czwartek, 12 marca 2015

Wiemy co jemy - relacja pacjentki - lekarza psychiatrii



Artykuł z "Wiemy Co Jemy"

"Jako uzupełnienie naszego cyklu "Wojny dietetyczne", w którym od zeszłego tygodnia omawialiśmy Współczesną Dietę Paleolityczną (WDP), dziś prezentujemy przypadek jednej z pacjentek Małgorzaty Desmond, współzałożycielki naszej fundacji. Po zastosowaniu diety eliminacyjnej (typu Paleo Autoimmune Protocol, opisywanej przez nas dokładnie w czwartek 5 marca) odnotowano u tej pacjentki remisję seronegatywnego zapalenia stawów. Pacjentka ma 43 lata i jest lekarzem psychiatrą. Oto jej własna relacja:
"Przez całe dorosłe życie starałam się prowadzić zdrowy tryb życia tzn. uprawiałam regularnie sporty, jadłam warzywa, owoce, unikałam białego pieczywa, cukru oraz mięsa, spożywałam małe ilości mleka. Jednakże z powodu pracy od 15 lat byłam narażona na silny stres.
W 24 r.ż. rozpoznano u mnie niedoczynność tarczycy oraz chorobę autoimmunologiczną – Hashimoto. Byłam od tej pory pod opieką endokrynologa.
Miałam tendencję do wzdęć brzucha. Poza tym czułam się zdrowa.
W październiku 2012 r. zaszłam w ciążę i z tego powodu zmieniłam dietę: zaczęłam jeść mięso, nabiał w znacznie większych ilościach niż dotychczas. Badania wykazały znaczny niedobór wit. D, którą uzupełniałam podczas trwania ciąży z miernym efektem.
W I trymestrze ciąży pojawił się obrzęk stawu międzypaliczkowego dystalnego palca II prawej ręki z bolesnością miernego stopnia. W USG stwierdzono zwiększenie ilości płynu w pochewce ścięgien zginaczy palca ręki prawej z pogrubieniem błony maziowej do 5 mm i wzmożonym przekrwieniem – czyli objawy zapalenia. Za prawdopodobną przyczynę uznano przeciążenie ręki i zalecono zakaz pisania przez 6 tyg., okłady i żel z NLPZ (niesterydowych leków przeciwzapalnych), ale z powodu ciąży nie mogłam go stosować. Po zastosowaniu się do zaleceń objawy zmniejszyły się ale nie ustąpiły do końca ciąży, a po ok. 2 m-cach po rozwiązaniu nasiliły się oraz wystąpiły bardzo nasilone objawy zespołu cieśni nadgarstka obu dłoni.
Z powodu dolegliwości bólowych nie mogłam w nocy spać, nie byłam w stanie wziąć na ręce mojego synka. Z tego powodu zaplanowano zabieg chirurgiczny i 6 m-cy po urodzeniu dziecka przerwałam karmienie piersią i miałam zgłosić się na wyznaczony termin zabiegu. W tak zwanym międzyczasie wykonałam badanie USG u innego specjalisty, którego zaniepokoił niespecyficzny charakter zmian dla zesp. cieśni mogący sugerować stan zapalny w obrębie stawów i zasugerowano konsultację reumatologiczną.
Byłam u 6 reumatologów różnych ośrodków i wszyscy na podstawie objawów choroby i wyników badań stwierdzali spondyloartropatię seronegatywną (seronegatywne zapalenie stawów), a jako leczenie proponowali sterydoterapię do końca życia lub metotreksat. O diecie nie wspomniał żaden z lekarzy jako o metodzie, która byłaby być zalecona chociaż jako leczenie wspomagające proces leczniczy, a na moje pytanie (już po przeczytaniu wielu artykułów w medlinie na ten temat), wszyscy o zgrozo mówili, że to nie ma żadnego naukowego uzasadnienia!!!).
Wówczas trafiłam do pani dr Edyty Biernat-Kałuży (członka Rady Naukowej Fundacji WIEMY CO JEMY - przyp. red.), która zleciła szereg badań, w tym na nadwrażliwości pokarmowe, bad. czynników zapalnych, autoimmunologicznych, genetycznych i wiele in. oraz zaleciła kontakt z panią Małgorzatą Desmond celem ustalenia diety.
Badania nie wykazały predyspozycji genetycznych natomiast potwierdziły proces zapalny oraz wykazały znacznie podwyższone miano p/ciał Ig G dla Yersinii 47,0 u/ml (norma <10) oraz na górnej granicy normy antykoagulant tocznia – 39,2 sek (norma 30,5-40,6).
W badaniach pokarmowo-swoistych p/ciał IgG wysokie miana były m.in. dla: wszystkich produktów mlecznych, gliadyny, pszenicy, fasoli, manioku, grzybów.
W wyniku zastosowanej diety niskoantygenowej (typu Paleo) (bez zastosowania leków po konsultacji z lekarzem!) ustąpiły wszystkie dolegliwości bólowe stawów w ciągu 3 miesięcy.
Obecnie obraz w badaniu USG jest w zasadzie prawidłowy. Spadły również markery stanu zapalnego, p/ciała dla Yersinii są w normie (bez zastosowania antybiotyków), a także znacząco zmniejszył się poziom antykoagulantu dla tocznia. Zaś p/ciała dla tarczycy mają wyraźna tendencję spadkową. Nadmienię, że kiedy w Święta nieznacznie sobie pofolgowałam z dietą, od razu nawróciły dolegliwości bólowe stawów, co miało też odzwierciedlenie w wynikach badan - podwyższone markery stanu zapalnego i p/cial tarczycowych. Tak więc szybko wzięłam się w karby i myślę, że tak już zostanie. Oprócz diety zażywam też witaminę D3, probiotyk, oraz mikroelementy (Ca, Se).
Czuję się zdrowa, jestem pełna energii, nie mam dolegliwości bólowych i mogę bez przeszkód bawić się z moim małym synkiem.
Pozdrawiam serdecznie - wdzięczna pacjentka 
KOMENTARZ:
Ponieważ nie dysponujemy badaniami randomizowanymi w tym zakresie, nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że ustąpienie dolegliwości u tej Pacjentki jest efektem zastosowanej diety. Jednakże jest to prawdopodobne, z racji na właściwości protokołu autoimmunologicznego diety Paleo (które omawialiśmy w zeszłym tygodniu). Nie ulega wątpliwości, że dieta zastosowana w tym przypadku przez Małgorzatę Desmond miała silne właściwości przeciwzapalne oraz korzystnie wpływające na szczelność bariery jelitowej, co samo w sobie jest jednym z priorytetów terapii chorób o podłożu zapalnym. I co najważniejsze - dieta Paleo w wersji proponowanej przez Małgorzatę Desmond (która uwzględniając wszystkie eliminacje protokołu autoimmunologicznego, nadal nosi cechy zmodyfikowanej diety śródziemnomorskiej, o czym szerzej pisaliśmy już w trwającym u nas cyklu "Wojny dietetyczne", do którego lektury serdecznie zapraszamy) jest bezpieczna, nie ma żadnych efektów ubocznych i może korzystnie wpływać na ryzyko wielu chorób cywilizacyjnych."

Zdjęcie:
© JustCurious








środa, 11 marca 2015

Dieta w chorobach układowych tkanki łącznej


Następna fantastyczna grupa na FB !, 

mądre dziewczyny dzielą się wiedzą na temat tego, co im pomogło pozbyć się uciążliwych bóli, jaka dieta im pomogła, jakie suplementy stosować aby zniwelować objawy chorób autoimmunologicznych :


Dieta w chorobach układowych tkanki łącznej.
https://www.facebook.com/groups/autoimmuno/?fref=nf



Grupa zamknięta dla osób zainteresowanych dietą w chorobach układowych tkanki łącznej. Priorytetem jest dzielenie się doświadczeniami związanymi ze stosowaną dietą, tolerancją i nietolerancją pokarmową, dyskusja nt. wpływu odżywiania na funkcjonowanie organizmu osób z chorobami z autoagresji.


"Tak naprawdę wiem, że nie istnieje konkretna, określona dieta w naszych chorobach, nie znajdziemy jej w książkach pod konkretną nazwą.
Nasze organizmy same ją sobie ustalają w zależności od towarzyszącym im dolegliwościom, w zależnosci od przyjmowanych leków, od ogólnej naszej kondycji psycho-fizycznej.
Dzielmy się przepisami, doswiadczeniami. nowinkami, wklejajmy zdjęcia, artykuły godne przeczytania, sugestie....Zapraszam Emotikon smile Magda " 


Grupę prowadzą :
Magda Juchniewicz
Karolina Madetko






niedziela, 1 marca 2015

RZS - "Przyjaciółka" do końca życia!

Moi kochani RZS-owcy :)

Wiadomo, że pozytywne nastawienie jest baaardzo ważne w leczeniu i dlatego polecam Wam fajną stronkę na Facebooku.
Nazywa się jak w tytule, RZS - "Przyjaciółka" do końca życia!, wystarczy wpisać w okienku wyszukiwania i natychmiast znajdziecie się w kręgu przyjaciół, którzy zrozumieją Was jak nikt inny .
Atmosfera w grupie jest niesłychanie przyjazna i wcale niekoniecznie rozmawia się tam ciągle o RZS.
Dawno nie byłam wśród tak pozytywnych osób , tym bardziej,że zwłaszcza w necie zdarzają się jakieś niefajne zachowania. Ale nie w tej grupie :)
Zapraszam wszystkich , którzy chcą pogadać sobie od niechcenia, albo chociaż wyżalić.
Grupę prowadzi Magdalena Socha  bardzo sympatyczna i kontaktowa osóbka.

Link do grupy:
https://www.facebook.com/groups/1536446236635601/




sobota, 14 lutego 2015

Reumatoidalne zapalenie stawów - moc medycyny żywieniowej

W skrócie:

Gloria - urzędniczka.Reumatoidalne zapalenie stawów rozpoznano w 2006 roku przez miejscowego reumatologa. Reumatolog Glorii zalecił Metotreksat i Plaquenil, które nie były wystarczające dla uśmierzenia jej bólu więc rozważał dodanie leku Humira, który przestraszył Glorię powodu  doniesień FDA pokazujących skutki uboczne stosowania preparatu Humira obejmujące zwiększone ryzyko raka czy innych problemów immunologicznych.
Operacja pęcherzyka żółciowego Glorii w 2000 roku była główną wskazówką, że być może nie jest skuteczne trawienie i absorpcja odpowiednich składników odżywczych.
Lekarz zlecił kompleksowe badania krwi, w tym witaminy D, profil tarczycy, badania tolerancji glukozy, hormonów, CRP serca i inne.
Dalsze badania wykazały, że miała bardzo duże skoki cukru we krwi na godzinę i dwie godziny po spożyciu węglowodanów.
Badania wykazują, że niski poziom witaminy D znacznie zwiększa ryzyko chorób autoimmunologicznych, cukrzycy typu 1, RA i toczeń.
Po omówieniu strategii żywieniowej, określono zrównoważoną dietę bogatą w całości roślinne. Rozpoczęto suplementowanie kompensujące brak woreczka i funkcji żołądka.

Gloria spożywała zrównoważone posiłki z żywności i składników odżywczych, które optymalizują cukru we krwi, wspierają odbudowę funkcji nadnerczy i tarczycy, a także brała odpowiednie dawki i witaminy D w celu optymalizacji jej stężenia we krwi w ciągu trzech miesięcy.
Spodziewano się możliwości zmniejszenia leków w ciągu 6-12 miesięcy. Jakie było zaskoczenie kiedy okazało się, że w ciągu miesiąca nastąpiła 50% poprawa. A w dwa miesiące od kompleksowej zmiany stylu życia i  po miesiącu bez metotreksatu i Plaquenilu, Gloria była 90% wolna od bólu . Po następnym miesiącu ból zniknął całkowicie

Źrodło tu:
http://www.naturalnews.com/036189_rheumatoid_arthritis_nutritional_therapy_medicine.html

piątek, 6 lutego 2015

Leczenie jedzeniem



To dla tych, którzy jeszcze nie wierzą, że można leczyć jedzeniem , również RZS! :)
Prawdopodbnie będzie też Małgorzata Desmond


Leczenie jedzeniem. Casting do programu Polsatu Café

Anita Karwowska
 
30.07.2014 00:00
A A A Drukuj
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu
Uczestnicy szwedzkiej edycji programu "U-Turn" (Fot. materiały producenta TV)
Masz chore stawy, problemy z poruszaniem się, nadciśnienie, cukrzycę, nadwagę? Chcesz czuć się lepiej i jesteś gotowy na zmianę diety? Telewizja Polsat Café poszukuje osób, które przed kamerami, pod okiem specjalistów chcą odzyskać sprawność. W Szwecji program okazał się wielkim sukcesem.
Artykuł otwarty
- Osiągnęliśmy mistrzostwo w medycynie, a jednocześnie stworzyliśmy wiele chorób cywilizacyjnych, które nas zabijają - mówią pomysłodawcy telewizyjnego programu medycznego "U-Turn", który pokazuje skutki niezdrowego trybu życia i uczy, jak z niebezpiecznej dla zdrowia ścieżki zawrócić.

Wymyślony w Szwecji format wywołał wielkie poruszenie wśród tamtejszych widzów. Na ich oczach życiowy zwrot wykonała grupa pacjentów w różnym wieku dotkniętych otyłością, cukrzycą, nadciśnieniem, ryzykiem udaru, chorobami kręgosłupa itp. Lekarz zamiast leków zaproponował im kilka miesięcy diety i ruchu.

Widzowie oglądali zawartość lodówek w domach bohaterów i dostawali wskazówki, co szkodzi najbardziej przy danym schorzeniu. A widząc efekty zmian u bohaterów, przekonywali się, że właściwa dieta nie jest już wyłącznie kwestią dobrego wyglądu i mody, ale wyborem, który może zaważyć na życiu.

W szwedzkiej edycji programu chorzy na oczach widzów schudli, poprawili wyniki badań, nabrali sprawności, pokonali ograniczenia w poruszaniu się i poczuli się pewniej ze swoimi dolegliwościami.

Jesienią taką szansę będą mieli polscy pacjenci. W polskiej edycji programu "U-Turn. Zawróceni", który od września będzie pokazywał Polsat Café, lekarze skupią się na pomocy chorym z problemami ortopedycznymi.

Do programu zostanie zaproszonych osiem-dziesięć osób, którymi zajmie się zespół lekarzy, fizjoterapeutów, diagnostów i specjalistka medycyny żywienia Małgorzata Desmond z Centrum Medycznego "Gamma".

Jeśli potrzebujesz takiej pomocy, zgłoś się do programu. Poszukiwane są osoby po urazach ortopedycznych, z przeciążeniami i zwyrodnieniami stawów, dodatkowo obciążone chorobami metabolicznymi i cywilizacyjnymi, takimi jak: choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca typu 2, hipercholesterolemia, reumatoidalne zapalenie stawów !, choroba Hashimoto, łuszczyca, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (także u dzieci), dna moczanowa i nadwaga/otyłość.

Zakwalifikowani do programu pacjenci ustalą z lekarzem plan leczenia, ale też będą mieli możliwość poddania się operacji ortopedycznej. Pod okiem specjalistów zmienią swoją dietę (na opartą na świeżych warzywach, kaszach, zbożach) i będą pracować nad odzyskaniem sprawności fizycznej.

Uczestnicy programu pokażą swoją lodówkę i wyniki badań. Ekspert ustali dietę, która pomaga walczyć z ich chorobami. Jeśli masz podobne dolegliwości, możesz z tych porad korzystać. Diety i przepisy znajdziesz w "Tylko Zdrowie".

Poszukiwane są osoby z Warszawy i okolic (z uwagi na miejsce usług medycznych). Zgłoszenia zawierające informację o sobie, swojej chorobie i numer telefonu kontaktowego można wysyłać na adres: zawroceni@formacjatv.pl.

środa, 8 października 2014

Barbara Połoczańska - pokonać chorobę

To wywiad,  co prawda nie o naszej chorobie, ale jak to powiedziała jego bohaterka - "choroby się różnią tylko nazwami" i " większość chorób zależna jest od czynników środowiskowych".
Bierzmy więc przykład i sprawy w swoje ręce :)
Przedstawiam Państwu wywiad z Barbarą Połoczańską (na zdjęciu poniżej) , który ukazał się w miesięczniku "Dobre Wiadomości" Nr 5/2009. Treść wywiadu nadal pozostaje aktualna. Nasze zdrowie to największy skarb. Warto o nie dbać. 

zdjecie p. Basi

Pani Barbaro, jaką ma Pani dobrą wiadomość dla naszych Czytelników?
Chciałabym przekazać Czytelnikom dobrą wiadomość, że stwardnienie rozsiane nie jest taką straszną chorobą. Można ją pokonać. Jest nadzieja, jednak od chorych zależy czy są gotowi zmienić swoje życie, bo na zdrowie trzeba ciężko pracować.
Kiedy Pani zachorowała?
Kiedy w 1994 roku usłyszałam diagnozę miałam 45 lat. Wcześniej nie miałam żadnych objawów. Jakieś przykurcze, drętwienia, dolegliwości związane z kręgosłupem tłumaczyłam dużą aktywnością zawodową i zmęczeniem. Pewnego ranka podczas urlopu u rodziny okazało się, że nie mogę stanąć na nogi. Sądziłam, że przepracowałam się w ogrodzie dzień wcześniej... Jednak problemy nie ustępowały, z trudem wróciłam do domu. Potem wizyta u lekarza, pobyt w szpitalu, wynik rezonansu magnetycznego i diagnoza - stwardnienie rozsiane (SM).
Jakie były te pierwsze dni?
Diagnoza była dla mnie straszna, to było jak spadająca winda. Byłam przerażona. Dużo płakałam nad sobą, nad wszystkim. Nie odwiedzali mnie znajomi. Potem dopiero odkryłam, że po prostu nie wiedzieli co powiedzieć, jak się zachować. Nie byli w stanie znieść widoku kobiety wcześniej aktywnej, roześmianej, tańczącej, a teraz pognębioną chorobą. Czułam się bardzo upokorzona, wstydziłam się, myślałam, że mam wypisane na czole, że jestem chora na stwardnienie rozsiane. Nie wychodziłam z domu. Kiedyś syn zawiózł mnie do przychodni, do koleżanki, lekarza psychologa. A ona powiedziała: Pan Bóg Cię wyróżnił, a nie napiętnował. Bo on wie, że Ty poradzisz sobie z tą chorobą. I rzeczywiście to mi się udało.
Jak zaczęła Pani walczyć z chorobą?
Przede wszystkim zaczęłam się zastanawiać dlaczego zachorowałam, szukałam przyczyn. Dużo czytałam. Uważam, że choroby należy leczyć przez usuwanie przyczyn. Skoro dieta jest bardzo ważna to trzeba zmienić tę dotychczasową. Trzeba zacząć od leczenia psychiki, od nastawienia do życia. Powoli zaczęłam wstawać. Chodziłam najpierw koło stołu, potem zaczęłam wychodzić z domu, szłam powoli, odpoczywałam, ale stopniowo zaczęłam chodzić.
Kto Pani podpowiedział taką metodę?
Lekarze najczęściej mówią chorym na SM - czeka pana/panią wózek. Zostawiają pacjenta samemu sobie. Ja musiałam pójść własną drogą i sama doszłam do tego jak radzić sobie z chorobą. Wiem jak trudno jest choremu samemu dźwignąć się. Chciałabym żeby każdy chory, bez względu na rodzaj choroby, dostał wsparcie od psychologa. U nas nie docenia się takiej możliwości.
Czemu zawdzięcza Pani sukces w pokonaniu choroby?
Stan mojego zdrowia nie ulega pogorszeniu od 2002 roku, jest to coś co graniczy z cudem. Mój sukces zawdzięczam temu, że przez cały czas nie brałam żadnych leków. Jestem hiperalergikiem - nie mogłam zażywać żadnych lekarstw, musiałam się wspierać metodami naturalnymi. Duże znaczenie ma zdrowa kuchnia, rehabilitacja i higiena psychiczna.
Jakie są główne zasady Pani diety?
Nie jadam czerwonego mięsa, tylko drobiowe oraz dużo ryb. Zrezygnowałam z białego pieczywa, makaronów, soli, cukru, słodyczy. Jeśli ryż to tylko brązowy. Nie używam śmietany, serów, mleka, bo jest szkodliwe. Jem bardzo dużo owoców, warzyw, piję soki. Warzywa przygotowuję na parze, bez soli tylko z przyprawami lub w postaci surówek. Staram się jeść jak najmniej ziemniaków i nie łączyć mięsa z ziemniakami. W kuchni używam oleju lnianego, który jest bogaty w kwasy Omega-3.
Jak wyglądają Pani posiłki?
Na śniadanie kawałek mięsa i surówki. Na obiad kawałek ryby lub mięsa, warzywa na parze, wśród nich jeden ziemniak jako dodatek, a nie danie główne, kilka rodzajów surówek. Jedzenie jest smaczne, lekkie i pożywne, a świadomość tego, że jest zdrowe naprawdę sprawia, że człowiek jest bardzo zadowolony. Do obiadu jeden kieliszek czerwonego wina, co też ma działanie lecznicze. Na deser mała kawa i trochę czekolady. Szczególnie upodobałam sobie gorzką z kardamonem firmy Terravita.
Co ułatwia Pani przygotowanie potraw?
Mam patelnię tytanową, na której smaży się rybę lub mięso bez tłuszczu. Do gotowania warzyw na parze mam specjalne dwa garnki oraz urządzenie do rozdrabniania warzyw na rozmaite surówki.
Jakie ćwiczenia fizyczne Pani wykonuje?
Dużo spacerujemy z mężem. Codziennie ćwiczę w domu na rowerze stacjonarnym, raz w tygodniu chodzę na basen oraz na ćwiczenia na ergonometrze do klubu wioślarskiego. Mamy ponton i latem wypływamy na jezioro. Korzystam z każdej okazji do ćwiczeń i ruszania się. Uwielbiam taniec.
Czego nauczyła Panią ta choroba?
Jestem szczęśliwym człowiekiem i tej chorobie dużo zawdzięczam. Moje życie jest teraz lepsze, poznałam i doceniłam świat na nowo - wąchałam kwiaty, oglądałam drzewa, słuchałam śpiewu ptaków. Cieszyłam się, że mogę pójść zrobić zakupy, posprzątać w domu i nie jestem skazana na pomoc innych.
Mówię o swojej chorobie, ale taki styl życia jaki teraz prowadzę może pomóc każdemu, bez względu na rodzaj jego choroby. Choroby różnią się tylko nazwami. Większość chorób zależna jest od czynników środowiskowych. W obliczu choroby ludzie nie polegają na sobie, nie dociekają jej przyczyn. Ślepo wierzą w cudowne działanie leków i nie zmieniają swojego dotychczasowego trybu życia.
Trwają w fałszywym przekonaniu, iż lek jest w stanie przywrócić im zdrowie. Sam lek nie wystarczy.
Często chorzy na stwardnienie rozsiane czekają na drogie leki, pokładają w nich wielkie nadzieje. A tymczasem pokonanie choroby jest w zasięgu ich ręki.
Co jeszcze chciałaby Pani przekazać Czytelnikom?
Chciałabym zwrócić uwagę na możliwość spotkania z doktor Joanną Woyciechowską, które odbędzie się 6 czerwca w Filharmonii na Ołowiance. Pani doktor od 40 lat mieszka w USA i przyjedzie na cykl spotkań do Polski. Jest bardzo zaangażowana w swoją pracę, uczy chorych na stwardnienie rozsiane jak żyć z tą chorobą, mówi o zdrowej diecie i zdrowym trybie życia.
Dziękuję za tę rozmowę, na pewno Pani doświadczenia mogą być bardzo pomocne dla wielu osób.

rozmawiała Marta Polak

Żródło tu:
http://www.dobrewiadomosci.eu/zdrowie/1198-barbara-pooczaska-pokona-chorob-

niedziela, 22 czerwca 2014

Przejadanie ziemi

http://video.anyfiles.pl/Przejadanie+Ziemi./Nauka+i+technologia/video/110103
Dokument dla wszystkich, którzy chcą zdrowo i odpowiedzialnie się odżywiać.
"Przejadanie Ziemi" to dokument o poszukiwaniach diety idealnej, dobrej dla zdrowia i środowiska. Nowatorscy szefowie kuchni, naukowcy i lekarze przekonują widzów do przemyślenia nawyków żywieniowych. Twórcy filmu przedstawiają m.in. przełomową pracę doktora T. Colina Campbella, który zajmuje się związkiem pomiędzy dietą a chorobami, badania dr Caldwell Esselstyn o powiązaniach odżywiania z leczeniem pacjentów z chorobami serca oraz teorie profesora Gidona Eshel o wpływie dokonywanych przez ludzi wyborów żywieniowych na atmosferę Ziemi. "Przejadanie Ziemi" pokazuje, w jaki sposób można jeść zdrowo i odpowiedzialnie, jedząc niekoniecznie tylko soczewicę i liście sałaty.

czytaj wiecej: http://www.planeteplus.pl/dokument-przejadanie-ziemi_42265#ixzz35P3XfzQf


Najbliższa emisja w niedzielę 29 czerwca o godz 18.55