głodówce odczuwali poprawę swojego stanu zdrowia, która potwierdzona została w badaniu oznaczeń biochemicznych zapalenia. Niestety, po powrocie do codziennej diety dolegliwości nasilały się z powrotem.
dietaOczywiście długotrwałe stosowanie głodówki nie jest wskazane. Co zatem zrobić, aby – jedząc normalnie – zapewnić sobie ulgę w cierpieniu i zwiększyć szansę na całkowite wyleczenie? Zdaniem lekarzy istotną rolę w leczeniu RZS może odgrywać dieta eliminacyjna, ułożona na podstawie testu na nietolerancję pokarmową. Jak się bowiem okazuje, nawet do 75% pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi twierdzi, że pewne pokarmy pogarszają objawy ich choroby. W literaturze opisanych jest wiele przypadków zmniejszenia objawów bądź całkowitej remisji choroby po zastosowaniu diety eliminacyjnej; wykazano np. że pewne subpopulacje pacjentów reagują korzystnie na eliminację mięsa z diety i zastąpienie go znaczną ilością warzyw i owoców.Zidentyfikowanie i wyłączenie z jadłospisu produktów, które wywołują opóźnioną reakcję alergiczną, znacząco redukuje przewlekły stan zapalny, powoduje wycofanie się komórek układu immunologicznego z wewnętrznej części stawu i łagodzi RZS.
Poza dietą w leczeniu RZS niezbędne jest również oczyszczenie organizmu i regeneracja flory bakteryjnej jelit. Doskonale sprawdza się tu zabieg irygacji jelita grubego (hydrokolonoterapia), który oczyszcza jelito grube z nagromadzonych złogów, toksyn, drożdżaków, resztek pokarmowych, pasożytów, czyli substancji nadmiernie stymulujących układ immunologiczny do ataku. W wyniku zabiegu, dzięki przywróceniu równowagi kwasowo-zasadowej, odbudowuje się prawidłowa mikroflora jelitowa, regeneruje się śluzówka i mięśniówka jelita, usprawnione zostaje wchłanianie płynów, witamin i składników mineralnych.
Reumatoidalne zapalenie stawów jest chorobą przewlekłą, wymagającą kompleksowej terapii. Jednakże pełne dostosowanie się do zaleceń specjalisty przynosi spektakularne rezultaty i znacząco poprawia jakość życia pacjentów z RZS.

Źródło tu: