Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczenie RZS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczenie RZS. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

Reumatoidalne Zapalenie Stawów w modelu funkcjonalnym

Bardzo ważny dla nas RZS-owców post z bloga Moniki Skuzy "Tłuste Zycie":


Reumatoidalne Zapalenie Stawów w modelu funkcjonalnym



Reumatoidalne zapalenie stawów jest jedną z lepiej zbadanych chorób autoimmunologicznych na świecie, a mimo wszystko konwencjonalne leczenie wciąż sprowadza się przede wszystkim do wyciszania symptomów. RZS to chroniczna choroba o podłożu zapalnym, która obejmuje głównie maż stawową, zwłaszcza małych stawów jak palce u rąk, dłonie, nadgarstki czy kolana. Ten chroniczny stan zapalny postępuje z czasem doprowadzając do nieodwracalnych, destrukcyjnych zmian w zaatakowanych stawach. Rokowania nie są optymistyczne. Badania sugerują, że trwałe remisje są rzadkością, mimo stosowania agresywnych terapii. Statystycznie mniej niż połowa pacjentów osiągnie remisję na dłużej niż rok, a tylko 6-14% będzie wolna od symptomów przez 2 lata. Konwencjonalna medycyna stara się spowolnić proces chorobowy, ale rzadko wpływa na jej przyczynę. 




Symptomy RZS
RZS najczęściej jest symetryczne, co w praktyce oznacza, że jeżeli dany staw, po jednej stronie ciała jest zaatakowany, to staw po drugiej stronie, który jest jego odpowiednikiem, również często jest zaatakowany. Z klinicznej perspektywy symetryczność jest cechą charakterystyczną RZS. Ponadto w obrazie widzimy zmiany o podłożu zapalnym, które manifestują się w postaci powiększonych, opuchniętych, czerwonych i dość bolesnych stawów wraz z poranną sztywnością. Często zaostrzone zmiany mogą trwać miesiącami i nagle zniknąć bez powodu. Takie nagle nawroty i remisje symptomów również charakteryzują RZS.



Diagnoza RZS
Gdy pojawiają się symptomy, zazwyczaj wykonuje się standardowy pakiet badań, takich jak przeciwciała ANA, czynnik reumatoidalny oraz przeciwciała przeciwko cyklicznemu peptydowi cytrulinowemu (anty-CCP). Chociaż pozytywne anty CCP nie są częścią oficjalnej diagnozy RZS, jest ono bardziej specyficzne i mogą wykryć chorobę dużo wcześniej niż test RF. 

Ponadto szuka się również innych biomarkerów stanu zapalnego np. podwyższonego OB, CRP czy kwasu moczowego. Czasami można także sprawdzić zapalenie wirusowe wątroby typu B i C, ponieważ maskują one symptomy RZS. Warto również zrobić zdjęcie rentgenowskie, które potwierdzi patognomoniczne dla RZS zmiany w obrębie stawów. 

Gdy wszystkie testy wracają negatywne, a symptomy nie ustępują można zbadać poziom cytokin. Badanie z 2010 roku pokazuje, że u osób z RZS wykrywa się zwiększona ilość pro zapalnych cytokin nawet do 3 lat przed oficjalną diagnozą. Cytokiny to proteiny, których komórki systemu odpornościowego używają do komunikacji pomiędzy sobą. Wiele biologicznych leków używanych w przypadku RZS właśnie blokuje cytokiny takie jak np. TNF alfa czy interleukina Il-1. Skoro podwyższony poziom TNF alfa u osób z RZS reaguje ma lek, to mierzenie TNF alfa może być skutecznym markerem wczesnej formy choroby. Być może nawet podwyższony poziom cytokin jest najwcześniejszym możliwym markerem wytrącenia systemu odpornościowego z równowagi. Niemniej jednak badanie cytokin jest drogie, a dodatkowo trudne do interpretacji. Badania pokazują, że najczęściej to nie poziom jednej cytokiny jest podniesiony, ale raczej jest wzór podniesionych cytokin, który jest unikatowy dla każdej osoby. 

Niestety wielu pacjentów z symptomami, które wyglądają jak RZS, ale niemających pozytywnych wyników badań serologicznych zostaje zdiagnozowanych z seronegatywną postacią RZS. Problem w tym, że leczenie jest dokładnie takie samo jak w przypadku klasycznego RZS i nie zwraca uwagi nad ukryte mechanizmy, które doprowadziły do choroby.



Czynniki chorobowe w RZS


  • Predyspozycje genetyczne

Naturalnym wydaje się pytanie czy w rodzinie chorego występują choroby autoimmunologiczne lub choroby o podłożu zapalnym. Przypuszcza się, że wariacje genu HLA mogą być biomarkeem dla RZS. Niestety nie istnieje żaden genetyczny profil jaki mógłby być weryfikacją dla chorych, żadna choroba nie jest tez jednogenetyczna. Jest za to dobrze udowodnione powiązanie pomiędzy celiakią i RZS, więc sprawdzenie genetycznego profilu HLA-DQ2 i HLA-DQ8 u osób z objawami RZS może być dobrym pomysłem.


  • Płeć

Kobiety zdecydowanie częściej cierpią na RZS niż mężczyźni. Statystycznie RZS jest 3 razy częstsze u kobiet. Co więcej, mężczyźni szybciej i częściej wchodzą w remisję. Niski poziom androgenów, czyli testosteronu, androstendionu, DHEAS jest częstym zjawiskiem zarówno u kobiet jak i mężczyzn z RZS. Pro zapalne cytokiny takie jak TNF alfa i IL-1 zwiększają aktywność enzymu aromataza, który konwertuje androgeny do estrogenów. Ma to miejsce zarówno w całym organizmie, jak i w w płynie maziowym. Zaburzony metabolizm estrogenu i metabolity estrogenu mają znaczący wpływ na RZS. Płyn maziowy u osób z RZS ma wysoką koncentrację 16 alfa hydroxyestrogenu i 4-hydroksyestrogenu, które mają pro zapalne właściwości i stymulują produkcję limfocytów B oraz cytokin. Mamy tu do czynienia z błędnym, kołem, ponieważ te cytokiny zapalne stymulują aktywność aromatazy. Dodatkowo zoksydowany metabolit 4-he wchodzi w reakcje z DNA co potencjalnie może stymulować aktywność limfocytów B.


  • Styl życia

Palenie papierosów jest najbardziej znanym czynnikiem środowiskowym, potwierdzonym przez 15 badań, zwiększającym ryzyko RZS. Poziom ryzyka rośnie wraz z ilością dziennie wypalanych papierosów i okresem całkowitego czasu palenia. Nawet, gdy osoba paliła przez chwilę i następnie przestała, ryzyko RZS jest zwiększone jeszcze przez kilka lat później. Nieznany jest dokładny mechanizm, ale sugeruje się, że setki toksyn z dymu nikotynowego wraz z wolnymi rodnikami generowanymi podczas spalania tytoniu i papieru powodują genetyczną szkodę na komórkach odpornościowych i mogą a wywołać odpowiedz zapalna na skutek tworzenia DAMPS. DAMPS cząsteczki uwalniane w wyniku uszkodzenia komórki, np. wskutek urazu lub niedokrwienia, określane są one wspólnym mianem wzorców molekularnych związanych z uszkodzeniem.


  • Nieszczelne jelita

Nieszczelne jelito jest uważane za czynnik niezbędny do rozwoju reakcji autoimmunologicznej, o czym można poczytać we wcześniejszych wpisach.


  • Infekcje jelit i pęcherza

Udowodniono, że syndrom Reitera może pojawić się po bakteryjnej infekcji przewodu pokarmowego na skutek zakażenia Salmonellą, Shigellą, Yersinią czy Campylobacter. Ponadto chorobę może wywołać również Chamydia trochomatis. Naukowcy powiązali RZS z infekcjami takimi jak Proteus mrabilis i E.coli obecnymi w układzie moczowym. Od 1939 roku spekuluje się również odnośnie powiązania infekcji Mycoplasmą i RZS. Pytanie czy te bakterie są wciąż obecne, gdy osoba zaczyna odczuwać symptomy RZS, i czy antybiotyki powinny być podawane.


  • Dieta

Są dwa sposoby aktywacji układu odpornościowego na skutek diety. Niespecyficzne rozregulowanie reakcji zapalnej, jakie ma miejsce gdy AGEs (zaawansowane podkuty glikacji) przyłączają się do receptorów nieenzymatycznych białek, oraz poprzez rozregulowanie prezentacji antygenu i aktywację limfocytów T poprzez makrofagi, komórki dendrytyczne jak ma to miejsce w przypadku gliadyny i innych dietetycznych molekuł.

Nie ma wątpliwości, że niektóre diety kreują stres oksydacyjny lub stymulują odpowiedz zapalną ze względu na dużą zawartość przetworzonych produktów, rafinowanych węglowodanów, zaawansowanych produktów glikacji (AGEs), tłuszczów trans, kwas arachidonowego (AA) czy niskiego poziomu antyoksydantów pochodzenia roślinnego, jak również braku substancji mających immunomodulujący lub antyzapalny efekt jak Omega3 czy polifenole. Ponadto niedobory witaminy D mają niekorzystny wpływ na RZS.
Produkty zawierające gluten mogą wyzwalać choroby o podłożu zapalnym, a szczególnie RZS było pod tym kątem dokładnie badane. Badania pokazują, że 16 i 34% pacjentów chorych na RZS mają odpowiednio przeciwciała przeciwko gliadynie i transglutamiazie. Inne badane pokazało, że aż 37% chorych na RZS ma przeciwciała przeciw gliadynie Znane są przypadki osób z potwierdzoną diagnozą RZS, które nie reagują na leki, a po diecie bezglutenowej przechodzą w remisję.
Niektóre badania pokazują identyczny wpływ elementarnych diet oraz  prednizolonu. Zaleca się zastosowanie diety eliminacyjnej przez co najmniej kilkanaście tygodni. Gdy rozważmy długoterminowe podejście dietetyczne w RZS możemy mieć problem z decyzją, ponieważ dowody naukowe popierają całkowicie sprzeczne podejścia dietetyczne. Niektóre badania sugerują ustąpienie symptomów na diecie wegańskiej, co sugeruje że zwierzęce białko i tłuszcze są problemem, podczas gdy dieta peleo również wydaje się korzystna, a jest bogata w zwierzęce białko i tłuszcze. Niektóre badania pokazują, że żadne ekstremum nie jest niezbędne i dieta śródziemnomorska może być dobrą opcją dla RZS. Zawsze podejście dietetyczne powinno być indywidualne i zależeć od dotychczasowej diety i stylu życia chorego. Nie ma uniwersalnej diety dla wszystkich, ale naturalne, nieprzetworzone jedzenie powinno być bazą każdego menu.


  • Stres

Każde zaburzenie równowagi układu nerwowego wpływa na pracę całego organizmu, a co za tym idzie również ma znaczenie dla prawidłowo funkcjonującego układu odpornościowego. Stres w chorobach autoimmunologicznych jest obecny zawsze chociażby przez fakt, iż każdy atak na własne tkani czy organy jest stresorem samym w sobie.

Stres, fizyczny czy emocjonalny, aktywuje system Th-17 i uruchamia produkcję kaskady cytokin zapalnych takich jak Il-2,4,6,10, które aktywują oś podwzgórze-przysadka-nadnercza i zwiększają produkcję adrenaliny i kortyzolu. Taka reakcja fizjologiczna organizmu zawsze będzie pogarszać przebieg choroby autoimmunologicznej. Stresująca praca, niekomfortowe związki, toksyczne relacje,
brak snu, przetrenowanie czy jakiekolwiek inne stresy życia codziennego w przypadku autoagresji mogą być elementami, które skutecznie zablokują remisję choroby.
Stres
·         Hamuje funkcje trawienne
·         Zmniejsza rozmiar tkanki limfatycznej
·         Zmniejsza ilość krążących limfocytów, eozynofilii, bazofili i monocytów
·         Blokuje odpornościową odpowiedź komórkową
·         Aktywuje system Th17 i uruchamia produkcję zapalnych cytokin 
·         Zmniejsza produkcję sIgA

SIgA zapewnia pierwszą linie obrony przed niemal każdy patogenem, takim jak pasożyt, protozoa, grzyb, bakteria czy wirus. SIgA także zapewnia prawidłową odpowiedz układu odpornościowego na proteiny pochodzące z jedzenia.


Suplementacja
Suplementacja powinna być antyzapalna, co zarówno wpłynie na immunomodulację jak i złagodzenie objawów związanym z zapaleniem stawów.



  • Glutation

Glutation, produkowany w wątrobie, jest głównym antyoksydantem, który chroni mitochondrium. To on przyjmuje cios z wolnych rodników, a jeżeli glutation nie jest w stanie nas ochronić, następuje aktywacja systemu odpornościowego.


Bez poprawnie funkcjonującego systemu glutaionu nie mamy ochrony przed autoimmunizacją. Glutation poświęca swój jeden molekuł aby zneutralizować nieparzyste molekuły wolnych rodników. Jednak po oddaniu jednego elektronu glutation sam staje się wolnym rodnikiem, który przy pomocy enzymów i chociażby melatoniny znów jest naładowany, i może na nowo jako antyoksydant walczyć z wolnymi rodnikami. Glutation jest zużywany na co dzień przez nasz organizm poprzez: stres, skoki glukozy we krwi, brak snu, papierosy, substancje chemiczne, pleśń, promenowanie, leki czy pole elektromagnetyczne. 


Gdy poziom glutationu jest niski i nie może on pełnić swojej ochronnej roli, następuje aktywacja systemu odpornościowego. Innymi słowami mówiąc, system odpornościowy dostaje cios, bo tarczy nie ma. Następnie wyzwalany jest enzym iONS (indukowalna syntaza tlenku azotu ang. inducible nitric oxide synthase), co w konsekwencji zwiększa destrukcję atakowanych tkanek czy organów i promuje atak autoimmunologiczny.

Im niższy jest poziom glutationu tym większa jest destrukcja tkanek (rozregulowanie Th17), a ponadto wolniejsza ich regeneracja. Glutation jest wsparciem dla limfocytów T, czyli generalizując jest kluczowy dla modulacji systemu odpornościowego.


Co jednak ważne, nie sposób po prostu podnieść poziomu glutationu poprzez banalny suplement. Glutation w zredukowanej postaci jest szybko wykorzystywany, i tak naprawdę nie zmienia to poziomu glutationu w komórce. Nawet gdy dostarczamy skutecznie glutationu do organizmu to wciąż nie robimy nic w kierunku poprawnego recyklingu glutationu, z którym większość chronicznie chorych osób ma problem. Wówczas mamy nadmiar utlenionego glutationu (GSSG), który jest wolnym rodnikiem i musi połączyć się z dostępnym glutationem, aby powrócić do zredukowanej postaci. Zarówno reakcja redukowania glutationu, jak i utleniania jest zależna od enzymów. Problem zaczyna się g\dy zdolność przekształcania glutationu do zredukowanej postaci jest zmniejszona. Gdy recykling glutationu nie jest optymalny, nie można przede wszystkim ochronić mitochondrium, które jest niszczone podczas ataku autoimmunologicznego, ale również nie można zapobiec stanu zapalnemu śluzówki jelita, który często prowadzi do nieszczelności. A co więcej jakakolwiek kuracja oczyszczająca, przeprowadzona przy niskim poziomie glutationu, może doprowadzić do trwałych szkód.


W autoagresji poprawny system glutationu (produkcja oraz recykling):

  • zapobiega stymulacji autoagresji
  • zmniejsza stres oksydacyjny
  • optymalizuje aktywność Th1/Th2
  • wpływa na ramię Th3, limfocyty T, które modulują atak
  • zmniejsza aktywność Th17 i destrukcje tkanek
  • pozwala na regenerację tkanek po ataku autoimmunologicznym
  • chroni mitochondrium komórki
  • zapobiega nieszczelności jelit
  • zapobiega aktywacji iNOS, co zmniejsza destrukcję tkanek



Pomocne w recyklingu glutrationu:

  •  NAC
  • ALA (kwas lipinowy)
  • L-glutamina
  • Selen
  • Cordyceps
  • Ostropest plamisty
  • Ekstrakt z brokułu 
  • Gotu Kola

  • Omega3 i GLA
Niezbędne kwasy tłuszczowe są syntezowane przez organizm do lokalnych hormonów nazwanych eikozanoidy, które regulują wszystkie etapy procesu zapalnego. Bez nich organizm ma zmniejszone zdolności regeneracji i obrony odpornościowej.


Sterydy podawane w chorobach o podłożu zapalnym blokują tworzenie zarówno "dobrych" jak i złych eikozanoidów, albo zmieniają produkcję jednego typu eikozanoidów w drugi.

Prostaglandyny, czyli hormony tworzące się z eikozanoidów, regulują odpowiedz układu odpornościowego. Niedobory prostaglandyn serii 1 i nadmiar prostaglandyn serii 2 inicjują nadaktywność komórek B na skutek utraty regulacyjnej funkcji limfocytów T. Z tego powodu suplementacja niezbędnymi kwasami tłuszczowymi GLA (kwas gamma linolenowm) i EPA/DHA, które wspomagają produkcję prostaglandyn serii 1 i zmniejszają produkcję cytokin zapalnych jest dobrą strategią w leczeniu chorób autoimmunologicznych, zwłaszcza że w typowej diecie mamy sporo pro zapalnych kwasów tłuszczowych oraz czynników blokujących konwersję kwasu linolenowego i linolowego w dłuższe metabolity EPA i GLA (tłuszcze trans fat, alkohol, infekcje wirusowe).

  • Witamina D
Niedobory witaminy D są silnie powiązane z chorobami autoimmunologicznymi. Wiemy, że witamina D jest immunomodulatorem i bezpośrednio wpływa na funkcje cytokin. Gdy osoba ma niedobory witaminy D, aktywność komórki zostaje zaburzona. Co więcej niedobory witaminy D są powiązane z rozwojem nieszczelnego jelita. Mamy również dowody, że witamina D działając regulująco na układ odpornościowy może na wiele sposobów hamować stan zapalny.

  • Kora wierzby i kurkuma
Działają antyzapalnie. Kurkuma musi mieć odpowiednią formę najlepiej phytosome, co zwiększa jej wchłanianie. Wierzba jest rośliną używaną od czasów Hipokratesa. Badania pokazują jego skuteczność w przypadku bólów pleców, artretyzmu i innych pokrewnych schorzeń.

  • Kolagen typu II
Kolagen typu II nie wpływa na stan zapalny, ale zwiększa tolerancję immunologiczną. W większej dawce może powodować stan zapalny, ale w mniejszej wydaje się mieć przeciwny efekt. 100 mcg czystego kolagenu typu II dziennie według badań może zmniejszyć stan zapalny stawów u pacjentów z RZS.


Leczenie RZS
Celem leczenia konwencjonalnej medycyny jest kontrola symptomów, które są tak naprawdę tylko manifestacją choroby. RZS jest rozumiane, jako problem z chronicznie nadaktywnym systemem odpornościowym, zwłaszcza limfocytami T i B. 

Uszkodzenie stawów może powodować szereg problemów ze sprawnością, a skutki uboczne podawanych leków są ceną jaką płaci się za tak agresywną interwencję. Funkcjonalne podejście do RZS nie neguje potrzeby regulacji stanu zapalnego czy uśmierzania bólu, ale skupia się przede wszystkim na identyfikacji czynników, które aktywują system odpornościowy oraz na czynnikach, które podtrzymują te ataki. Zamiast po prostu wyłączać system odpornościowy i zmierzać się z konsekwencjami stosowania agresywnych leków, powinniśmy zastanowić się co tak naprawdę układ odpornościowy chce nam przekazać. Może jest coś, co zakłóca jego funkcje i należy tego uniknąć, a może brakuje mu czegoś dla prawidłowej pracy np. substancji odżywczych. Odchodzi się od skupienia uwagi na chorobie samej w sobie, a w zamian stara się popatrzeć na czynniki, które ją wywołały, takie jak drobnoustroje, jedzenie, toksyny stres czy stan przewodu pokarmowego. Identyfikacja wszystkich czynników, jakie mają wpływ na chorobę danego pacjenta pozwala ułożyć strategię działania, która wpływa na przyczyny, a nie tylko goni symptomy choroby.
Konwencjonalna terapia stosowana w RZS niesie za sobą wiele problemów, od potencjalnych skutków ubocznych leków, poprzez ogromne ryzyko nawrotów, aż do zwiększonego ryzyka wystąpienia innych chorób autoimmunologicznych. Funkcjonalna terapia nie jest z definicji substytutem konwencjonalnego leczenia. Jest uzupełnieniem terapii, chociaż nierzadko jest jedyną skuteczną strategią, która wpływa na czynniki wywołujące i regulujące procesy, jakie mają miejsce u chorych na RZS. Bez odpowiedniej diety, suplementacji i modyfikacji stylu życia, konwencjonalne leczenie jest tylko gaszeniem symptomów. A ryzyko niepowodzenia kuracji jest spore. Szacuje się, że 60% chorych może doświadczyć trwałego uszkodzenia zdrowia do 10 lat po pojawieniu się choroby. Ponadto chroniczny stan zapalny u osób z RZS zwiększa dwukrotnie szansę na rozwój chorób serca niż u przeciętnie zdrowej osoby. 

Przede wszystkim podejście do RZS, jak do każdej innej choroby autoimmunologicznej, musi być kompleksowe i indywidualne. U każdego chorego inne czynniki wpływają na manifestację symptomów i inne procesy zachodzą nieoptymalnie. Spojrzenie na cały obrazek, czyli stan zdrowia chorego, jego dietę, relacje, poziom stresu i zajęcie się wszystkimi procesami, które są zaburzone, daje realną szansę na długoterminową remisję i przede wszystkim profilaktykę innych chorób autoimmunologicznych.



czwartek, 12 marca 2015

Wiemy co jemy - relacja pacjentki - lekarza psychiatrii



Artykuł z "Wiemy Co Jemy"

"Jako uzupełnienie naszego cyklu "Wojny dietetyczne", w którym od zeszłego tygodnia omawialiśmy Współczesną Dietę Paleolityczną (WDP), dziś prezentujemy przypadek jednej z pacjentek Małgorzaty Desmond, współzałożycielki naszej fundacji. Po zastosowaniu diety eliminacyjnej (typu Paleo Autoimmune Protocol, opisywanej przez nas dokładnie w czwartek 5 marca) odnotowano u tej pacjentki remisję seronegatywnego zapalenia stawów. Pacjentka ma 43 lata i jest lekarzem psychiatrą. Oto jej własna relacja:
"Przez całe dorosłe życie starałam się prowadzić zdrowy tryb życia tzn. uprawiałam regularnie sporty, jadłam warzywa, owoce, unikałam białego pieczywa, cukru oraz mięsa, spożywałam małe ilości mleka. Jednakże z powodu pracy od 15 lat byłam narażona na silny stres.
W 24 r.ż. rozpoznano u mnie niedoczynność tarczycy oraz chorobę autoimmunologiczną – Hashimoto. Byłam od tej pory pod opieką endokrynologa.
Miałam tendencję do wzdęć brzucha. Poza tym czułam się zdrowa.
W październiku 2012 r. zaszłam w ciążę i z tego powodu zmieniłam dietę: zaczęłam jeść mięso, nabiał w znacznie większych ilościach niż dotychczas. Badania wykazały znaczny niedobór wit. D, którą uzupełniałam podczas trwania ciąży z miernym efektem.
W I trymestrze ciąży pojawił się obrzęk stawu międzypaliczkowego dystalnego palca II prawej ręki z bolesnością miernego stopnia. W USG stwierdzono zwiększenie ilości płynu w pochewce ścięgien zginaczy palca ręki prawej z pogrubieniem błony maziowej do 5 mm i wzmożonym przekrwieniem – czyli objawy zapalenia. Za prawdopodobną przyczynę uznano przeciążenie ręki i zalecono zakaz pisania przez 6 tyg., okłady i żel z NLPZ (niesterydowych leków przeciwzapalnych), ale z powodu ciąży nie mogłam go stosować. Po zastosowaniu się do zaleceń objawy zmniejszyły się ale nie ustąpiły do końca ciąży, a po ok. 2 m-cach po rozwiązaniu nasiliły się oraz wystąpiły bardzo nasilone objawy zespołu cieśni nadgarstka obu dłoni.
Z powodu dolegliwości bólowych nie mogłam w nocy spać, nie byłam w stanie wziąć na ręce mojego synka. Z tego powodu zaplanowano zabieg chirurgiczny i 6 m-cy po urodzeniu dziecka przerwałam karmienie piersią i miałam zgłosić się na wyznaczony termin zabiegu. W tak zwanym międzyczasie wykonałam badanie USG u innego specjalisty, którego zaniepokoił niespecyficzny charakter zmian dla zesp. cieśni mogący sugerować stan zapalny w obrębie stawów i zasugerowano konsultację reumatologiczną.
Byłam u 6 reumatologów różnych ośrodków i wszyscy na podstawie objawów choroby i wyników badań stwierdzali spondyloartropatię seronegatywną (seronegatywne zapalenie stawów), a jako leczenie proponowali sterydoterapię do końca życia lub metotreksat. O diecie nie wspomniał żaden z lekarzy jako o metodzie, która byłaby być zalecona chociaż jako leczenie wspomagające proces leczniczy, a na moje pytanie (już po przeczytaniu wielu artykułów w medlinie na ten temat), wszyscy o zgrozo mówili, że to nie ma żadnego naukowego uzasadnienia!!!).
Wówczas trafiłam do pani dr Edyty Biernat-Kałuży (członka Rady Naukowej Fundacji WIEMY CO JEMY - przyp. red.), która zleciła szereg badań, w tym na nadwrażliwości pokarmowe, bad. czynników zapalnych, autoimmunologicznych, genetycznych i wiele in. oraz zaleciła kontakt z panią Małgorzatą Desmond celem ustalenia diety.
Badania nie wykazały predyspozycji genetycznych natomiast potwierdziły proces zapalny oraz wykazały znacznie podwyższone miano p/ciał Ig G dla Yersinii 47,0 u/ml (norma <10) oraz na górnej granicy normy antykoagulant tocznia – 39,2 sek (norma 30,5-40,6).
W badaniach pokarmowo-swoistych p/ciał IgG wysokie miana były m.in. dla: wszystkich produktów mlecznych, gliadyny, pszenicy, fasoli, manioku, grzybów.
W wyniku zastosowanej diety niskoantygenowej (typu Paleo) (bez zastosowania leków po konsultacji z lekarzem!) ustąpiły wszystkie dolegliwości bólowe stawów w ciągu 3 miesięcy.
Obecnie obraz w badaniu USG jest w zasadzie prawidłowy. Spadły również markery stanu zapalnego, p/ciała dla Yersinii są w normie (bez zastosowania antybiotyków), a także znacząco zmniejszył się poziom antykoagulantu dla tocznia. Zaś p/ciała dla tarczycy mają wyraźna tendencję spadkową. Nadmienię, że kiedy w Święta nieznacznie sobie pofolgowałam z dietą, od razu nawróciły dolegliwości bólowe stawów, co miało też odzwierciedlenie w wynikach badan - podwyższone markery stanu zapalnego i p/cial tarczycowych. Tak więc szybko wzięłam się w karby i myślę, że tak już zostanie. Oprócz diety zażywam też witaminę D3, probiotyk, oraz mikroelementy (Ca, Se).
Czuję się zdrowa, jestem pełna energii, nie mam dolegliwości bólowych i mogę bez przeszkód bawić się z moim małym synkiem.
Pozdrawiam serdecznie - wdzięczna pacjentka 
KOMENTARZ:
Ponieważ nie dysponujemy badaniami randomizowanymi w tym zakresie, nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że ustąpienie dolegliwości u tej Pacjentki jest efektem zastosowanej diety. Jednakże jest to prawdopodobne, z racji na właściwości protokołu autoimmunologicznego diety Paleo (które omawialiśmy w zeszłym tygodniu). Nie ulega wątpliwości, że dieta zastosowana w tym przypadku przez Małgorzatę Desmond miała silne właściwości przeciwzapalne oraz korzystnie wpływające na szczelność bariery jelitowej, co samo w sobie jest jednym z priorytetów terapii chorób o podłożu zapalnym. I co najważniejsze - dieta Paleo w wersji proponowanej przez Małgorzatę Desmond (która uwzględniając wszystkie eliminacje protokołu autoimmunologicznego, nadal nosi cechy zmodyfikowanej diety śródziemnomorskiej, o czym szerzej pisaliśmy już w trwającym u nas cyklu "Wojny dietetyczne", do którego lektury serdecznie zapraszamy) jest bezpieczna, nie ma żadnych efektów ubocznych i może korzystnie wpływać na ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych."

Zdjęcie:
© JustCurious








piątek, 6 lutego 2015

Leczenie jedzeniem



To dla tych, którzy jeszcze nie wierzą, że można leczyć jedzeniem , również RZS! :)
Prawdopodbnie będzie też Małgorzata Desmond


Leczenie jedzeniem. Casting do programu Polsatu Café

Anita Karwowska
 
30.07.2014 00:00
A A A Drukuj
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu "U-Turn" (Fot. materiały producenta TV)
Masz chore stawy, problemy z poruszaniem się, nadciśnienie, cukrzycę, nadwagę? Chcesz czuć się lepiej i jesteś gotowy na zmianę diety? Telewizja Polsat Café poszukuje osób, które przed kamerami, pod okiem specjalistów chcą odzyskać sprawność. W Szwecji program okazał się wielkim sukcesem.
Artykuł otwarty
- Osiągnęliśmy mistrzostwo w medycynie, a jednocześnie stworzyliśmy wiele chorób cywilizacyjnych, które nas zabijają - mówią pomysłodawcy telewizyjnego programu medycznego "U-Turn", który pokazuje skutki niezdrowego trybu życia i uczy, jak z niebezpiecznej dla zdrowia ścieżki zawrócić.

Wymyślony w Szwecji format wywołał wielkie poruszenie wśród tamtejszych widzów. Na ich oczach życiowy zwrot wykonała grupa pacjentów w różnym wieku dotkniętych otyłością, cukrzycą, nadciśnieniem, ryzykiem udaru, chorobami kręgosłupa itp. Lekarz zamiast leków zaproponował im kilka miesięcy diety i ruchu.

Widzowie oglądali zawartość lodówek w domach bohaterów i dostawali wskazówki, co szkodzi najbardziej przy danym schorzeniu. A widząc efekty zmian u bohaterów, przekonywali się, że właściwa dieta nie jest już wyłącznie kwestią dobrego wyglądu i mody, ale wyborem, który może zaważyć na życiu.

W szwedzkiej edycji programu chorzy na oczach widzów schudli, poprawili wyniki badań, nabrali sprawności, pokonali ograniczenia w poruszaniu się i poczuli się pewniej ze swoimi dolegliwościami.

Jesienią taką szansę będą mieli polscy pacjenci. W polskiej edycji programu "U-Turn. Zawróceni", który od września będzie pokazywał Polsat Café, lekarze skupią się na pomocy chorym z problemami ortopedycznymi.

Do programu zostanie zaproszonych osiem-dziesięć osób, którymi zajmie się zespół lekarzy, fizjoterapeutów, diagnostów i specjalistka medycyny żywienia Małgorzata Desmond z Centrum Medycznego "Gamma".

Jeśli potrzebujesz takiej pomocy, zgłoś się do programu. Poszukiwane są osoby po urazach ortopedycznych, z przeciążeniami i zwyrodnieniami stawów, dodatkowo obciążone chorobami metabolicznymi i cywilizacyjnymi, takimi jak: choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca typu 2, hipercholesterolemia, reumatoidalne zapalenie stawów !, choroba Hashimoto, łuszczyca, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (także u dzieci), dna moczanowa i nadwaga/otyłość.

Zakwalifikowani do programu pacjenci ustalą z lekarzem plan leczenia, ale też będą mieli możliwość poddania się operacji ortopedycznej. Pod okiem specjalistów zmienią swoją dietę (na opartą na świeżych warzywach, kaszach, zbożach) i będą pracować nad odzyskaniem sprawności fizycznej.

Uczestnicy programu pokażą swoją lodówkę i wyniki badań. Ekspert ustali dietę, która pomaga walczyć z ich chorobami. Jeśli masz podobne dolegliwości, możesz z tych porad korzystać. Diety i przepisy znajdziesz w "Tylko Zdrowie".

Poszukiwane są osoby z Warszawy i okolic (z uwagi na miejsce usług medycznych). Zgłoszenia zawierające informację o sobie, swojej chorobie i numer telefonu kontaktowego można wysyłać na adres: zawroceni@formacjatv.pl.

niedziela, 2 marca 2014

Leczenie dietą RZS i innych chorób autoimmunologicznych



Dr Edyta Biernat-Kałuża lekarz reumatolog wraz z Małgorzatą Desmond pracują obecnie w Centrum Medycyny Gamma. Za pomocą odpowiedniej terapeutycznej diety dobranej indywidualnie do każdego człowieka pomagają zwalczyć stany zapalne odpowiedzialne za np RZ i inne choroby autoimmunologiczne.
Tu  macie link do CM"Gamma" http://cmgamma.pl/pl/oferta/reumatologia/
Choć nie jestem ich pacjentką to spokojnie mogę polecić tę lekarkę i dietetyczkę , ponieważ stosuję z całkowitym powodzeniem terapie przez nie  zalecane.
A tu krótki artykuł zaczerpnięty z ich strony :

Choroby autoimmunizacyjne


Jednym z głównych obszarów działalności Centrum Medycyny Żywienia i Stylu Życia jest intensywna terapia żywieniowa chorób o podłożu reumatycznym: reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), reaktywnego zapalenia stawów (REZS), łuszczycowego zapalenia stawów (ŁZS), zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa (ZSSK), jak również łuszczycy, tocznia czy młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów (MIZS). Chcemy wyjaśnić Państwu, zarówno tym z Was, którzy odnieśli już sukces terapeutyczny, jak i tym, którzy są zainteresowani tą formą terapii, jakie są mechanizmy terapeutycznego działania diety w tych schorzeniach.
Małgorzata Desmond
Dieta w chorobach autoimmunizacyjnych
Na temat roli diety w prewencji chorób autoimmunizacyjnych mówi i pisze się zdecydowanie mniej niż na temat znaczenia żywienia w prewencji chorób serca, cukrzycy, nadciśnienia. Najprawdopodobniej ani lekarz, ani dietetyk nie dostarczą Państwu takich informacji. Nie oznacza to, że nie mamy na ten temat danych naukowych. Co więcej, istniejące dane wskazują na silny terapeutyczny wpływ diety u wybranych pacjentów.
Badania epidemiologiczne kohortowe (czyli badania, które włączają duże grupy ludzi i pozwalają na zbieranie danych na temat ich stanu zdrowia, diety, nawyków, ale nie interweniują w ich styl życia) sugerują, że sposób odżywiania wpływa na ryzyko zachorowania na choroby autoimmunizacyjne. W dużym badaniu europejskim tego typu, w którym obserwowano 25 630 osób przez 4 lata, wykazano pozytywną zależność pomiędzy spożyciem czerwonego mięsa, mięsa i przetworów mięsnych oraz białka i ryzykiem zachorowania na choroby stawów o podłożu zapalnym (RZS, REZS, ŁZS) – im więcej spożywano tych produktów, tym większe było ryzyko tych chorób.
Od końca lat 70. opublikowano kilkaset badań terapeutycznego wpływu diety w chorobach autoimmunizacyjnych, w tym 15 badań z randomizacją (wysoko cenionych w medycynie badań, w których uczestników losowo dzieli się na dwie grupy – jedna grupa jest poddawana interwencji terapeutycznej, np. lekiem lub specyficzną dietą, natomiast w drugiej grupie stosuje się interwencję kontrolną, najczęściej placebo lub dietę tradycyjną), wiele innego rodzaju badań klinicznych oraz kilkanaście opisów pojedynczych przypadków (tzw. case reports) uzyskania znacznych efektów terapeutycznych, włączając w to remisję choroby, poprzez zmianę diety. Można przeczytać też na temat pozytywnych doświadczeń klinicznych wielu lekarzy z USA z powodzeniem stosujących interwencje dietetyczne w RZS, REZS, ŁZS, toczniu i innych schorzeniach autoimmunologicznych, które pokrywają się z moimi osobistymi doświadczeniami, gdzie stosując odpowiednie diety eliminacyjne u pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi, widzę poprawę, a czasami zupełne ustąpienie dolegliwości u wielu, choć nie wszystkich z nich.
Nawet do 75% pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi twierdzi, że pewne pokarmy pogarszają objawy ich choroby. W literaturze opisanych jest wiele przypadków poprawy objawów bądź całkowitej remisji choroby po zastosowaniu diety eliminacyjnej.
Choroby o podłożu reumatycznym charakteryzują się nadmierną produkcją prozapalnych substancji, które związane są z nasileniem objawów i destrukcją stawów u chorych. Przykładem takich substancji są m.in. tzw. eikozanoidy prozapalne, powstałe z kwasu arachidonowego (którego głównym źródłem są mięso, jaja i nabiał). Diety oparte o produkty roślinne charakteryzuje zazwyczaj mniejsza zawartość kwasów tłuszczowych o charakterze prozapalnym (kwasu arachidonowego i nasyconych kwasów tłuszczowych, których głównym źródłem są również nabiał i mięso). Suplementacja przeciwzapalnymi kwasami tłuszczowymi z rodziny Omega 3 lub/i zmniejszenie podaży prozapalnych kwasów arachidonowego i nasyconych kwasów tłuszczowych pozytywnie wpływa na objawy osób z zapalnymi schorzeniami tkanki łącznej. Jednakże, w większości tych badań, efekty samej manipulacji zawartości tłuszczu w diecie były umiarkowane i większe efekty uzyskiwano, stosując jednocześnie dietę z bardzo dużą zawartością warzyw i owoców. Przejście na dietę roślinną (składającą się z niskoprzetworzonych produktów) powoduje znaczące obniżenie stanu zapalnego organizmu już w kilka tygodni. Efekt przeciwzapalny następuje prawdopodobnie z powodu synergii wielu substancji roślinnych o działaniu przeciwzapalnym i antyoksydacyjnym. Przykładami takich substancji są kwercetyna, genisteina, epikatechiny, związki znajdujące się w wielu kolorowych warzywach i owocach, których działanie może polegać m.in. na blokowaniu aktywacji genów odpowiedzialnych za procesy zapalne. Dlatego też każdy pacjent dostaje ode mnie zalecenia jedzenia dużej ilości warzyw i owoców we wszystkich kolorach tęczy.
Trzecim filarem, na którym opiera się terapeutyczny wpływ diety w chorobach reumatologicznych, to manipulacja jelitową florą bakteryjną. Szacuje się, że liczba bakterii jelitowych 10-krotnie przekracza liczbę komórek człowieka, dając łącznie masę 1-2 kg około 800 gatunków zróżnicowanych drobnoustrojów, które mają ściśle określone funkcje. W stanie zdrowia mikroorganizmy spełniają wiele pożytecznych funkcji i są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Co więcej, ostatnie badania wskazują na to, że korzystna mikroflora jelitowa pozostaje w ścisłej komunikacji z układem immunologicznym przewodu pokarmowego. Jest to o tyle istotne, że największa część (70%) naszego układu immunologicznego znajduje się w jelicie i nosi nazwę tkanki limfoidalnej związanej z jelitem – GALT (ang. gut-associated lymphoid tissue). Jej zadaniem jest obrona organizmu przed toksycznymi antygenami, które dostają się przez nabłonek.
Zmiana składu mikroflory jelitowej jest związana ze zmianą jej antygenów (np. produktów metabolizmu bakterii, części ich ścian komórkowych), na które nasz układ immunologiczny może zareagować tolerancją bądź atakiem. Udowodniono, że głównym czynnikiem warunkującym skład flory jelitowej jest nasza dieta (choć zaznacza się tu też i wpływ genów).
Badania na ssakach, w tym na ludziach, wykazują, że diety wysokobiałkowe i wysokotłuszczowe (z dużą zawartością mięsa, nabiału, jaj) zwiększają koncentrację pewnych niekorzystnych gatunków flory jelitowej, m.in. Clostridium i toksycznej bakterii Desulfovibrio (która produkuje toksyczny dla komórek jelita siarczek), a diety z dużą zawartością błonnika i niskoprzetworzonych produktów roślinnych zwiększają koncentrację pożytecznych Bifidobcaterium oraz gatunku Lactobacillus. Jednocześnie mikroflora osób na diecie wegetariańskiej i wegańskiej charakteryzuje się mniejszą zawartością gatunku Clostridium i większą zawartością bakterii Bifidobacterium, co jest korzystne.
W większości badań, które wykazały pozytywny wpływ diet wegetariańskich, a szczególnie wegańskich na objawy bólowe oraz stan zapalny osób z reumatycznymi chorobami stawów, wykazano, że dieta ta wpłynęła na zawartość jelitowej flory bakteryjnej u uczestników badania. Zanotowano znaczną różnicę pomiędzy składem kału z okresu klinicznej poprawy i z okresem jej braku. Stopień zmniejszenia przeciwciał przeciwko pewnym niekorzystnym bakteriom jelitowym był ściśle związany ze stopniem poprawy objawów, a spadek przeciwciał był znacznie większy u osób, u których odnotowano największą poprawę.
Wyniki te sugerują, że genetycznie i dietetycznie uwarunkowany profil mikroflory bakteryjnej wpływa na ilość i jakość bakteryjnych substancji, które przechodząc przez nabłonek jelitowy, stymulują układ immunologiczny i atak na stawy w RZS. Uważa się, że predyspozycja genetyczna w postaci posiadania genu HLA-B27, który predestynuje do chorób takich jak ZSSK, REZS, ŁZS, może również leżeć u podłoża nieprawidłowych reakcji układu immunologicznego w stosunku do niekorzystnej mikroflory jelitowej u pacjentów z tymi schorzeniami.
W przypadku pacjentów ze schorzeniami reumatologicznymi działanie diety opiera się na 3 filarach: eliminacji potencjalnych antygenów pokarmowych, które mogą „rozwścieczać” układ immunologiczny i przez to stymulować atak na stawy, zwiększenie przeciwzapalnego potencjału diety oraz zmianę jelitowej flory bakteryjnej. Pierwszy filar osiąga się poprzez eksperymentalną eliminację pokarmów na okres co najmniej 3 miesięcy. Jednakże efekty samej eliminacji są często ograniczone. Prawdopodobnie dlatego u wielu pacjentów samo zastosowanie się do wyników testu na nietolerancje pokarmowe nie daje pożądanych rezultatów i konieczna jest całościowa zmiana diety w celu optymalizacji terapii i uwzględnienia drugiego i trzeciego filara, który osiąga się poprzez wprowadzenie dużej ilości nieprzetworzonych produktów roślinnych oraz minimalizację podaży mięsa i innych produktów zwierzęcych w diecie. Dietę taką należy stosować pod ścisłą kontrolą specjalisty medycyny żywienia, ponieważ musi być ona tak skomponowana, aby osiągnęła efekty terapeutyczne oraz nie doprowadziła do niedoborów.
Efekty terapeutyczne u niektórych moich pacjentów (choć nie u wszystkich) są spektakularne, włączając w to pacjentów nie tylko z RZS, REZS, ZSSK, ŁZS, ale też osoby z łuszczycą i toczniem, autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy (choroba Hashimoto) oraz dzieci z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów. Jednakże należy zaznaczyć, że diety należy trzymać się w 95- 100%. W odróżnieniu od terapii dietetycznej w innych schorzeniach, reakcje autoimmunologiczne mogą się nasilać nawet przy najmniejszym spożyciu tzw. produktów zakazanych.


Dieta a prewencja
W innym badaniu obserwowano ponad 34 000 Kalifornijczyków przez 14 lat i wykazano zależność pomiędzy spożyciem mięsa a ryzykiem wystąpienia chorób reumatycznych. Większe ryzyko ww. chorób (1,3 razy dla kobiet i 1,2 razy dla mężczyzn) odnotowano nawet u osób spożywających mięso mniej niż raz w tygodniu (w porównaniu do osób niespożywających go w ogóle). Należy jednak zaznaczyć, że w innym obszernym badaniu epidemiologicznym na 84 000 amerykańskich kobietach nie potwierdzono takich zależności.
Badania ekologiczne (w których analizuje się tylko zbiorowe dane dotyczące całych populacji, a nie poszczególnych osób, tak jak w badaniach kohortowych lub klinicznych, co dostarcza nieco słabszych dowodów) również sugerują istnienie wpływu diety. Wykazano zależność pomiędzy spożyciem mięsa i tłuszczu mięsnego a występowaniem RZS w kilkunastu krajach europejskich. Kilka badań epidemiologicznych wykazało również, że osoby z niskim stężeniem antyoksydantów we krwi (które znajdują się głównie w warzywach i owocach) mają wyższe ryzyko zachorowania na RZS oraz toczeń układowy.
Dieta a terapia 
Przeglądy literatury, czyli uporządkowane analizy wszystkich istniejących badań dobrej jakości, sugerują, że ze wszystkich diet badanych to diety wegetariańskie, w niektórych przypadkach z eliminacją glutenu oraz produktów mlecznych, mogą pozytywnie wpływać na obiektywne oraz subiektywne objawy schorzeń o podłożu reumatycznym.
Efekt, który powtarzał się w prawie każdym badaniu, to istotne zmniejszenie dolegliwości bólowych, jak również wyciszenie nadreaktywności układu immunologicznego i co za tym idzie stanu zapalnego, potwierdzone w badaniach laboratoryjnych.
Jednakże nadal nie mamy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jakie mechanizmy leżą u podłoża ww. efektów terapeutycznych. Jednakże istnieje kilka hipotez co do tego, jak dieta wpływa na poprawę stanu pacjentów z tymi schorzeniami. Najprawdopodobniej efekt diety opiera się na poniższych trzech filarach:
1) Alergie i nietolerancje pokarmowe
Pokarm jest największym źródłem ekspozycji człowieka na antygeny (substancje z pokarmów czy pochodzenia bakteryjnego, na które może reagować nasz układ immunologiczny). Antygeny mogą przechodzić poprzez nabłonek układu pokarmowego, następnie reagując z układem immunologicznym, który znajduje się tuż pod spodem. Nadmierna reakcja układu immunologicznego przeciwko antygenom pokarmowym, która u pacjentów ze schorzeniami reumatycznymi jest najprawdopodobniej uwarunkowana genetycznie, może stymulować produkcję autoprzeciwciał (przeciwciał skierowanych przeciwko własnym tkankom, w tym stawom) lub/i powodować powstawanie tzw. kompleksów immunologicznych (kompleksów przeciwciało-antygen), które mogą odkładać się w stawach i powodować reakcje zapalne niszczące stawy lub inne tkanki. Wykazano obecność komórek układu odpornościowego pochodzenia jelitowego w stawach z obecnym stanem zapalnym u osób z chorobami reumatycznymi. U niektórych pacjentów z udokumentowaną nietolerancją pokarmową wycofanie alergenów z diety powoduje znaczące wycofanie się komórek układu immunologicznego z wewnętrznej części stawu.
Co więcej, w chorobach reumatycznych jelitowa bariera nabłonkowa jest często przerwana i występuję tzw. zespół jelita nieszczelnego (ang. leaky gut syndrome) w większym stopniu niż u osób zdrowych. Ten stan jeszcze bardziej ułatwia dostęp alergenów czy innych antygenów i przez to nadmiernie stymuluje układ immunologiczny do ataku. Przerwanie bariery jelitowej może być spowodowane niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi, jak również innymi czynnikami, w tym infekcjami bakteryjnymi czy np. glutenem (białkiem znajdujących się w pszenicy, życie, jęczmieniu) oraz innymi antygenami pokarmowymi, nadmiarem tłuszczu czy cholesterolu w diecie.
Powszechnie dostępne na rynku tzw. testy nietolerancji pokarmowych nie są jednak najlepszą metodą wykrycia pokarmów, które mogą nam szkodzić. W większości badań u pacjentów, u których stwierdzono wysokie miano przeciwciał przeciwko pewnym antygenom pokarmowym w surowicy krwi (co oznaczało, że pokarmy te na wynikach testu znalazły się w kolumnie czerwonej), fluktuacje w aktywności tych przeciwciał nie odzwierciedlały pozytywnych zmian w parametrach klinicznych osiągniętych przez zmianę diety. Naukowcy sugerują, że aby trafnie ocenić, które pokarmy wywołują nadmierną i niepożądaną reakcję układu immunologicznego, należałoby pobrać nie krew, ale wydzielinę z naszego jelita. Ponieważ jest to jednak badanie niepraktyczne, najefektywniej jest stosować dietę eliminacyjną pod kontrolą specjalisty. W przypadku moich pacjentów stosuję przez pierwszy miesiąc m.in. eliminację najbardziej podstawowych antygenów (gluten, nabiał, kukurydza) i jeżeli taka dieta nie przynosi zadowalających efektów (co się zdarza stosunkowo rzadko), wprowadzamy dalsze eliminacje na wizycie kontrolnej. Jednakże dieta eliminacyjna to tylko jeden z filarów terapii tych schorzeń. Następnym filarem jest przeciwzapalny potencjał diety.
2) Wpływ diety na stan zapalny organizmu
3) Zmiany jelitowej mikroflory bakteryjnej
Już ponad 40 lat temu zauważono, że skład bakterii jelitowych pacjentów z RZS, ZSSK oraz toczniem i REZS różni się od składu osób zdrowych. Zauważono m.in., że u pacjentów chorych występuje większy odsetek bakterii Clostridium perfringens. Naukowcy byli w stanie wywołać „chorobowy profil” jelitowej mikroflory bakteryjnej u świń już po tygodniu karmienia ich dietą wysokobiałkową (użyto sproszkowanego białka rybiego). Zmianom w składzie mikroflory towarzyszyły trudności w poruszaniu się zwierząt, spuchnięcie stawów (po tygodniu) i ich deformacja (po kilku miesiącach). Przebieg choroby był zadziwiająco podobny do przebiegu ludzkiego RZS.
Podsumowanie

Liczba pozycji piśmiennictwo do tego artykułu wynosi ponad 200 pozycji. Ze względów praktycznych oraz związanych z ochroną praw autorskich autorki nie są one publikowane na tej stronie.
Wybrane pozycje piśmiennictwa (całość piśmiennictwa u autorki):
Fasano A. Zonulin and its regulation of intestinal barrier function: the biological door to inflammation, autoimmunity, and cancer. Physiol Rev. 2011 Jan; 91(1):151-75
Hafström I, Ringertz B, Spångberg A, von Zweigbergk L, Brannemark S, Nylander I, Rönnelid J, Laasonen L, Klareskog L. (2001) A vegan diet free of gluten improves the signs and symptoms of rheumatoid arthritis: the effects on arthritis correlate with a reduction in antibodies to food antigens. Rheumatology (Oxford). 2001 Oct;40(10):1175-9
Hvatum M, Kanerud L, Hällgren R, Brandtzaeg P. The gut-joint axis: cross reactive food antibodies in rheumatoid arthritis. Gut. 2006 Sep; 55(9):1240-7
Kjeldsen-Kragh J. Rheumatoid arthritis treated with vegetarian diets. Am J Clin Nutr. 1999 Sep;70(3 Suppl):594S-600S
Müller H, de Toledo FW, Resch KL. Fasting followed by vegetarian diet in patients with rheumatoid arthritis: a systematic review. Scand J Rheumatol. 2001; 30(1):1-10
Parke AL, Hughes GR. Rheumatoid arthritis and food: a case study. Br Med J (Clin Res Ed). 1981 Jun 20; 282(6281):2027-9
Peltonen R, Kjeldsen-Kragh J, Haugen M, et al. Changes of faecal flora in rheumatoid arthritis during fasting and one-year vegetarian diet. Br J Rheumatol 1994; 33:638–43