Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Jarmuż

Sama się sobie dziwię, że jeszcze nie ma na moim blogu wpisu o jarmużu. 0
To warzywo zielone jest moim odkryciem 2013  roku. Pamiętam od dziecka "złą sławę" jarmużu. Mówiło się o nim , że jest bardzo zdrowy ale niezbyt smaczny , na równi ze szpinakiem był postrachem dzieci.
Pierwszy raz zalety jarmużu odkryła przede mną Ewcia z surowego blogu http://surowadieta.blogspot.com/ .
Robiła z niego niesamowicie zielone szejki i mówiła , że jest pyszny. A przede wszystkim zdrowy.
Postanowiłam wypróbować to warzywko w szejku. Okazało się jednak, że jarmuż jest towarem deficytowym w mojej mieścinie i w okolicznych również. Rolnicy w pobliżu również nie wykazywali zainteresowania tą zieloną składnicą witamin. Postanowiłam wysiać sobie jarmuż w moim ogródku.

Pod koniec lata pomimo kiepskiej ziemi jarmuż wyrósł dosyć spory i mogłam się cieszyć jarmużowymi szejkami.

  • do kilku dużych liści jarmużu dodałam
  • 2 dojrzałe banany, 
  • 1 jabłko
  • kilka gałązek świeżej mięty
  • kilka listków melisy
  • 3 łyżeczki siemienia lnianego
  • 2 łyżeczki sezamu
  • kilka daktyli dla słodkości
  • 2 szklanki przegotowanej wody
To wszystko wrzucam do blendera i mieszam najpierw liście z wodą , później dodaję nasiona i daktyle, na końcu jabłko i banany. Staram się uzyskać jak najbardziej kremową konsystencję.
Wlewam do sporej szklanicy i delektuję się smakiem. Jest naprawdę smaczny.



Wg dzisiejszego Fokusa Extra :
  • 100 g jarmużu zawiera 200 % zalecanej dziennej dawki witaminy C
  • jest bogatszym źródłem żelaza niż wołowina
  • zawiera więcej wapnia niż mleko
Nasi przodkowie znali jarmuż zanim pojawiły się u nas ziemniaki,kukurydza, czy pomidory.
Jarmuż to odmiana kapusty, podobnie jak kalafior,brokuły czy brukselka.Najlepszy jest zimą kiedy liście trochę przemarzną. w Afryce gotuje się go z mlekiem kokosowym, w Japonii wyciska się z niego sok.
Nic dziwnego zawiera sporo witamin A, C i K a także kwas foliowy i żelazo.


Filiżanka jarmużu to jedynie 35 kalorii, a dodatkowo prawdziwa kopalnia wartości odżywczych. W takiej porcji znajdziesz:

  • 5 gram błonnika,
  • 15% dziennego zapotrzebowania na wapń i witaminę B,
  • 40% dziennego zapotrzebowania na magnez,
  • 180% dziennego zapotrzebowania na witaminę A,
  • 200% dziennego zapotrzebowania na witaminę of C,
  • 1000% dziennego zapotrzebowania na witaminę K,
  • spore ilości kwasu foliowego, beta-karotenu, potasu, żelaza i fosforu.


Warto wspomnieć też, że zawarty w jarmużu błonnik wiąże kwasy żółciowe i związki cholesterolu, w ten sposób obniżając ich stężenie we krwi i zapobiegając chorobie miażdżycowej.

Co ważniejsze, w jarmużu znajdziemy też:


  • sulforafan - związek siarki, który stymuluje produkcję enzymów oczyszczających organizm z rakotwórczych substacji oraz skutecznie niszczy bakterie Helicobacter pylori, odpowiedzialne za powstawanie wrzodów żołądka,
  • zeaksantynę i luteinę – karotenoidy, które pochłaniają błękitne światło i działają antyoksydacyjnie chroniąc siatkówkę przed wolnymi rodnikami,
  • betakaroten – karotenoid, który neutralizuje wolne rodniki i chroni skórę przed działaniem promieni słonecznych.

Jest idealnym warzywem na zimową porę.

czwartek, 23 maja 2013

Dieta dr Dąbrowskiej - 4 dzień

Hej :)
W czwarty dzień diety na śniadanko był jak zwykle sok z marchewki, jabłek i dodatkowo buraczka.
Ale najpierw woda z cytryną :)
Sałatki nie było bo sałata lodowa kosztuje krocie 6 zł !
Zagryzłam więc jabłkiem, surową marchewką i kiszonym ogórkiem.

Na obiad zupa brokułowa krem posypana natką z pietruszki, kto nie lubi może bez.
Na suchej patelni podsmażyłam posiekaną cebulę dodałam trochę wody i dwie utarte marchewki , poddusiłam do miękkości. W międzyczasie w garnku zagotowałam paczkę brokułów mrożonych zrobiłam to osobno bo brokuły mrożone gotują się bardzo szybko, szybciej niż nawet utarta marchew.
Połączyłam składniki i zmiksowałam na krem.
Wyszła smakowita doprawiona tylko solą i chili.


Po południu zielona herbata, jabłko, pomarańcz , nie dozwolony na tej diecie ale na mój rozum jeden nie zakłóci odżywiania wewnętrznego.

Na kolację zjem wczorajszą kapustę z pomidorami , herbatę , jabłko.

Samopoczucie idealne, dopiero dzisiaj chyba  zaczynam odczuwać zbawienne skutki diety, piszę chyba bo zmiany codzienne są nie do zauważenia , dopiero po kilku dniach widzi się różnicę. Pierwszy raz kiedy rozpoczęłam przygodę z leczniczą dietą dr Ewy , wyczuwalne zmiany poczułam dopiero po dwóch tygodniach.
Stawy są ledwo bolesne, sztywność o wiele mniejsza, poranne wstawanie prawie bez problemów.
Przydałoby się ze dwa tygodnie diety , żeby utrwalić pozytywne skutki. :)



środa, 1 maja 2013

Zielony szejk - mleczowo-pokrzywowo-gwiazdnicowy - na RZS

Dzisiaj zrobiłam na śniadanie prawdziwego, świeżutkiego, zielonego szejka.:)
Dojrzałe banany już od wczoraj  kusiły mnie, żeby w końcu się zmobilizować i wyjść do ogródka po świeżą zieleninkę. Nazbierałam sporą garść liści mlecza, pokrzywy i gwiazdnicy. Dolałam szklankę przegotowanej wody i zmiksowałam. Później dołożyłam jeszcze jedno jabłko i dwa dojrzałe banany żeby koktajl był słodki i jeszcze miksowałam kilka minut. Dla odpowiedniej konsystencji dolałam jeszcze trochę wody.
Wyszło mi ok 1 litra intensywnie zielonego, smacznego i zdrowego napoju, który właśnie sobie pomału sączę.

Przepis:


  • garść zielonych liści, jak ktoś nie ma ogródka mogą to być liście sałaty jarmużu czy zielonej natki pietruszki
  • 1 dojrzałe jabłko
  • 2 dojrzałe banany
  • woda - tyle żeby nie było zbyt gęste


W zielonych szejkach łatwiej jest przemycić sporo zieleniny, którą tak normalnie, nie spożywamy w zbyt dużej ilości, a tak bardzo jest polecana przez lekarzy i dietetyków.
Dostarczamy w nich przede wszystkim chlorofil, który ma prawie identyczną budowę cząsteczkową do naszej hemoglobiny, różnica jest tylko w tym , że chlorofil ma w centrum cząsteczki atom magnezu a hemoglobina atom żelaza.

A jak działa chlorofil ?

  • Poprawia obraz krwi
  • Unieszkodliwia toksyny
  • Pomaga oczyścić wątrobę,
  • Łagodzi stany zapalne w niektórych postaciach zapalenia wątroby
  • Łagodzi problemy nadmiaru cukru we krwi
  • Poprawia wydzielanie mleka u matek karmiących
  • Usuwa lub zmniejsza zapachy ciała
  • Poprawia naturalny drenaż nosa
  • Przynosi ulgę w bólach gardła
  • Łagodzi objawy wywoływane przez wrzody układu pokarmowego
  • Zmniejsza ilość wydzielin kataralnych
  • Leczy żylaki
  • Reguluje pracę jelit
  • Zwiększa krzepliwość krwi w przypadkach hemofilii
  • Łagodzi objawy astmy
  • Przyspiesza gojenie się wrzodów
  • Niszczy bakterie w ranach
  • Wpływa korzystnie na narządy limfatyczne (migdałki, wyrostek robaczkowy itp.)
  • Łagodzi objawy bolesnych hemoroidów
  • Wzmacnia układ naczyniowy
  • Likwiduje stany zapalne
  • Uśmierza bóle wywołane stanami zapalnymi
Zielone warzywa obfitują w antyrakowy karoten, podobnie jak marchew i trawa pszeniczna ( kiełki pszenicy)

A jakie to ziółko jakie ma wspaniałe działanie na RZS odkryłam przypadkowo podczas pisania tego posta i poszukiwania informacji o składnikach mojego szejka!

Ścieżki Opatrzności są niezbadane...

Gwiazdnica pospolita (fotka powyżej)


Stellaria melia - należy do rodziny goździkowatych, zwana także mokrzycą lub kurzyśladem.


U mnie w ogródku występuje nagminnie jako uciążliwy chwast, ale od dzisiaj będzie częstym składnikiem moich szejków :)

Zawiera saponiny, witaminę C, prowitaminę A, sole mineralne.
Jej liście i nasiona stanowią pożywienie dla ptaków, dawniej była używana jako dobra pasza dla kurczaków, młode ziele nadaje się także na sałatki dla ludzi.

Wspomaga odtruwanie i wzmacnianie organizmu

A tu proszę jaka z niej niedługo będzie światowa gwiazda i jakie ciekawe rzeczy piszą o jej działaniu na RZS!

A medycyna współczesna? Od pewnego czasu interesują się gwiazdnicą naukowcy. Stwierdzili oni, że jej ziele zawiera saponiny o działaniu przeciwzapalnym, flawonoidy (m.in. rutynę), znaczne ilości beta-karotenu, czyli prowitaminy A i witaminę C, a także witaminy E, PP (niacynę), B1 (tiaminę), B2 (ryboflawinę) oraz liczne minerały – potas, fosfor, żelazo, wapń, cynk, magnez, selen, jod i krzem. Specjaliści w wielu krajach uważają, że niedługo ta skromna, pospolita roślina o wielkiej mocy leczniczej może zrobić – podobnie jak słynny wiesiołek – światową karierę.
Z badań przeprowadzonych w USA wynika, że w gwiazdnicy znajduje się – jak w wiesiołku – kwas gamma-linolenowy (GLA), który jest jedną z pochodnych tak wysoko cenionych przez dietetyków kwasów tłuszczowych szeregu omega-6, zalecany jako skuteczny lek w artretyzmie, przy zaburzeniach hormonalnych oraz w chorobach skóry np. trądziku. Działa przy tym odtruwająco na wątrobę i łagodzi skutki nadużywania alkoholu. A zatem słusznie prababcie serwowały gwiazdnicę mężom po zakrapianych uciechach…

Kąpiele w mocnym odwarze z ziela pomagają przy obrzękach nóg, a okłady z rozparzonego ziela – przy bólach reumatycznych, w stanach zapalnych korzonków nerwowych oraz przy naciągnięciu ścięgien.
Kilka ośrodków naukowych w USA i w Wielkiej Brytanii prowadzi badania nad odtruwającymi i odchudzającymi właściwościami gwiazdnicy – i badacze już odkryli to, o czym doskonale wiedzieli nasi przodkowie. Okazało się mianowicie, że odwar z ziela gwiazdnicy dzięki usprawnianiu procesów przemiany materii pomaga kontrolować wagę – dziś pije się go podczas kuracji odchudzających. Zaleca się go także przy innych schorzeniach spowodowanych wadliwą przemianą materii, m.in. przy reumatoidalnym zapaleniu stawów. Stwierdzono ponadto, że mocny odwar z ziela gwiazdnicy działa skutecznie nawet przy ostrych, rozdzierających bólach barków, ramion i nóg. Zapobiega także sztywnieniu stawów.

Zmiażdżone ziele przykładane na skórę (podobnie jak liście kapusty) wyciąga toksyny z organizmu. 

 Fitoterapeuci amerykańscy twierdzą też, że ziele gwiazdnicy jest niesłychanie skuteczne w leczeniu różnego rodzaju stanów zapalnych w organizmie.

Reszta rewelacji wartych przeczytania jest tu:

http://naturaity.pl/apteka-natury/ziola-i-chwasty/item/367-gwiazdnica-pospolita.html
i tu :
http://rozanski.li/?p=409

Gwiazdnicę sprzedawano kiedyś w pęczkach jako włoszczyznę na europejskich bazarach. W Północnych Indiach nadal sprzedawana jest na targach jako warzywo, a przyrządzana jest podobnie jak szpinak.

piątek, 15 marca 2013

Sałatka z sałaty lodowej z rzodkiewkami

Od pięciu tygodni jestem na diecie owocowo-warzywnej dr Dąbrowskiej. A oto moje dzisiejsze śniadanie. Rano był jeszcze soczek z marchewki i jabłka, ale zapomniałam zrobić zdjęcie .
Szykuję sałatkę w dwóch miseczkach, ponieważ w diecie uczestniczy również mój mąż, który jest chory na cukrzycę typu II, ma nadciśnienie i nadwagę. Jemu najbardziej chodzi o zrzucenie wagi, dla zdrowia nie byłby w stanie się tak poświęcać. Ech ci faceci...

Składniki do sałatki dla dwojga:

  • sałata lodowa, pół główki większej lub jedna mniejsza,
  • cebula jedna większa,
  • pęczek rzodkiewki,
  • kawałek rzodkiewki białej,
  • natka pietruszki lub szczypiorek,
  • sól,
  • sok z cytryny,
  • ocet balsamiczny lub winny 1 łyżka.



Sałatę porwać na kawałeczki, cebulę pokroić w piórka, rzodkiewkę pokroić w kostkę, dodać posiekaną pietruszkę lub szczypiorek.
Posolić, polać sokiem z cytryny i octem balsamicznym, wymieszać i schrupać.
Taką sałatkę jem praktycznie codziennie jak jestem na diecie dr Dąbrowskiej.


Smacznego !